Jak Japonia przetrwała najpotężniejsze tsunami w swojej historii? Co każdy Japończyk musi wiedzieć o trzęsieniach ziemi i jak jest na nie przygotowany? Dlaczego Japończycy kochają Davida Beckhama, a japońscy mężczyźni uwielbiają baseball? Jak to się stało, że tuż po przegranej wojnie Japonia stała się drugą potęgą gospodarczą świata? Dlaczego żaden obcokrajowiec nie potrafi opanować sztuki kłaniania się zgodnie z miejscową etykietą ani obsługiwać najnowocześniejszych toalet świata? Ile zarabiają zawodnicy sumo i dlaczego stanowisko premiera tego kraju jest najgorszą posadą świata, a niegdyś nawet najbardziej ryzykowną? Kto i jak wymyślił sushi i karaoke?
Książka nie tyle o Japonii, co o tsunami, huraganach, monsunach, taksówkach, samolotach, benzynie. Gównie o tym jak to jest być reporterem, jak Japonia akurat odstaje od Włochow czy tez Amerykanów. Język chaotyczny, niespójny. Zaczyna się jeden wątek, potem jest wtrącenie, wtrącenie, wtrącenia i nigdy nie wracamy do tego o co naprawdę chodziło. W skrócie napisane jest o zawodnikach sumo, najnowoczesniejszych toaletach i karaoke. Natomiast w samej ksiażce nie ma o tym ani słowa.. Znajdzie się kilka ciekawych informacji. Ale naprawdę niewiele. Na tytuł "Japonia. (...)" ewidentnie nie zasługuje.