Jump to ratings and reviews
Rate this book

Matka Wszystkich Lalek

Rate this book
Korrigany, małe bretońskie duszki, potrafią porządnie zamieszać w ludzkich losach. Może to jakiś korrigan postanowił zburzyć spokój Claire Autret z maleńkiej wyspy u brzegów Bretanii? Wysłał ją w polskie góry, aby tam spotkała dziwną i tragiczną postać Matki Wszystkich Lalek? Kazał jej przewartościować całe swoje dotychczasowe życie? Pamiętajmy jednak, że korrigany umieją też leczyć rany i naprawić to, co same zepsuły...

352 pages, Paperback

First published November 9, 2011

1 person is currently reading
47 people want to read

About the author

Monika Szwaja

25 books26 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
74 (33%)
4 stars
87 (39%)
3 stars
42 (19%)
2 stars
14 (6%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 16 of 16 reviews
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,660 reviews60 followers
January 1, 2022
Dwie kobiety: mała Elżunia i jej przedwojenna, polska rzeczywistość, i dorosła Claire i jej bretoński świat. Co łączy te kobiety?

Dość późno odkryłam twórczość Moniki Szwai, ale lepiej późno niż wcale. Znów postawiłam na audiobooka. Czytała moja ukochana Aneta Todorczuk i znów zrobiła z tego majstersztyk.

Ta powieść mnie ujęła swoją przewrotnością, bo w niezwykle lekki sposób opowiada o poszukiwaniu swojej tożsamości i wychodzi z tego bardzo dojrzała historia, która daje do myślenia. Przy tej książce można się i zrelaksować, i zastanowić nad sobą, i wzruszyć, i zaśmiać. Lubię takie książki. Nawet tytuł został idealnie dopasowany do fabuły, a to, wbrew pozorom, wcale nie jest takie częste.

Polecam 😊
Profile Image for Anna.
1,139 reviews
June 3, 2019

Trudno mi powiedzieć, co mnie podkusiło do sięgnięcia po tę książkę, ale zdecydowanie nie był to dobry wybór. Nie miałam pojęcia, że powieści Szwai to ta słynna literatura kobieca, po którą intuicyjnie nigdy nie sięgałam. Moja intuicja oczywiście się nie myliła.

Szwaja początkowo prowadzi opowieść dwutorowo. W Bretonii, na małej wyspie mieszka Claire wraz ze swoją rodziną - dziewczyna pomaga w prowadzeniu rodzinnej restauracji, a poza tym tworzy wszelakie rękodzieło, do czego ma wyjątkowy talent. Studiowała wprawdzie matematykę, ale raczej sobie a muzom. Claire ma ojca Bretończyka i matkę Polkę, która uciekła z komunistycznej Polski, nie mogąc wytrzymać życia w tym ustroju.
Pewnego dnia Claire niespodziewanie odwiedza dwóch braci. Przyjeżdżają z Kotliny Kłodzkiej, by przekazać jej nietypową wiadomość. Otóż tam mieszka podobno jej prawdziwy ojciec, który stoi u progu śmierci i chciałby poznać córkę. Claire do Polski oczywiście wyjeżdża, gdzie poznaje mnóstwo serdecznych ludzi. Wszyscy są mili, gościnni, a Claire od razu zdobywa ich serca.

