28 lutego 1955 roku dowiedzieliśmy się, że ośmiu członków załogi niszczyciela „Caldas”, należącego do kolumbijskiej marynarki wojennej, wypadło za burtę i zginęło podczas sztormu na Morzu Karaibskim. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania rozbitków, przy współpracy z jednostkami amerykańskimi ze strefy Kanału Panamskiego, przeprowadzającymi kontrolę wojskową oraz inne miłosierne akcje na południu Karaibów. Po czterech dniach zaniechano poszukiwań i oficjalnie uznano marynarzy za zmarłych. A jednak w tydzień potem jeden z nich, na wpół żywy, pojawił się na jednej z bezludnych plaż północnej Kolumbii, po dziesięciu dniach dryfowania na tratwie bez jedzenia i picia. Nazywał się Luis Alejandro Velasco. Książka ta jest dziennikarskim zapisem tego, co mi opowiedział i co ogłosiłem w miesiąc po katastrofie w bogotańskim dzienniku „El Espectador”.
Gabriel José de la Concordia García Márquez was a Colombian novelist, short-story writer, screenwriter and journalist. García Márquez, familiarly known as "Gabo" in his native country, was considered one of the most significant authors of the 20th century. In 1982, he was awarded the Nobel Prize in Literature.
He studied at the University of Bogotá and later worked as a reporter for the Colombian newspaper El Espectador and as a foreign correspondent in Rome, Paris, Barcelona, Caracas, and New York. He wrote many acclaimed non-fiction works and short stories, but is best-known for his novels, such as One Hundred Years of Solitude (1967) and Love in the Time of Cholera (1985). His works have achieved significant critical acclaim and widespread commercial success, most notably for popularizing a literary style labeled as magical realism, which uses magical elements and events in order to explain real experiences. Some of his works are set in a fictional village called Macondo, and most of them express the theme of solitude.
Having previously written shorter fiction and screenplays, García Márquez sequestered himself away in his Mexico City home for an extended period of time to complete his novel Cien años de soledad, or One Hundred Years of Solitude, published in 1967. The author drew international acclaim for the work, which ultimately sold tens of millions of copies worldwide. García Márquez is credited with helping introduce an array of readers to magical realism, a genre that combines more conventional storytelling forms with vivid, layers of fantasy.
Another one of his novels, El amor en los tiempos del cólera (1985), or Love in the Time of Cholera, drew a large global audience as well. The work was partially based on his parents' courtship and was adapted into a 2007 film starring Javier Bardem. García Márquez wrote seven novels during his life, with additional titles that include El general en su laberinto (1989), or The General in His Labyrinth, and Del amor y otros demonios (1994), or Of Love and Other Demons.
3.75/5 Krótka, przeczytałam na raz. Opowieść rozbitka o tym, jak się nim stał i jak udało mu się przeżyć. Powiedziałabym, że taki "Stary człowiek i morze" ale "Młody rozbitek i morze Karaibskie". Trochę bardziej dynamiczna i jak dla mnie zdecydowanie ciekawsza. Styl autora niezwykle przypadł mi do gustu!
Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być samotnym na oceanie, walcząc o przetrwanie pod palącym słońcem, bez kropli wody i pożywienia, a jedynymi towarzyszami są rekiny? Gabriel García Márquez w Opowieści rozbitka przedstawia historię, która nie potrzebuje literackich ozdobników, by wciągnąć i wywołać dreszcz emocji. To minimalistyczna, ale uderzająco szczera opowieść o ludzkiej wytrzymałości i walce z naturą – oraz z własnymi słabościami.
Luis Alejandro Velasco, marynarz opisany przez Márqueza, stał się symbolem odwagi – nie tylko tej, która pozwoliła mu przetrwać, ale także tej, która zmusiła go do ujawnienia prawdy o tragedii. Nie była to bowiem zwykła katastrofa morska, lecz efekt wojskowego sobiepaństwa i nieprzestrzegania procedur. Skutki? Pokład niszczyciela załadowany kontrabandą, który doprowadził do wypadku i śmierci kilku marynarzy.
Márquez nie poprzestaje na dramatycznym zapisie przeżyć rozbitka. Jego narracja, mimo prostoty, jest głęboko humanistyczna. Pokazuje Velasco jako człowieka z krwi i kości – odważnego, ale nie idealnego. Zmagania z głodem, pragnieniem i samotnością są precyzyjnie opisane, ale równie interesujące są dylematy moralne bohatera. Dlaczego zdecydował się ujawnić prawdę, wiedząc, że zada cios własnej marynarce? Być może 10 dni na tratwie odebrało mu lęk przed konsekwencjami, pozostawiając jedynie potrzebę szczerości.
Czy to dobra książka? Szczerze trudno mi powiedzieć, bo nie ma wad. Jednak brak jej też mocnych plusów takie 3/5.
Z jednej strony szło mi dość opornie, jak na tak krótką książkę i było to frustrujące, a z drugiej jednak podobało mi się. Mam wrażenie, że te mieszane uczucia to już stały motyw u mnie przy czytaniu Marqueza, chociaż akurat w tym przypadku trudno mi zarzucić coś konkretnego.
Książka nie jest zła, skłania do jakiś refleksji, cośtam przekazuje, ale nie jest to arcydzieło. Pokazuje wolę przeżycia człowieka. Dobra do poczekalni u lekarza, ale można żyć bez poznania jej.
Bardzo dużo emocji we mnie wzbudziła, niepokoj, strach, obrzydzenie, ulga, rozczarowanie. Przez sama historie i różnorodność emocji we mnie wzbudzonych oceniam ją tak a nie inaczej, prawie nigdy książka nie wywołuje we mnie nic za co ja doceniam w mniejszym lub większym stopniu Sama historia była szokująca i ciekawa, zastanawiałam się jak potoczą się te 10 dni na morzu.
Marquez właśnie stał się jednym z bardziej lubianych autorów, nie mogę doczekać się następnych jego książek
Niesamowita opowieść rozbitka, który w 1955 roku wypadł za burtę ze statku płynącego z Ameryki do Kolumbii, pływał przez 10 dni na tratwie walcząc o przeżycie bez jedzenia i picia. Do czego jest zdolny skrajnie wyczerpany człowiek i jak walczy z przeciwnościami losu. Samo się czyta.
--- Opowieść o rozbitku, czyli marynarzu Luisie Valesco, który podczas sztormu wypadł do wody Morza Karaibskiego z pokładu niszczyciela kolumbijskiej marynarki wojennej. Podczas rozpaczliwej walki udało mu się dostać do tratwy, na której przetrwał 10 dni dryfowania bez jedzenia i picia. --- Całość napisana prostym językiem w pierwszej osobie, w formie pamiętnika szczegółowo opisującego poszczególne dni i noce walki z żywiołem wody, słońca, nocy, rekinami, własnym ciałem i strachem...
3.5⭐️ Bardzo prosty reportaż o człowieku zostawionym na morzu 10 dni. Jest tu kilka ładnych fragmentów opisujących naturę ludzką, przyjemnie się to czyta, lecz nic poza tym. Mimo to jako ciekawostkę Polecam
Znakomicie napisane i niesamowicie wciągające. Przyjemnie jest zobaczyć Marqueza w trochę innej formie, choć nie odchodzi daleko od swoich tematów przewodnich.
Z wszystkich opowieści i historii Marqueza ta dziennikarska chyba najmniej przypada mi do gustu. Oczywiście czyta się tą powieść całkiem przyjemnie, ale chyba nie zostanie ze mną na długo.