Lubię Myśliwskiego, ale ostatnio nie czułum się wystarczająco pewnie by zaczynać czytać coś tak długiego jak większość jego powieści. Nagi sad ma mniej niż 200 stron i jest podzielony na 30-stronicowe rozdziały, więc zdecydowałum się podjąć takie wyzwanie. Styl Myśliwskiego - jego niezauważalne przepływanie od jednego tematu do drugiego, długie zdania i powtórzenia - to wszystko tu jest, jednak w wersji nieco łatwiejszej. Tak teoretycznie, to podoba mi się, gdy powieści są zagmatwane, gdy autorzy z każdą kolejną mają coraz więcej pewności na pisanie tak jak chcą, ale praktycznie, to czasem czuję, że to dla mnie za trudne. Nagi sad jest pierwszą powieścią Myśliwskiego, co być może jest jednym z powodów mniej wyostrzonych cech stylu.
Jest to opowieść o ojcu i bardzo mi się podoba. Jestem pod dużym wrażeniem, jak wiele o jego charakterze można się dowiedzieć mając do dyspozycji tak niewiele wydarzeń. Bez prób wyjaśniania np. źródła traumy - co obecnie się częściej praktykuje - obraz ojca jest nakreślony jedynie poprzez jego codzienne zachowanie, albo nawet wspomnienie po nim. Im bardziej jakiś temat jest ważny dla charakterystyki bohatera tym bardziej jest rozmyty i niezależny od rzeczywistości.
Ojciec jest pełen niepewności i lęku, kruchego, którego pozory dziecko podtrzymuje, bo to z nich ojciec jest zbudowany. Duża wrażliwość na wszelkie drgania obrazu jaką wyraża bohater już w swoich dziecięcych wspomnieniach z jednej strony może niepokoić, wyrażać konsekwencje doświadczenia bycia wychowywanym przez niego, ale z drugiej buduje niepewność, czy wspomnienia są prawdziwe, czy narrator, który opowiada o wydarzeniach z różnych czasów nie miesza bohaterów ze sobą.
Powieść kończy się ponownym przedstawieniem sadu ojca. Sad jest nagi, bo obdarty z liści przez porę roku, żałosny przez swoją nieokazałość. Ojciec szuka w nim syna, a syn ojca. Scena jest przepełniona niepokojem, lękiem, o to, że nie uda się go znaleźć, ale równie mocno, że się uda. Poszukiwania, a może sam sad, odkrywają kruchość szukającego, który przez znalezienie bliskiego, musi skonfrontować się z tym, że stworzył go ze swoich własnych wyobrażeń i nadziei, a jednocześnie, że on sam jest zbudowany wokół relacji z nim, a więc jego stabilność jest zależna od tych wyobrażeń. Odkrycie tej wrażliwości jest głównym przesłaniem, jakie wyczytałum z powieści, nagim i być może łatwym do utożsamienia się Wrażliwość, którą odkrywa lektura jest łatwa do utożsamienia się, ale trudna do skonfrontowana. Da się ją znieść tylko dzięki przepełniającej powieść oniryczności.