Jump to ratings and reviews
Rate this book

Opowiesci Niesamowite

Rate this book
Opowiesci Niesamowite (Polish Edition) by Edgar Allan Poe. 1976 hardcover published by Biblioteka Klasyki Polskiej i Obcej Wydawnictwo Literackie, Krakow. Text in Polish.

415 pages, Hardcover

First published May 1, 1984

40 people are currently reading
253 people want to read

About the author

Edgar Allan Poe

9,876 books28.8k followers
The name Poe brings to mind images of murderers and madmen, premature burials, and mysterious women who return from the dead. His works have been in print since 1827 and include such literary classics as The Tell-Tale Heart, The Raven, and The Fall of the House of Usher. This versatile writer’s oeuvre includes short stories, poetry, a novel, a textbook, a book of scientific theory, and hundreds of essays and book reviews. He is widely acknowledged as the inventor of the modern detective story and an innovator in the science fiction genre, but he made his living as America’s first great literary critic and theoretician. Poe’s reputation today rests primarily on his tales of terror as well as on his haunting lyric poetry.

Just as the bizarre characters in Poe’s stories have captured the public imagination so too has Poe himself. He is seen as a morbid, mysterious figure lurking in the shadows of moonlit cemeteries or crumbling castles. This is the Poe of legend. But much of what we know about Poe is wrong, the product of a biography written by one of his enemies in an attempt to defame the author’s name.

The real Poe was born to traveling actors in Boston on January 19, 1809. Edgar was the second of three children. His other brother William Henry Leonard Poe would also become a poet before his early death, and Poe’s sister Rosalie Poe would grow up to teach penmanship at a Richmond girls’ school. Within three years of Poe’s birth both of his parents had died, and he was taken in by the wealthy tobacco merchant John Allan and his wife Frances Valentine Allan in Richmond, Virginia while Poe’s siblings went to live with other families. Mr. Allan would rear Poe to be a businessman and a Virginia gentleman, but Poe had dreams of being a writer in emulation of his childhood hero the British poet Lord Byron. Early poetic verses found written in a young Poe’s handwriting on the backs of Allan’s ledger sheets reveal how little interest Poe had in the tobacco business.

For more information, please see http://en.wikipedia.org/wiki/Edgar_al...

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
103 (25%)
4 stars
167 (41%)
3 stars
106 (26%)
2 stars
21 (5%)
1 star
5 (1%)
Displaying 1 - 30 of 38 reviews
Profile Image for denudatio_pulpae.
1,596 reviews34 followers
February 9, 2021
"Istnieją pewne tematy przejmujące do głębi, wszelako nazbyt okropne, iżby mogły stać się przedmiotem rzetelnej literatury powieściowej. Rzetelni pisarze muszą ich unikać, jeśli nie chcą wywołać zgorszenia lub niesmaku".

Jak dobrze, że Edgar Allan Poe w nosie miał "rzetelność" i nie unikał tych okropnych tematów, dzięki czemu został ojcem opowieści grozy i opowiadań detektywistycznych, a także był inspiracją dla wielu późniejszych twórców.

"Opowieści niesamowite" to klasyka klasyki jeżeli chodzi o tego typu historie. Kto nie słyszał o "Zagładzie domu Usherów", "Studni i wahadle" czy "Zabójstwie przy Rue Morgue"?
(mam nadzieję, że nie ma tu takich, jeżeli już ktoś naprawdę nie słyszał to niech się nawet nie przyznaje :P).

Opowieści grozy zawarte w tym zbiorze idealnie trafiają w mój gust, aż nie jestem w stanie wybrać ulubionego opowiadania. No, może po latach "Berenice" nabiera dla mnie pewnych nowych względów:
"Teraz właśnie widziałem je, daleko wyraźniej niźli przed chwilą. – Zęby! – Zęby! – Były tu, były tam – były wszędzie – widzialne, namacalne, tuż przede mną".
Aaaaaa... wszędzie zęby, nawet dentysta by oszalał :D

