Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego. W tych wspomnieniach, pełnych przewrotnych anegdot, pojawiają się m.in.: Jonasz Kofta, Jacek Janczarski, Adam Kreczmar, Agnieszka Osiecka, Jerzy Dobrowolski, Stefania Grodzieńska, Bohdan Łazuka i Jerzy Urban... Dowcipnym dopełnieniem tych rozmów są fragmenty satyrycznej i literackiej twórczości Marii Czubaszek oraz liryczne, a zarazem ironiczne, ilustracje Wojciecha Karolaka.
Kobieta instytucja, od wielu lat działająca na terenie kraju, rozśmieszająca bardziej niż gaz rozśmieszający, przeciwstawiana bywa patetycznej instytucji Matki Polki, pierwsza dama polskiej sceny kabaretowej. Wybitna autorka wybitnych skeczy, dosadny przykład na to, że palenie nie zabija, zwłaszcza poczucia humoru. Krystyna Kofta
Dla Marysi nie był to łatwy czas. Nie cierpi wspomnień! I kiedy zorientowała się, że będę ją do nich zmuszał, bo przecież w tej sprawie ta książka, zaczęła mnie unikać. Nie znosi swojej twórczości! I kiedy było jasne, że będę nalegał, żeby przeczytała coś, co kiedyś napisała, przestawała odbierać telefon. Ma bardzo niefrasobliwy stosunek do swoich tekstów. Nie prowadzi żadnego archiwum, na pytanie „masz?” zazwyczaj odpowiada „gdzieś miałam”. To, co udało się tutaj zamieścić, spisane jest z taśm zachowanych w archiwum dawnej Redakcji Rozrywki Programu III Polskiego Radia, kilku nagrań telewizyjnych. Ta rozmowa nie kończy się w jakimś logicznym momencie. Kończy się w momencie koniecznym dla ratowania naszej znajomości. Gdybym jeszcze kilka razy próbował ją zapytać o jakieś wspomnienie z dzieciństwa, znienawidziłaby mnie na zawsze. Artur Andrus
Maria Czubaszek, właściwie Alicja Bacz (ur. 9 sierpnia 1939 w Warszawie) - polska poetka, pisarka i satyryk, autorka tekstów piosenek, także scenarzystka, felietonistka i dziennikarka. Nazwisko Czubaszek zachowała po swoim pierwszym mężu.
Studiowała na Wydziale Dziennikarstwa, a także na Wydziale Filologii Angielskiej Uniwersytetu Warszawskiego.
20 maja 2009 z rąk ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego odebrała Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis"[1].
I miss her. This book made me miss her even more. What a brilliant mind. + Niepomnę ile razy zarechotałam ze śmiechu podczas lektury - i to samego wywiadu, nie tylko bezbłędnie abstrakcyjnych i dowcipnych tekstów jej autorstwa. To bardzo dziwne, jak wiele mamy ze sobą wspólnego - ja, 22-letnia dziewczyna i ona, już na zawsze 76-letnia wybitna satyryczka. Książka jest ciepła ale nie ckliwa, przesiaknięta dymem papierosowym i zapachem psiej sierści. Andrus wydobył z niej to, co najlepsze -jak zawsze z resztą.
Przyjemna, dość zabawna pozycja w mojej ulubionej ostatnio formie czyli rozmowy miedzy autorem a bohaterką książki. Od pierwszych zdań wyczuwa się pewną zażyłość miedzy Andrusem i Czubaszek przez co cały mamy wrażenie przysłuchiwania się rozmowie dobrych znajomych. To zarazem duży plus jak i minus. Momentami do wywiadu wkrada sie chaos, rozmowa traci ciągłość a czytelnik czuje, że coś zostało pominięte i niewyjaśnione. Zabrakło mi głębszego poruszenia kilku kwestii, wywiad był nazbyt powierzchowny i zbyt humorystyczny. Przydałoby się choć kilka pytań "na poważnie", tak od początku od końca. Wiadomości o życiu i twórczości Marii Czubaszek również nie za dużo. Jest to idealna pozycja do poczytania dla przyjemności, raczej nie po to by dowiedzieć się jaka jest, tak na prawdę, Maria Czubaszek.
Zabawnie, szczerze i oryginalnie. Po prostu Maria Czubaszek. Nie zgadzam się ze wszystkimi jej poglądami, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Do tego wielki plus za dodanie tekstów autorki oraz rysunków Wojciecha Karolaka. Dobra zabawa gwarantowana.
Wywiad, nie wywiad. Ciężko określić czym jest ta książka. Ma formę wywiadu, ale mógłby być to zapis jakiejś rozmowy w kawiarni. Rozmowa zasadniczo o niczym.
3,5/5 ⭐ Nie słyszałam wcześniej o Marii Czubaszek, dlatego uznałam, że wywiad z nią będzie idealny żeby poznać tą barwną postać. Jest tutaj dużo o jej poglądach, przyjaciołach, co uważam za ciekawy dodatek, jednak dla mnie, większość, jak nie wszyscy, są to osoby nieznane. Myślę, że ta książka jest idealna dla osób zaznajomionych z postacią Marii Czubaszek, jak i ze sławnymi postaciami z czasów PRL-u.
Naprawde wspaniala ksiazka o naprawde wyjatkowej osobie. Uwazam, ze ksiazki tego typu - autobiografia w rozmowie, w dialogu, sa bardzo latwo przystepne i lekkie w czytaniu co jest naprawde prawdziwa zaleta. Oczywiscie wielka zaleta jest tu takze rola Artura Andrusa (wspaniały pomysł z "Czubaszek pyta Czubaszek") jak i samej Marii Czubaszek, ktozy to obaj nie stronia od satyrycznych stwierdzen i komentarzy. Jest to rowniez pewnego rodzaju uwiecznieniem charakteru pani Czubaszek - jej originalne poczucie humoru i zabawa jezykiem Polskim - te ja wyrozniajace cechy, ktorych nam zreszta tak bedzie brakowac. Polecam tym, ktorzy pania Czubaszek juz "znaja" i cenia.
Maria Czubaszek, chociaż ma fantastycznie ciekawy życiorys, nie lubi wspominać, co zaznacza ona sama i autor wywiadu na początku i pod koniec książki. Ujmuje skromnością, dystansem do siebie i innych; ironizuje, jest cyniczna, wykpiwa i wyśmiewa, bardzo często siebie (rozbroiła mnie anegdotka, którą przywołuje opowiadając o swoim braku pamięci do twarzy). Dla mnie Maria Czubaszek była od dawna jedną z niewielu osób, które tak trafnie opisują rzeczywistość i relacje między nami- nie ma lukru, ale brak też zbędnego pesymizmu. Jak najwięcej takich ludzi.