Ciąg dalszy: https://przeczytalamksiazke.blogspot....
13 reviews
January 6, 2026
Jak dla mnie przede wszystkim było za mało Matki Wszystkich Lalek w "Matce Wszystkich Lalek". Fragmenty z perspektywy Lizy były nieporównywalnie ciekawsze od fragmentów skupionych na Klarze, ale niestety też znacznie krótsze.
Rozdziały Lizy dają bardziej przyziemne wrażenie i są o wiele przyjemniejsze do czytania, bo nie ma w nich "wypychaczy" - każde zdanie faktycznie coś wnosi, przyczynia się do charakteryzacji Lizy. Jest ona też znacznie ciekawszą postacią od Klary.
Możliwe, że ówczesna propaganda Niemców o Polakach została trochę spłaszczona w tej książce, na pewno była bardziej złożona i lepiej skonstruowana niż po prostu " Polacy są źli i głupi i zaczęli wojnę" - Mam wrażenie, że temat został potraktowany trochę po macoszemu.
Fragmenty Klary strasznie mnie wynudziły - o ile na początku może i było w nich trochę intrygi, ale to nie potrwało długo. Jeśli chcecie czytać o tym jak kobieta jedzie oglądać kościółek, dzwoni do taty nie mówiąc nic szczególnego, idzie do teatru albo w góry po raz trzydziesty, wyprowadza psa albo rozmawia z babcią o maszynce do wycinania dziur w skorupce do jajek na miękko (XD) to proszę bardzo. Dla mnie to po prostu nie jest ciekawe. Postaci nie były na tyle intrygujące żeby skompensować sielankową fabułę.
Autorka bardzo lubi frazę "okrzyki zachwytu", nie liczyłam, ale myślę że spokojnie mogła się pojawić z 20 razy.
Ogólnie nie było tragedii, ale raczej nie polecam.
Profile Image for PijanaPoMalinach.
325 reviews3 followers
January 23, 2025
"Matka wszystkich lalek" to książka, w której Monika Szwaja opisała losy dwóch kobiet różniących się właściwie wszystkim, od wieku począwszy. Jedna z nich, córka polsko-bretońskiego małżeństwa dobiega trzydziestki i właśnie dowiaduje się, że niezupełnie jest osobą, za którą dotąd się uważała. Druga również przez wiele lat przeżywała kłopoty z własną identyfikacją spowodowane bezwzględnością drugiej wojny światowej. Obie muszą sobie jakoś poradzić z nową wiedzą o sobie i swoim pochodzeniu. Nie jest to wcale łatwe, zwłaszcza w przypadku osoby, której w dzieciństwie zmieniono tożsamość i połączono to z regularnym praniem mózgu. Takich rzeczy nie przeżywa się bezkarnie.
Autorka pisze o czymś bardzo istotnym: o poszukiwaniu własnej tożsamości i korzeni. Czytając przeniesiemy się w fantastyczną scenerię... najpierw skalista wysepka u wybrzeża Bretanii, pełnej magii i interesujących mieszkańców, cudownie zielona i otoczona plażami, zatokami i oceanem. A potem polskie góry - Karkonosze, które mają swój niepowtarzalny urok i czar.
"Matka wszystkich lalek" to powieść wielowątkowa, wspaniale wyważona i napisana stylem, który lubię. Szwaja stworzyła bardzo realistyczne osoby pełne emocji, wiary w pewne wartości.
Pełna ciepła i mądrości oraz humoru. Polecam!
Profile Image for Julia.
96 reviews15 followers
August 12, 2020
Tytuł zapowiadał coś o wiele ciekawszego i raczej wielopoziomowego, a dostałam opowieść w kilku planach czasowych z masą nudnych bohaterów, których miałam dość już jakoś w połowie. Lebensborn to tak interesujący i przede wszystkim tragiczny element wojennej historii, że zasługuje na lepszą książkę, nawet jeśli tak mocno fabularyzowaną jak tutaj. Poza tym, nie lubię tego torture porn uprawianego przez Szwaję na jej postaciach. Byłabym skłonna się w tę powieść zaangażować, jeśli kobiety, o jakich pisze autorka, miałyby choć trochę charyzmy i nie były tak irytujące.
11 reviews
December 12, 2024
Trudna,całkiem inna niż poprzednie książki Moniki Szwai. Ale przez to równie cudowna. Wspaniała.
8 reviews
April 21, 2025
Uwielbiam książki Szwaji, ale ta chyba jest najsłabsza, a może ta sielankowość już trochę traci myszką.
Profile Image for Notme.
391 reviews3 followers
January 4, 2012
A chicken soup for the soul. If you're in the mood for a thoughtful book and plod through some heavy-duty reading, that's not it. But if you just want to cuddle up with a book, and feel all nice and cozy and sure that everybody will live happily ever after - that's it (even with some overhead). Since I know what to expect from the author, I decided to read this book when in a mood for it, and voila - 4 stars :).
Profile Image for Kasia.
58 reviews13 followers
August 6, 2016
Dawno nie czytałam nic Szwaji i łyknęlam ją bardzo szybko. Fabuła świetna, książka dobrze zredagowana to nie oparłam się wrażeniu, że dialogi a właściwie sposób wysławiania, "składania zdań" był identyczny jak innych bohaterów tej autorki. To tak jak bym oglądała nowy film z aktorami, którym nie udało stworzyć nowych postaci.
164 reviews1 follower
July 13, 2012
początek toporny, ale później się rozkręca :) opowieść o poszukiwaniu tożsamości i swojego miejsca w życiu.
Displaying 1 - 16 of 16 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.