"Przedwczesny pogrzeb" zaś bardzo dokładnie i obrazowo przypomniał mi pewien problem, który zepchnęłam gdzieś daleko w głąb umysłu. Brrrrr, aż mnie ciarki przeszły. Dobrze, że nie żyjemy już w tamtych czasach.
9/10
Profile Image for Ninjakicalka.
170 reviews17 followers
May 28, 2017
Zawsze myślałam, że krótkie formy nie są dla mnie.. Ale to jest po prostu perfekcyjne *_* Właśnie taki horror uwielbiam! Poe mistrzem!
191 reviews1 follower
July 14, 2023
Wow.
Amerykański romantyzm podoba mi się o wiele bardziej od polskiego. Jest całkowicie inny.
Podziwiam Edgara Allana Poego za to, jak dużo wiedzy musiał zdobyć do napisania niektórych opowiadań. Przecież nie było wtedy internetu! Szacun 👌👌

Kilka opowiadań, które najbardziej do mnie przemówiły:

William Wilson - natura ludzka jest przerażająca, miałam ciarki jak to czytałam.

Portret owalny - ukazuje, jak obsesja wpływa na życie. Przykre i zarazem przerażające.

Złoty żuk - sprytne. I pokazuje, że nikt nie bierze na poważnie kogoś z łatką dziwaka lub wariata.

Rękopis znaleziony w butli - mam nadzieję, że to nie było na faktach. Lepsze niż horror.

Serce - oskarżycielem - wyrzuty sumienia wygrywają z poczuciem pewności siebie.

Przedwczesny pogrzeb - E.A. Poe napędził mi niezłego stracha.

Zabójstwo przy rue Morgue - jeden z najlepszych kryminałów, jakie czytałam.

Tajemnica Marii Rogêt, Skradziony list - Dupin jest jak Sherlock Holmes.

Zagłada Domu Usherów - widać, że autor ma obsesję na punkcie śmierci pozornej.

Studnia i wahadło - Inkwizycja jest nieźle pokręcona.

Hop-Frog - przebiegły podstęp.

Diabeł na wieży - dopiero po przeczytaniu opowiadania i ponownym spojrzeniu na tytuł zrozumiałam, że ten koleś był Diabłem, a nie człowiekiem.

Z pewnością jeszcze kiedyś sięgnę po twórczość Poego. Imponujące. Dawno żaden autor nie wywarł na mnie takiego wrażenia.
Musiał mieć niezwykłą wyobraźnię. 👏👏

Teraz zobaczyłam długość komentarza. Ciekawe czy ktoś go przeczyta??
Profile Image for d3wializm_.
171 reviews
February 19, 2023
"William Wilson" 5/5⭐
"Portret owalny" 3.75/5⭐
"Prawdziwy opis wypadku z P. Waldemarem" 3.5/5⭐
"Metzengereisten" 2/5⭐
"Złoty żuk" 2/5⭐
"Rękopis znaleziony w butli" 2/5⭐
"Serce— oskarżycielem" 4.25/5⭐
"Beczka Amontillada" 2.75/5⭐
"Czarny kot" 5/5⭐
"Przedwczesny pogrzeb" 4.5/5⭐
"Zabójstwo przy Rue Morgue" 3.75/5⭐
"Tajemnica Marii Rogêt" 1.5/5⭐
"Skardziony list" 2/5⭐
"Ligeja" 3/5⭐
"Berenice" 3/5⭐
"Zagłada Domu Usherów" 3.5/5⭐
"Studnia i wahadło" 4/5⭐
"Król Dżumiec" 1/5⭐
"Maska śmierci szkarłatnej" 2/5⭐
"Hop- Frog" 2/5⭐
"Diabeł na wieży" 2.25/5⭐
Profile Image for Asias.
32 reviews8 followers
April 12, 2020
jak było coś ciekawego to nie wiem bo zasnęłam
27 reviews
February 19, 2024
Sięgnąłem po Poego głównie z ciekawości - bo szczerze mówiąc, to opowieści grozy/horror to nie do końca moje klimaty. Jednak zaczarowany przez jeden z jego wierszy, a w dodatku pchany fascynacją romantyzmem i przeświadczeniem, że jest to absolutny klasyk, a utwory Poego reprezentują dopiero raczkujący kryminał i horror... Moja ciekawość sięgała zenitu i tak też skończyłem czytając "Opowieści niesamowite". Powiem szczerze: nie jestem zawiedziony.

