W drugim tomie bestsellerowej sagi Cukiernia Pod Amorem autorka przedstawia dalsze losy rodu Zajezierskich. Wraz z jedną z bohaterek wyrusza za ocean, znakomicie odmalowując życie polskich emigrantów na przełomie XIX i XX wieku. Na scenę wkracza również barwna rodzina Cieślaków. Poznamy półświatek złodziejaszków z warszawskiego Powiśla, a także artystyczne środowisko przedwojennych teatrów i kabaretów.
I tym razem nie zabraknie pięknych, zdecydowanych kobiet, przełomowych wydarzeń z dziejów Polski i świata oraz ekscytujących historii miłosnych.
Czytadło tak jak poprzednia część. Nie ma co ukrywać, że jest to romans / telenowela. Ale wciąż jestem ciekaw jak się historia rozegra w okresie drugiej wojny światowej. Mimo wszystko, najlepiej by było gdybym nie czytał już więcej książek z tej serii.
Drugi tom sagi obejmuje czasy, które nie bardzo lubię, zarówno z historii jak i z literatury. Dlatego z dużym dystansem podchodziłam do tego, co w tej książce zastanę. Podobała mi się na równi z pierwszą, mimo, że hrabiny porzuciły dworskie obyczaje, przyjęcia były mniej wystawne, a melancholię i smutek w oczach zastąpił zmysł praktyczny i ciężka praca. Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy po lekturze, to taka, że dużo w tej części sagi jest pogrzebów kobiet. Umierają min. znane z pierwszego tomu Barbara i Adrianna Zajezierskie, Kinga Toroszyn, Marianna oraz młoda żona Pawła Connora - Magdalena. Doświadczone i silne kobiety żegnają się z życiem, a na ich miejsce przychodzą nowe młode i energiczne i zaprowadzają swoje porządki. W tej części poznajemy losy nieślubnego syna hrabiego Zajezierskiego, Pawła Connora vel Pawła Cieślaka, który po dzieciństwie spędzonym w Ameryce, a młodości na wojnie w Europie, w dojrzałym wieku wraca do Gutowa i osiada niedaleko Zajezierzyc. Mimo tak bliskiej odległości, nieświadomy ojciec i nieślubny syn na kartach tego tomu się nie spotkali. Może w trzecim tomie? Równolegle obserwujemy koleje życia Grażyny Toroszyn, która wyjeżdża do Warszawy, aby tak, jak sobie wymarzyła, zostać aktorką. Kolejny tom jest równie wciągający jak pierwszy. Napisany w podobnym tonie gawędy, bez zbędnych dialogów i przydługich wstępów. Chociaż Iga za bardzo nie zbliża się do odkrycia tajemnicy rodowego pierścienia, jednak całość czyta się szybko i zachłannie, ciekawie oczekując dalszego ciągu. Spodobało mi się to, że autorka starannie kończy rozpoczęte w pierwszym tomie wątki i niczego nie pomija. Zresztą jeśli ktoś czegoś nie doczyta w treści, zawsze może zajrzeć do kalendarium i indeksu osób. Niewątpliwie doceniam pracę, jaką pisarka włożyła nie tylko w rozbudowanie drzewa genealogicznego opisywanych rodzin, ale także przedstawienie, z dbałością o szczegóły, ówczesnych czasów. Od pierwszego tomu intryguje mnie postać kustosza pałacowego muzeum. Czy Igor Wolski jest prawnukiem Róży Wolskiej i czy może być potomkiem hrabiego Tomasza? Przecież romans był, a potem Róża nagle wyjechała??? Czy w związku z tym zamkowy stróż nie pilnuje resztek świetności własnych krewnych?? Hmm, ciekawe..... Drugi tom, polecam wszystkim ciekawym dalszych losów hrabiego na Zajezierzycach miłośnikom tego typu literatury a sama zabieram się do czytania tomu trzeciego.
"- Chyba będzie burza. Adam spojrzał to góry. Niebo było błękitne i czyste. - Nawet jeśli, wuju... - powiedział spokojnym tonem dorosłego. - Nawet jeśli, to jakoś ją przecież przetrwamy." __________ Druga część sagi jest według mnie jeszcze lepsza niż pierwsza. W dalszym ciągu przeszłość przeplata się z teraźniejszością i łączy w logiczną całość. Możemy poczuć klimat XIX i XX wieku, a także okresu międzywojennej Polski. Historia to nigdy nie była moja ulubiona dziedzina, a autorka ma tak przyjemne pióro, że w ogóle nie nudziły mnie te fragmenty powieści. Motyw cukierni nadal nie został rozwinięty, ale chyba w trzecim tomie zostanie w końcu wysunięty na pierwszy plan. Przynajmniej tak zapowiada opis z okładki. Bardzo polubiłam jedną z nowych bohaterek, Ginę - niezależną i silną kobietę, która wie, czego pragnie w życiu i do tego dąży. Niestety trochę mnie zawiodła w pewnym momencie, ale mimo tego wnosi do książki powiew świeżości, dzięki swojej barwnej osobowości. Jako jedyna sprzeciwia się małżeństwu z rozsądku i życiu typowej kobiety w tamtych czasach. Podobał mi się również wątek podróży Marianny do Ameryki i jej próby odnalezienia się w nowym miejscu. Całość była dla mnie niestety przykra i przygnębiająca, chociaż były też pokrzepiające fragmenty. Nie jest to natomiast tak łatwa literatura, jak mi się wydawało.
