Pierwsze polskie pełne opracowanie poświęcone kultowym filmom o Jamesie Bondzie. Imponująca dokładnością i bogactwem szczegółów historia powstawania wszystkich dwudziestu dwóch oficjalnych odcinków przygód słynnego agenta. Setki anegdot, zaskakujących drobiazgów, ciekawe wypowiedzi aktorów, producentów, reżyserów i innych członków ekip filmowych, pracujących na planie i poza nim. Autor w swej pracy dotarł też do polskich akcentów bondowskiej serii, odpowiadając m.in. na pytania, co (lub kto) łączy Madonnę z Czesławem Niemenem i w którym filmie wystąpił niejaki Dyzma. A wszystko po to, by godnie uczcić półwiecze obecności Jamesa Bonda na ekranach kin, które świętować będziemy w 2012 r. Książkę ilustrują plakaty filmowe do wszystkich filmów o Bondzie oraz fotografie aktorów wcielających się w jego rolę.
Wydawnictwo Bukowy Las, a przede wszystkim autor - Michał Grzesiek, jakiś czas temu zaproponowali nie lada gratkę dla wszystkich fanów "najdłuższego serialu w historii kina", czyli filmowych przygód Jamesa Bonda. Ja trafiłem na tę książkę na jakiejś wyprzedaży kilka miesięcy temu, i choć nie jestem psychofanem agenta 007, to jednak bardzo lubię filmy z nim w roli głównej (i jak to ostatnio ustaliliśmy z Cynamonowym różnorodną bezużyteczną wiedzę), więc postanowiłem stać się posiadaczem tej liczącej 580 stron (z czego sam tekst bez spisu treści i przypisów liczy ponad 560 stron) obszernej monografii. Jej recenzja powinna pojawić się jeszcze w grudniu ubiegłego roku, żeby dopełnić cykl bondowskich rankingów, jednak co się odwlecze to nie uciecze i na recenzję zapraszam dziś.
Próba opisu zawartości tej książki jest trywialna i nie stanowi żadnego problemu, ponieważ jest to po prostu bardzo dokładna analiza każdego z odcinków bondowskiej serii. Autor zaczyna od bardzo krótkiego wstępu, a zaraz po nim rozkłada na pojedyncze sceny każdy film - od pierwszego Dr No kończąc na ostatnim (w momencie publikacji) Quantum of Solace - przypominając fabularny przebieg, żeby po chwili zagłębić się w niuanse i ciekawostki związane z jej kręceniem. I muszę przyznać, że jest to usiany wypowiedziami ekipy kalejdoskop ciekawostek! Grzesiek nie pomija też informacji związanych z kompletowaniem obsady, a także perturbacji i wszelkich problemów, na które podczas pracy nad każdym z odcinków napotykali producenci serii (początkowo Albert R. Broccoli, Harry Saltzman, a później przyrodnie rodzeństwo Michael G. Willson i Barbara Broccoli - pasierb i córka Alberta).
Z książki tej każdy fan wyniesie setki bezcennych informacji, zebranych przez autora i podanych w jednym prostym do nawigacji miejscu. Bo ile czasu zajęłoby dotarcie do informacji pozwalających stwierdzić, który z odtwórców postaci Bonda był najbardziej "podatnym" na kontuzje i choroby "ciapciakiem", a który największym twardzielem? Kogo ta kreacja najbardziej zmęczyła i najbardziej się od niej odciął? Jacy inni aktorzy na przestrzeni lat byli brani pod uwagę do obsadzenia w roli agenta 007? Który z aktorów najwięcej razy pojawił się w serii (to akurat łatwe), czy też która aktorka najwięcej razy zagrała dziewczynę Bonda (to już trudniejsze)? Ale nie tylko ciekawostki kadrowe są wielką zaletą tej książki. Równie interesująca wydaje się ilość anegdot z planu, a także częste rozwinięcie albo dopowiedzenie wielu wątków pominiętych w filmowych odsłonach serii (jak na przykład biografia kilku postaci, na które twórcy nie znaleźli już miejsca w swoich ekranowych obrazach). Lub też to, jak nazywa się dokładnie postać kreowana przez Judi Dench czy też kim był prawdziwy James Bond, od którego Ian Fleming "pożyczył" personalia dla swojego agenta oraz, w którym filmie zostaje nam to subtelnie acz wyraźnie zaprezentowane? Te wszystkie informacje, a także wiele, wiele więcej znajdziecie na stronach tej bondowskiej monografii.
Polecam tę książkę wszystkim fanom serii, fanom kina w ogóle, a także tym, którzy lubią zabłysnąć w towarzystwie, ponieważ można w niej znaleźć naprawdę zaskakujące niekiedy fakty i anegdoty.