Nie ukrywam, że niektóre z opowiadań przypasowały mi dużo bardziej niż inne. "Walczyłem" z tą książką troszkę dłużej, niż się spodziewałem też przez to, że - jak wspomniałem - horror to naprawdę nie mój klimat. Myślę jednak, że makabra w opowiadaniach Poego (przynajmniej tych, które czytałem) nie dochodzi do "granic możliwości" - każde z opowiadań doczytałem do końca (chociaż przyznam - z "Czarnym kotem" było bardzo ciężko). Więc jeżeli ktoś, jak ja, nie lubi horrorów, ale z ciekawości chce poczytać Poego i zastanawia się, że przebrnie, to myślę, że bez problemu. Trzeba się nastawić na trochę śmierci, trochę krwi i dużo obłąkania (i trochę grzebania żywcem - to podobno była obsesja Poego, i szczerze mówiąc, jak o tym dowiedziałem to jakoś nie czułem się zdziwiony), ale jest jak najbardziej do przejścia i "straumatyzowany" po lekturze się nie czuję.

Ale dość ogólników i przejdźmy do konkretów. Moja ocena wyszła tak, jak wyszła, z uśrednionej oceny wszystkich opowiadań, które czytałem (przyznam, że chyba wpadła mi w ręce trochę inna, okrojona wersja "Opowieści...", bo jak zerknąłem w opis na goodreads to mówił on o opowiadaniach - jeżeli się nie mylę - 21, ja zaś miałem ich 13. Mam jednak szczerą nadzieję, że czytających tą recenzję zbytnio to nie zaboli). Przejdźmy zatem do samych ocen, wraz z krótkimi komentarzami.

"William Wilson": 4.5. Byłem absolutnie zachwycony tym opowiadaniem. Dawało mi trochę vibes "Doktor Jekyll i Pan Hyde"? Podobieństwa nie były może bardzo rażące, ale nie mogłem się oprzeć temu wrażeniu. Choć pewnie można zobaczyć w nim grozę, mnie nie do końca przerażało; dopatrywałem się w nim bardziej swojego rodzaju przemyślenia odnośnie psychiki ludzkiej i wyrzutów sumienia, ambicji, etc. niż faktycznego horroru. Ale, cóż, skoro już stwierdziliśmy, że nie ciągnie mnie do grozy, zapewne nie będzie zaskoczeniem, że dla mnie to nie był minus, a wręcz przeciwnie.

"Serce oskarżycielem" i "Bies przewrotności": 5. Oba te opowiadania pozwoliłem sobie wrzucić do "jednego wora" ze względu na to, że oba są bardzo krótkie, a równocześnie miałem na ich temat bardzo podobne przemyślenia. Główną moją myślą, którą miałem przy ich czytaniu, było spostrzeganie jakiś zbieżności z tematyką "Zbrodni i kary". Możliwe, że doszukuję się połączeń aż zbyt głęboko; ale to zagłębianie się w najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki, tym bardziej rozważanie myśli zbrodniarza? Mi to wielce podpasowało. "Bies przewrotności" przy tym chyba zaintrygował mnie bardziej, z rozważaniem problematyki przewrotności prawie w formie eseju, aby zakończyć dynamicznym wejściem w wydarzenia z życia narratora. Co prawda mogę nie zgadzać się z wszystkimi przemyśleniami odnośnie tej "siły przewrotności" (Poe mocno eksploruje ludzkie dążenie do zguby, za czym ja nie za bardzo się opowiadam), ale były wyłożone w sposób bardzo intrygujący i czytało się je przyjemnie.

"Portret Owalny": 3.5. Tu już wchodzimy w bardziej "pełnoprawną" grozę, chociaż jeszcze dość, nazwijmy to, "delikatną". "Portret Owalny" nie oferuje wielkiej makabry, ale dreszcze trochę przechodzą w trakcie czytania. Nazwijmy to: sympatyczny, choć może mnie nie porwał.

"Ligeja": 4. Tu mamy sprawę ciekawą, ponieważ faktycznie, tu już wchodzimy coraz pewniejszym krokiem w horror - a mimo tego muszę przyznać, że "Ligeja" jakoś mnie urzekła. Nie wiem, czy to przez początkową część opowiadania, która sama w sobie tak straszna jeszcze nie była, ale była przy tym bardzo dla mnie intrygująca. Ale całość wspominam bardzo dobrze: od samej postaci Ligei, poprzez przytoczony w środku wiersz ("Robak zdobywca" od oczywiście E. A. Poe, jakby ktoś szukał go osobno), z kolei część końcową przepełniały zarówno wspaniałe opisy, które mocno zapadły mi w pamięć, jak i całe budowanie napięcia przeprowadzone było wspaniale. Nie ukrywam, że zaskoczyłem się pozytywnie!

