Przepiękna książka, napisana z ogromną ilością czułości i troski. Skierowana do kobiet w spektrum, opisuje przede wszystkim poczucie przynależności do diagnozy. To ona właśnie pozwala nam na zrozumienie siebie i na odetchnięcie z ulgą. Pomaga nam, a nie opisuje. Tłumaczy, a nie wytłumacza. Autorka posiada duży zakres wiedzy o tym, co pisze. Opisuje różne trudności, z jakimi kobieta w spektrum może się zmierzyć: związki, praca, poczucie własnej wartości, płeć diagnoza i wiele innych. Czasami poruszane tematy były dla mnie szokujące, gdyż nigdy nie myślałam o nich w kontekście autyzmu. Ewa Furgał przywołuje różne badania, teksty naukowe i testy. Daje czytelnikowi możliwość autorefleksji, zostawiając w każdym rozdziale dedykowane do tego miejsca i pytania, które mają to ułatwić.
Po przeczytaniu tej książki poczułam się lepiej, a zarazem gorzej. Z jednej strony, jestem bardziej świadoma swoich utrudnień i wiem, jak do nich podchodzić. Miejsca na autorefleksję zdecydowanie pomogły mi zastanowić się nad wieloma sprawami. Z drugiej strony, czuję się zagubiona i "inna". Mam poczucie, że nigdy nie będę "normalna", czy "taka jak inni". Ale czy jest to na pewno taka zła rzecz? Każdy opisuje normalność inaczej. Każdy z nas jest przecież inny.
Na pewno będę wracać do tej książki w momentach niepewności. Uważam, że ta lektura powinna być na liście przeczytanych każdej kobiety z autyzmem (lub zastanawiającej się nad diagnozą!) oraz każdej osoby, mającej w bliskim otoczeniu taką kobietę.