Obowiązkowy podręcznik dla wszystkich fanów Bonda. Ta książka ma wszystko. Treści encyklopedyczne, ciekawostki, streszczenia, analizy. Dzieło kompletne. Do tego jest gruba i ciężka,doskonała do obrony przed schwartzcharakterami;-)
Pomimo tego, że o samym Bondzie się mówi i duża grupa ludzi ma serdecznie dosyć całego zamieszania wokół tej postaci, rynek w Polsce nie rozpieszcza nas wydaniami książek traktujących o tym fenomenie. Dlatego każdy rodzimy produkt, który wychodzi, to dobra okazja do świętowania. Nawet jeśli jest to tak mierny wyrób, jak "Bond. Leksykon" (co tylko dobrze ilustruje, jaka jest posucha).
O nowej książce o Bondzie dowiedziałem się w bardzo niecodzienny sposób. Odezwał się do mnie sam Michał Grzesiek, który przez przypadek trafił na moje recenzje na blogu. Zareklamował mi swoją książkę (jeszcze nie wydaną) i przesłał na pobudzenie apetytu kilka wycinków. Tym razem wiedziałem, że jest na co czekać.
Książka traktuje wyłącznie o oficjalnych filmach, co uważam za bardzo sensowne rozwiązanie. Nie można zarzucić, że czegoś brakuje, tak jak to robiłem podczas recenzowania "Leksykonu", gdzie zostały opisane wyłącznie książki wydane na rynku polskim i to nie w pełni (brak Higsona), a pominięto dzieła Gardnera, czy Bensona. Michał Grzesiek wybrał filmy i chwała mu za to, że nie próbował przedobrzyć, wszystkie 22 części są. Ni mniej, ni więcej.
Bardzo oryginalne jest samo opisanie filmów. Każda część jest podzielona na trzy podrozdziały. Pierwszy to "Przygotowania", gdzie opisywane jest z jakimi trudnościami zmagała się ekipa przed uderzeniem klapsa filmowego. Drugi, to "Realizacja", gdzie scena po scenie streszczana jest fabuła filmu, by przy każdym podpunkcie opisywać problemy, ciekawostki, a także jak powstawały konkretne ujęcia. Trzeci podrozdział, to "Premiera", gdzie przekazywana jest reakcja publiczności w czasie przeszłym, jak i w teraźniejszym. Mi osobiście najbardziej podobały się podrozdziały numer 1 i 3.
Książka jest hermetyczna. Ciężko będzie przebrnąć przez kolejne stronice, osobie, która nie lubi lub nie oglądała (co często jest jednym i tym samym) serii. Streszczenie filmu jest, ale i tak, moim zdaniem, to za mało, by cokolwiek można było zrozumieć z często bardzo mocno zagmatwanej fabuły obrazu. Z tego powodu jest to pozycja dla fanów stworzona przez fana. Osoby skrajne, które same analizują scenę po scenie, nie znajdą tu pewnie wielu nowych informacji. Zwłaszcza, że prawie wszystko zostało już powiedziane przez samych twórców (polecam dodatki do pełnej edycji 2-płytowej, dystrybutorem jest Imperial) w filmach dokumentalnych. Ale i takie "betony" znajdą w książce wiele nowych ciekawostek, które wciąż będzie można rozwijać, obalać i przyklaskiwać.
Widziałem w internecie dyskusję, gdzie kilka osób miało problem ze zrozumieniem, że na okładce książki Michała Grześka napisane jest, że to pierwsze polskie opracowanie poświęcone filmom o Bondzie. Chodziło oczywiście o to, że w 2009 roku został wydany "Bond. Leksykon", więc jest to pewnego rodzaju kłamstwo. Otóż nie! W wydaniu z Bukowego Lasu jest kilka wyrazów, które chyba wszystkim umknęły: "Pierwsze polskie tak obszerne...". A akurat obszerności "Leksykonowi" zarzucić nie mogłem.
Bardzo dobra książka, która jest warta przeczytania. Najlepsze opracowanie filmów o Bondzie na rynku i nie patrzę tu przez pryzmat słabej konkurencji, a przez pracę, zaangażowanie i za sympatię do tego o czym się pisze!
Książka bardzo fajna. Napisana w ciekawy sposób omawiająca każdy film z serii dokładnie i wyczerpująco. Polecam każdemu fanowi filmów o Tajnym Agencie Jej Królewskiejmosci 007. Na mały minus momentami za długie opisy i mało obrazków ;). Przydałoby się także uaktualnienie książki o nowy film z serii