"Berenice": 3. Tutaj przyznam, nastąpił moment, w którym moje tempo pochłaniania "Opowieści..." znacząco przystopowało. Nie było tu do końca elementu, który by mnie urzekł szczególnie - mam wrażenie, że koniec był wręcz mocno przewidywalny, bo od tej jednej sceny z Berenice (ci co czytali dokładnie będą wiedzieć, o czym mówię) nie miałem wątpliwości, jak cała rzecz się skończy. Jakbym miał patrzeć obiektywnie - a tak się staram - przyznam, że zakończenie było jednak dobrze wykonane, i ta groza była, mimo przewidywalności, odczuwalna. Tu już pojawia się trochę więcej makabry, więc jej zwolennikom "Berenice" raczej przypadnie do gustu.

"Zagłada Domu Usherów": 4. Do tego utworu nie mam zbyt długiego komentarza, poza tym, że był po prostu... Intrygujący i klimatyczny. Miałem wrażenie, że mniej makabryczny od przed chwilą przywoływanej "Berenice", a równocześnie prawie bardziej przerażający? Bardzo wpasował mi się w taki kojarzący się z Poe gotycki klimat. Co prawda można to powiedzieć o każdym jego opowiadaniu, ale to wybitnie mi się z tym kojarzy.

"Co zaszło w wypadku M. Valdemara?": 4.5. To może być zaskakująca ocena z mojej strony, patrząc na to, że mam wrażenie, że było to "obiektywnie" najbardziej przerażające opowiadanie ze wszystkich, które były tu zebrane. Ale było w nim coś magnetyzującego (pun intended), przez co nie mogłem się oderwać i brnąłem dalej, i dalej, z zapartym tchem i niesamowitą fascynacją. Nie jestem w stanie powiedzieć, co dokładnie przyciągało mnie do tego opowiadania, ale czerpałem z niego wielką radość mimo tego, że kończąc je czytać byłem bardzo poruszony (nie w stricte bardzo emocjonalny sposób; raczej taki typowy dla utworów grozy. Co prawda strach to też emocja, ale mam nadzieję, że choć trochę moje słowa są jasne). Taka radość się u mnie zazwyczaj, przy opowiadaniach tego typu, nie zdarza. Panu M. Valdemarowi zawdzięczam nawet pobudkę o 3:20 rano w noc po przeczytaniu "Co zaszło w wypadku...", ale to też ani trochę nie zmienia mojej oceny. To swoisty fenomen, jak bardzo to przypadło mi do gustu. W każdym razie polecam, tym bardziej, jeżeli ktoś literaturę grozy lubi.

"Czarny kot": 3. To było chyba dla mnie opowiadanie najtrudniejsze do przebrnięcia. Jeżeli ktoś ma wielką wrażliwość na krzywdę zwierząt, to bez wielkich spojlerów - przestrzegam, że "Czarny kot" może wstrząsać. Ja już na początku zastanawiałem się, czy by tego jednego opowiadania nie pominąć - i jest to jedyna z opowieści, której fragment przeskoczyłem, bo nie byłem w stanie go przejść: okazał się dla mnie po prostu zbyt mocny. Ogółem jednak uważam, że opowiadanie nie jest złe; choć narrator/główny bohater zbulwersował mnie tu jak żaden inny, nie powinien to być powód do obniżenia oceny, a z kolei zakończenie było na plus. Nie oceniam więc źle; ale przyznaję, że mocno nie wpasowało się w moje gusta.

"Rękopis znaleziony w butelce": 3. Intrygujące, lżejsze od paru poprzednich, ale nic wielkiego mnie w nim nie urzekło. Ciekawe, ale tak naprawdę nic więcej.

"Studnia i wahadło": 4. Zakończenie całkowicie mnie zaskoczyło. Całość utrzymana w nastroju grozy i wielkiego niepokoju, ale mnie to jakoś zaintrygowało; jak na osobę nie lubiącą horrorów naprawdę wciągnąłem się w to obserwowanie, jak narrator desperacko stara się uniknąć nieuniknionej śmierci. Nad jakąś wielką makabrą przeważa tu bardziej trzymanie czytelnika w napięciu, niepokoju o to, co nastąpi za chwilę, co mi odpowiadało bardziej. Wciągało, choć momentami mroziło krew w żyłach.

