This book, a reprint of the 1894 classic, is a rare collection of Punjabi folk tales. It is an attempt to translate one colloquialism to another, thereby preserving the fragrance of ready wit and the element of human value typical in these stories. The author of the monumental "Legends of the Punjab", R.C. Temple, has annotated the volume. The text holds an immense interest for children, while the notes render a valuable service to students of folklore.
Flora Annie Steel was an English writer. She was the daughter of George Webster. In 1867 she married Henry William Steel, a member of the Indian civil service, and for the next twenty-two years lived in India, chiefly in the Punjab, with which most of her books are connected.
When her husband's health was weak, Flora Annie Steel looked after some of his responsibilities. She acted as school inspector and mediator in local arguments.
She was interested in relating to all classes of Indian society. The birth of her daughter gave her a chance to interact with local women and learn their language. She encouraged the production of local handicrafts and collected folk-tales, a collection of which she published in 1884.
Her interest in schools and the education of women gave her a special insight into native life and character. A year before leaving India, she co-authored and published The Complete Indian Housekeeper, giving detailed directions to European women on all aspects of household management in India.
In 1889 the family moved back to Scotland, and she continued her writing there.
Moja wielka miłość do BAŚNI, LEGEND, MITÓW i FOLKLORU wszelakiego sprawiła, że BAŚNIE INDYJSKIE - PENDŻAB, zebrane przez niezwykłą Flore Annie Steel, a zilustrowane przez wyjątkowego artystę Johna Lockwooda Kiplinga, ojca słynnego Rudyarda Kiplinga ("Księga Dżungli") stały się moim marzeniem i poczułam konieczność posiadania i poznania tej cudownej książki. Jakie to szczęście, że Oficyna Wydawnicza Kontynenty zdecydowała się podarować czytelnikom tę perłę kultury! I to w najlepszym wydaniu! Pozycja ta bowiem prezentuje się zachwycająco. Twarda oprawa i ciekawy, wygodny format. Projekt okładki, który w mgnieniu oka przenosi czytelnika w świat baśni. Absolutnie przepiękne ilustracje i cudowne obrazy w wyklejce! To nie może się nie podobać. Pozycja ta wygląda magicznie i faktycznie jest magiczna. Baśnie mają to do siebie, że czyta się je, jak jakieś zaklęcie, jak zakurzony wers, który przywoła duchy z przeszłości. BAŚNIE INDYJSKIE - PENDŻAB, to wielka praca wykonana przez Florę Annie Steel. W notce od Wydawcy nieco czytamy o procesie zbierania ów historii, o tym, jak ten tom powstawał i z jakimi wyzwaniami zmagali się jego twórcy. Czytelnik otrzymuje pokaźny zbiór BAŚNI i muszę przyznać, że są one różnorodne. Choć DAWNO, DAWNO TEMU... przewija się przez te opowieści, to każde DAWNO ma inne serce, inną duszę, innych bohaterów. Duch INDII jest tu wyczuwalny od pierwszej chwili, nie można pomylić go z niczym innym. Czytelnik wpływa na zaczarowane, barwne wody indyjskich legend i zanurza się w nich z wielką przyjemnością. Już same tytuły BAŚNI łapią odbiorcę za rękę i ciągną, bo jak oprzeć się TŁUSTEMU BARANKOWI, jak przejść obojętnie obok TYGRYSA, BRAMINA I SZAKALA, jak przeoczyć CUDOWNY PIERŚCIEŃ i wreszcie jak ominąć PANA ŚMIERĆ?! No nie da się! A to tylko kropla w morzu niezwykłości. Do tego dochodzą oczywiście znakomite ilustracje Johna Lockwooda Kiplinga. Osobiście uwielbiam ten styl - całkowicie baśniowy, pełen szczegółów, czarno-biały, szkicowy, ale drobiazgowy, taki magicznie atramentowy. Te obrazy - ryciny, z łatwością przeniosą każdego w świat BAŚNI INDYJSKICH. Należy również podkreślić, że BAŚNIE zawsze są częścią kultury regionu, więc dzięki nim uczymy się o ludziach, miejscach, tradycjach, wierzeniach ludów, mieszkańców danych terytoriów. mamy tu zatem prawdziwą skarbnicę zaklęć, przedziwnych postaci i bezcennej wiedzy. Czy polecam? Oczywiście! Nie da się nie polecać. Warto pamiętać, że tzw. NADZÓR RODZICIELSKI nad tymi BAŚNIAMI mile widziany... Kończąc - warto. Bardzo warto a nawet bardzo trzeba! Nie pozwólcie sobie przegapić tej perełki - a wydanie znakomite!
był sobie Tygrys... i był chłopiec... Oficyna Wydawnicza Kontynenty egzemplarz recenzencki