Małgorzata Gutowska-Adamczyk posiada prawdziwy dar zaczarowania czytelnika swoją powieścią. Oto kolejne moje spotkanie z Gutowem i Zajezierzycami oraz z ich mieszkańcami. Tym razem autorka zabiera nas też jednak do Warszawy, jeździmy po Europie i Bliskim Wschodzi, a nawet...odwiedzamy Amerykę.
Hrabia Tomasz i jego rodzina tym razem muszą poradzić sobie z trudnościami, jakie spotykają ich za przyczyną wybuchu Wielkiej Wojny. Mija raptem kilkanaście lat i Europa szykuje się na kolejną. Autorka fenomenalnie zarysowała całą historię, która stanowi tło dla wydarzeń, które targają życiem poszczególnych bohaterów. Tym razem nagłych zmian w rozwoju akcji jest jeszcze więcej, a do głosu dochodzi w pewnym momencie Adam, syn pewnej bardzo wyzwolonej kobiety z rodziny. Poznajemy również Cieślaków i zaznajamiamy się bliżej z młodością Celiny, czyli babki Igi.
Boicie się, że seria Pod Amorem to ckliwe romansidła? Absolutnie nie! To naprawdę świetna saga rodzinna, wielowątkowa, tocząca się na wielu płaszczyznach. Nic tylko polecać!
Drugi tom ,,Cukierni pod amorem'' - Cieślaków czytało się już o wiele lżej, znając nieco tę historię. Ale podobnie jak w przypadku pierwszego tomu, tu także nie mogłam wkręcić się od samego początku, tak to już chyba u mnie będzie w przypadku tej sagi. Niemniej jednak znów bardzo mnie oczarowała, niejednokrotnie zaskoczyła i gdy porwał mnie wir wydarzeń, nie mogłam się od niej oderwać. Z pewnością i ta część zasługuje na polecenie! ;) Oceniam na 4/5! Do 5 gwiazdek jednak czegoś jej brak, jakiejś jednej małej iskierki. Zobaczymy, co przyniesie trzeci tom! Może on każe się mieć tę iskierkę! Kto wie!
Продовження просто неймовірне і все набуває вже більш чітких обрисів. В цій частині Перша світова, міжвоєнна Польща, життя за океаном театр і кабаре. Я під сильними враженнями, мені дуже сподобався другий томик і таке інтригуюче закінчення : Адам і Селіна❣ Ця родинна сага закохує в себе ❣
🔸"Miłość jest prawdziwa wtedy, gdy zetrze się w walce z koszmarem życia, gdy kosztuje drogo, gdy trzeba o nią walczyć i coś poświęcić."
Kontynuacja losów polskiej szlachty (i nie tylko) jest równie wciągająca co pierwsza. Nowi bohaterowie, ciekawe koleje życia, czyta się z dużą przyjemnością :)
Tytuł mylący. Cieślaków tu jak na lekarstwo, i bardzo dobrze bo jednak nie przypadli mi oni zbytnio do gustu. Główną bohaterką tej części jest Grażyna Toroszyn, zwana Giną. I jest to bohaterka rewelacyjna, pełnokrwista, zbuntowana, pełna życia. Szkoda tylko, że nie uczestniczymy razem z bohaterami w wydarzeniach z ich życia. Wszystko co się dzieje jest nam bardziej opowiedziane przez autorkę, albo czasami wręcz wspomniane w jednym zdaniu. Mam wrażenie, że sposób narracji jest bardzo inny niż w pierwszym tomie, przez to nie udało mi się zżyć z nowymi postaciami i w efekcie kończę przygodę z tą serią na 2 tomie.
Znacznie lepsza od czesci pierwszej edytorsko. Rzadsze przeskoki z jednego watku na drugi (jak rowniez mniejsza ilosc wykow) sprawia, ze lepiej mozna sledzic akcje. Czekam na trzecia czesc :).
Ksiażka lepsza niż część pierwsza. Tym razem wątki nie są poszarpane i czyta się płynnie. Lekka przyjemna lektura w kolejce juz czeka kolejna część, którą chętnie przeczytam