"Zabójstwo przy rue Morgue": 5. To chyba nie jest zaskoczeniem, bo kryminał to zdecydowanie bardziej moje klimaty niż horror, i byłem bardzo ucieszony, jak we wstępie pojawiły się przemyślenia dotyczące analitycznego myślenia, które już wskazywały na to, że będziemy rozwiązywać jakąś zagadkę. Krótkie - jak każde z opowiadań - więc nie trzyma w wielkim napięciu zbyt długo; jednak bardzo się, przyznam, wciągnąłem. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to prawie mam po tym opowiadaniu niedosyt, i z chęcią poszperam w poszukiwaniu innych opowiadań Poego właśnie w tym klimacie.

"Król Mór": 3. Tu pojawiła się nie tyle groza, co trochę groteski. Wielce porywające nie było, i jeszcze przede mną dostrzeżenie w tym opowiadaniu jakiegoś głębszego przesłania. Najbardziej zaintrygowały mnie imiona rodziny królewskiej tytułowego króla, i jakoś mimowolnie skojarzyłem to z jedną postacią serii gier The Sims (gry słów w imionach postaci w jakiś sposób związane ze śmiercią nie mogą nie przypominać mi o zmarłych mężach Olive Specter z TS2) - ale to, że mi się wszystko z simsami kojarzy, oraz miłość do gier słownych, to już moje osobiste spaczenia. Ale nie było też złe, a czytało się dość lekko, więc myślę 3 gwiazdki zasłużone.

Podsumowując już wszystkie te myśli - bo rozpisało mi się niesamowicie i podziwiam każdą osobę, która do tego punktu faktycznie doczytała - zapytany, czy warto przeczytać "Opowieści niesamowite", odpowiedziałbym, że tak. Chociaż zdarzało mi się mieć wątpliwości w czasie czytania, to jak teraz zbierałem na ten temat myśli, to uważam, że była to bardzo intrygująca lektura - do której zapewne będę wracać, chociaż raczej bardziej do fragmentów niż do całości. A skoro było to w stanie przekonać do siebie takiego sceptyka, jeżeli chodzi o horror... Cóż, chyba te opowieści faktycznie mogą być niesamowite.
Profile Image for keskese.
51 reviews34 followers
August 7, 2016
To będzie bardzo krótka "recenzja", bo stale pozostaję pod wrażeniem kwiecistego języka, świetnego przekładu i pomysłów na niektóre z opowiadań.

Tylko jedno pytanie kołacze mi się w głowie - dlaczego nie sięgnęłam po Poego wcześniej?! Nazwisko było mi znane już od dawna, ale wolałam po raz wtóry sięgać po lovecraftowskie dzieła, niż spróbować zagłębić się w równie skutecznie przyprawiającym o gęsią skórkę świecie tak przepięknie władającego językiem pisarza, który dzieła swe tworzył z diabłem (bądź też - diabłami, bo i mnogość jego lęków byłą doprawdy niesamowita) siedzącym na ramieniu.

