[3.5/5]
Czytałam jako 8-latka w ramach lektur szkolnych i przeczytałam teraz- jako dorosła kobieta.
Niesłychanie dużo negatywnych opinii, oceniających naganne zachowanie rodziców Kasi wobec swoich dzieci. Owszem, z niektórymi się zgadzam. Jak można na przykład nie przygotować dziecka na narodziny młodszego rodzeństwa i oczekiwać, że taka "niespodzianka" na pewno zostanie odebrana z zachwytem?
Należy jednak pamiętać, że książka pisana jest nie jako poradnik dla rodziców, a jako książka dla dzieci. A co istotniejsze- z perspektywy dziecka. Dziecka, które jest niesłychanie kapryśne, zazdrosne, oczekuje nie tylko całodobowej atencji ale także tego, by wszyscy- czy to rówieśnicy czy dorośli- słuchali jego rozkazów i byli mu posłuszni. Dziecka, które nie radzi sobie z nowymi sytuacjami i postanawia zwracać na siebie uwagę poprzez bunt. Czy dorośli nie zwracają uwagi na emocje i zachowanie tytułowej Kasi? Oczywiście, ze zwracają uwagę i reagują cierpliwie tłumacząc różne rzeczy, czasami przeczekując chwile kryzysowe. Jednak książka nacechowana jest tym co czuje i myśli Kasia- niezrozumienie, brak zainteresowania. Dla mnie Kasia nie ma wcale mentalności 8-latki, a 4-latki. To zaburza odbiór książki. Myślę jednak, że dla niektórych czytelników, którym została dedykowana (7-9 lat), może być drogowskazem jak radzić sobie z nowymi sytuacjami, jak funkcjonować w rodzinie i społeczeństwie. Tytułowa Kasia po przemianie, jaką przeszła, nie stała się przecież zahukanym, zastraszonym, idealnym dzieckiem pozbawionym swoich emocji i potrzeb. Została sobą- charakterną dziewczynką, która nauczyła się nieco otwartości i empatii.
Dla mnie jest to, mimo pewnych mankamentów, książka, w której wiele dzieci może utożsamić się z frustracjami głównej bohaterki, ale też z jej drogą przemiany i zrozumienia funkcjonowania relacji międzyludzkich. I czytając książkę jako dziecko nie zwracałam uwagi na to czy zachowanie rodziców Kasi jest nienaganne, ale na przeżycia i emocje głównej bohaterki.