Marka zaczyna się w głowie konsumenta, a do jej zbudowania potrzebna Ci przemyślana strategia. Na medycynie, polityce i marketingu znają się, jak wiadomo, wszyscy. I pewnie właśnie dlatego większość potencjalnie świetnych biznesów upada w ciągu pierwszych kilku lat działalności… Po prostu ich właściciele nie wiedzieli, zapomnieli albo pominęli rzeczy, na które obowiązkowo powinni zwrócić uwagę, budując swoją firmę. Na szczęście jest Paweł Tkaczyk. Napisał tę książkę, opierając się na swoich doświadczeniach wieloletniego praktyka marketingu. Przyprawił ją dużą dawką najaktualniejszej wiedzy na światowym poziomie. Autor spisał po kolei wszystkie ważne kwestie, jakie Ty, Czytelniku — właścicielu firmy, pracowniku marketingu, specjalisto do spraw PR — powinieneś znać. Książkę możesz przeczytać od deski do deski, otrzymując solidną dawkę informacji podanych w przystępny, typowy dla praktyka sposób — bez tabel, wzorów i skomplikowanych klasyfikacji
Czytana w ramach studiów. % treści mocno przedawniona, miejscami autor sam sobie zaprzecza, pomijając, że w poprzednim rozdziale odnosił się do danej kwestii w sposób mało istotny. Za to przykłady odnoszące się do konkretnych marek i reklam na tyle trafione, że zostają w głowie.
Ale to jest dobre. Skondensowana wiedza na temat brandingu, co to jest, po co i jak działa. Żałuję, że nie przeczytałem tej książki kilka lat temu i że nie jest trochę grubsza, bo każdy rozdział to złoto.
Książka z 2011 udana ponownie. Czuć, że część informacji już nie jest aktualna i adekwatna do dzisiejszych czasów. Okay w formie przypomnienia sobie pewnych zagadnień.
Część z poruszanych kwestii jest już zdezaktualizowana, co oczywiście nie jest przytykiem do autora, który w 2011 roku opisywał przecież ówczesną rzeczywistość. To jednak sprawia, że trzeba się zastanowić, czy warto poświęcać swój czas na rzeczy nieco już archaiczne.
Tę archaiczność widać na przykład w rozdziale V. Nie wiem, jak było w 2011 i o jakie badania chodzi autorowi, ale trudno mi uwierzyć, by wtedy (a na pewno teraz) warto było liczyć na wejścia na stronę poprzez eksponowania adresu www w kanałach offline typu billboard.
Nie ze wszystkim też się zgadzam. Nietrafionym przykładem - co zweryfikowały dopiero następne lata - okazała się sprawa z Barbie. Nie zawsze jest tak, że produkt o ograniczonej dostępności jest bardziej pożądany i wspomniane lalki są właśnie tego przykładem. Nie znam KPI-jów z akcji "curvy Barbie", ale z pewnością wywołało to sporo buzzu. W tym przypadku rezygnacja z elitarności na rzecz choćby niewielkiej dozy egalitarności, promując różne, niechude budowy ciała, musiała zapewne zadziałać pozytywnie.
Podobnie z krytykowaniem marek, które w swojej komunikacji wspominają o liczbie lat na rynku. Zgoda - dużo firm nadużywa tej wartości, przez co użytkownicy nie zwracają już na to uwagi. Jednak nie zawsze jest to zwykłym "bla bla bla", ale ważnym wyróżnikiem sugerującym tradycję danej marki (Wedel, Grycan...).
Poza wymienionymi aspektami książka na pewno przydatna, bo i zawierająca wiele kluczowych i podstawowych terminów, narzędzi i marketingowych rozwiązań. Te mogą się przydać w mniejszym stopniu pracownikom agencji, ale z pewnością skorzystają z nich ci, którzy myślą o wprowadzeniu na rynek własnej marki.
As for year 2015 the book is a bit outdated - 3 years in marketing brought a lot of novelties, however it still comprehensively sums up what is modern marketing all about. For sure "Must be" for marketing newbies and "oldschool" marketers (like eg. my parents :) More exeprienced marketers will find is as a nice repository and revision of their knowledge :)
"Zakamarki Marki" to przystępny, napisany prostym językiem przewodnik dla osób, które dopiero odkrywają zawiłości posiadania własnego biznesu. Paweł Tkaczyk w swojej książce sygnalizuje pewne zagadnienia, które mają nam uzmysłowić co już wiemy - a o czym nie mamy jeszcze bladego pojęcia w kontekście prowadzenia własnej marki. Książka pozostawia niedosyt i nie wyczerpuje poruszanych zagadnień – zawiera jednak kilka cennych wskazówek i chociażby ze względu na to, warto ją przeczytać. Polecam każdemu, kto jest ciekawy jakie czynniki składają się na spójną, dobrze prosperującą markę i nie oczekuje konkretnych, popartych źródłami danych rozpisanych w skomplikowanych tabelkach.
Jedną gwiazdkę obcinam wyłącznie, za to, że ta książka ma już dobrych kilka lat i niektóre rozdziały są odrobinę nieaktualne, bo świat się zmienił (głównie chodzi o to, że social media rozwinęły się baaaaardzo). Ale zaznaczam, że to wpływa tylko na pojedyncze teksty, a całość jest nadal bardzo przydatna i aktualna. Pozycja obowiązkowa, ja zaznaczyłam wiele fragmentów, do których będę wracać!
Od premiery minęło już parę lat, ale wciąż można znaleźć tutaj sporo uniwersalnych treści, które przydadzą nam się również dzisiaj. Bardzo przydałaby się jednak wersja 2020 ze świeżą porcją wiedzy, inspiracji i case studies.
Bardzo dobry wstęp do marketingu, choć w 2021 niektóre fragmenty są już nieaktualne.
Natomiast niesamowicie denerwujące było wielokrotne błędne użycie określenia "przysłowiowe" (co niestety zdarza się coraz częściej) oraz emotikony w tekście.
Dobra pozycja, raczej podstawy ale pomaga uporządkować wiedzę i zawsze czegoś nowego można się dowiedzieć. W 2022/2023 trochę się zdezaktualizowało, co tylko pokazuje jak nasz świat pędzi do przodu. Warte polecenia.
Książka trochę straciła przez lata na aktualności, ale dla początkującego marketera/przedsiębiorcy nadal stanowić może istotne źródło przemyśleń i inspiracji.
Źle się zestarzała ta książka. Przykłady nie wytrzymały próby czasu. Przebrnąłem do końca, bo nie lubię zostawiać książek w połowie, ale realnie mało wartości dodanej.
Warto przeczytać. Dobra książka, sporo ciekawych rzeczy o tytułowej marce. Książka dla osób zainteresowanych reklamą i marketingiem. Na minus - trochę za dużo skrótów myślowych i niedopowiedzień. Przykład z rozdziału "Po co Ci strategia social media": "Kryzys, jak pokazuje przypadek Nestle, czasami urasta do monstrualnych rozmiarów w ciągu weekendu. Tylko dlatego, że nikt nie odważył się w porę zareagować.". Czytelnik nie wie o jaki przypadek Nestle chodzi. Kto, jak i na co miał zareagować. Takich przykładów, z których się nie dowiadujemy szczegółów jest w tej książce więcej. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości pojawi się jakaś poprawiona i rozszerzona edycja. Przydałaby się też na końcu bibliografia, jakiś drogowskaz co przeczytać dalej, żeby dowiedzieć się więcej o danym zagadnieniu. Poza tym OK. Fajnie się czyta i widać, że autor wie o czym pisze.