Doskonały zbiór. Najbardziej w pamięć zapadł mi "Złoty żuk", "Czarny kot" oraz wspaniałe "Studnia i wahadło".
Profile Image for Johann Liebert.
9 reviews
January 1, 2024
Klasyka XIX-sto wiecznego horroru, zawsze miło się do tego wraca🐈‍⬛
Profile Image for kasia☆.
153 reviews6 followers
October 14, 2022
dnf w połowie.
na początku naprawdę mi się podobało, ale im dalej, tym gorzej :(((
Profile Image for li3a lo3ka.
65 reviews
July 16, 2025
classic stories that are engraved in modern horror. it was fun to see the origin of so many references i’ve seen in media, but they are certainly a product of its time. hop frog on top
te historie faktycznie były niesamowite
Profile Image for emkart_andbooks.
586 reviews7 followers
October 31, 2024
To teraz będzie mój ulubiony zbiór opowiadań!
Nastrój Poe tworzy niesamowity, tak bardzo wyczuwalny, wręcz namacalny. Naprawdę imponujące, tego trzeba doświadczyć!
Narracja genialna, dojrzałe podejście psychologiczne do kreacji postaci.
Literatura grozy pierwszej klasy!
/Najlepsze opowiadania: Zagłada domu Usherów, Czarny kot, Portret owalny.
Profile Image for Jacek.
31 reviews1 follower
December 16, 2011
The polish translation by Bolesław Leśmian was an absolute delight to read - he mixed his own style with Poe's work and it worked out beautifully! The other translations are not as good as this one so if you want to read it in polish I suggest trying this version.
Profile Image for Magulec.
223 reviews1 follower
August 23, 2016
Nie była to może najbardziej pasjonująca lektura, ale język zasługuje na uznanie, dlatego daje cztery gwiazdki. Opowiadania mnie nie porwały, jednak trzeba przyznać, że historie były bardzo pomysłowe.
Profile Image for Karolina Baudelaire.
100 reviews36 followers
June 21, 2019
PL/ENG (below) review

PL

To będzie bardzo krótka "recenzja", bo stale pozostaję pod wrażeniem kwiecistego języka, świetnego przekładu i pomysłów na niektóre z opowiadań. Tylko jedno pytanie kołacze mi się w głowie - dlaczego nie sięgnęłam po Poego wcześniej?! Nazwisko było mi znane już od dawna, ale wolałam po raz wtóry sięgać po lovecraftowskie dzieła, niż spróbować zagłębić się w równie skutecznie przyprawiającym o gęsią skórkę świecie tak przepięknie władającego językiem pisarza, który dzieła swe tworzył z diabłem (bądź też - diabłami, bo i mnogość jego lęków byłą doprawdy niesamowita) siedzącym na ramieniu.

Doskonały zbiór. Najbardziej w pamięć zapadł mi "Złoty żuk", "Czarny kot" oraz wspaniałe "Studnia i wahadło".

ENG

It will be a very short "review" because I am constantly impressed by the flowery language, great translation and ideas for some of the stories. Just one question is knocking on my head - why didn't I reach for Poe earlier?! The name has been known to me for a long time, but I preferred to reach for Lovecraft works for the second time rather than try to plunge into the equally effective goosebumps world of a writer who spoke the language so beautifully, who created his works with the devil (or devils, because the multitude of his fears was really amazing) sitting on his shoulder.

An excellent collection. The most memorable is "The Golden Beetle", "The Black Cat" and "The Well and the Pendulum".
Profile Image for Mateurz.
99 reviews3 followers
September 15, 2019
Gothic, dark and romantic tales of terror. Not really a "horror" stories. Really amazing polish translation that makes it sound beautifuly poetic. Every story is quite different and often unpredictable.
Profile Image for Jakub Horbów.
389 reviews182 followers
September 30, 2020
Groteskowe bajki z odrobiną grozy. Wydaje się, że wszystko oprócz kunsztu języka mocno się postarzało. Z tych ciekawszych polecam Maskę śmierci, Króla Dżumca, Berenice i oczywiście Zagładę domu Usherów.
Profile Image for Arek.
Author 1 book21 followers
July 19, 2021
Classics that are still enjoyable today. EAP managed to create genre literature of crime and mystery with the style and eloquence of literary fiction. The Polish translation of Leśmian is additionally interesting.
Profile Image for Jagoda Głogowska.
27 reviews
Read
November 18, 2025
Ogólnie w porządku, jak to z opowiadaniami jedne były lepsze drugie gorsze. Książkę czytało się lekko, bardziej niż horror poprostu przypominała mi historię z dreszczykiem dla dzieci (tylko napisaną trudniejszym językiem)
Profile Image for redroses33.
9 reviews
December 25, 2025
Jestem absolutnie zafascynowana krótkimi dziełami Poego, definitywnie sięgne po więcej jego twórczości. Uwielbiam styl jego piśmiennictwa oraz połączenie grozy z tajemniczością, tworzącą cudowny klimat podczas zgłębiania się w ten zbiór opowieści niesamowitych.
Profile Image for Kevin.
13 reviews
July 8, 2022
Mało kto potrafi stworzyć taki klimat i utrzymywać napięcie na wysokim poziomie jednocześnie nie męcząc czytelnika.
Displaying 1 - 30 of 38 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.