Dres też człowiek. Ma potrzeby, przyjaciół, przeszłość i – przede wszystkim – problemy. Głównie cudze. Pozostaje sobą, nawet w butach do garnituru. Dresiarz też człowiek. W końcu nawet Bóg miał na sobie dres, prawda?
Zapraszamy na przesyconą smakiem piwa i zapachem papierosów podróż w głąb studenckiego Gdańska... i nie tylko. Mocny język, nieszablonowa narracja splatająca w jedno teraźniejszość i problemy przeszłości, przewijające się w tle ikony polskiej kultury (jak Jezus ze Świebodzina) oraz popkultury gwarantują świetną, choć może nieco kontrowersyjną rozrywkę.
Urodzony 1990 roku w Olsztynie. Student elektroniki i telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej. Etatowy mieszkaniec Trójmiasta i bywalec Giedajt – małej, podolsztyńskiej wioski, z którą związany jest sercem. Założyciel i redaktor naczelny czasopisma kulturalno-literackiego „Doza”. Powoli rozpoczyna swoją przygodę z pisarstwem. Jego opowiadania były publikowane w periodykach internetowych Qfant i Esensja. Uwielbia czytać i pisać fantastykę, jednak jego pierwsza książka "Bóg nosi dres" to melancholijno-ironiczny obyczaj.
Dziwna hybryda „Wojny polsko-ruskiej (…)” i „Kiedy Bóg był królikiem”. Do tej pory nie rozumiem, czemu miała służyć ta książka. Pokusiłabym się o strzał, że pełniła rolę terapeutyczną – po prostu autor musiał wyrzucić swój twór z głowy i przekuć go w postać materialną. Jak mawiał klasyk – „czasami człowiek musi, inaczej się udusi”. Źle nie było, ale podczas lektury „lekko podduszać” zaczęłam się ja… Nie można jednak odmówić Senderowi talentu. Ma lekkość pisania, ma pomysły, próbuje coś przekazać. Widziałabym go w innym repertuarze. Duże nadzieje pokładam w „Po drugiej stronie cienia”. To może być strzał w dziesiątkę.
Sama nie wiem.. Mam mieszane uczucia co do tej pozycji. Było bardzo nierówno - od fantastycznych momentów do totalnej klapy i niezrozumienia. Bardzo spodobał mi się bohater książki i to że do końca zaskakiwał czytelnika. Parę razy szczerze uśmiechałam się do książki, Autor z pewnością ma poczucie humoru i zarazem dobrą rękę do pisania, ale to jeszcze nie to czego bym oczekiwała. Pomysł dobry, następny może będzie jeszcze lepszy.