Chiny kojarzą się współczesnemu Europejczykowi z jedyną widoczną z kosmosu budowlą - chińskim murem, smaczną i zdrową kuchnią, tanimi produktami.
Jednak Chiny to oczywiście nie tylko to, ale przede wszystkim najstarsza, licząca prawie pięć tysiącleci cywilizacja, która nie tylko przetrwała dziejowe zawieruchy, ale i wywarła ogromny wpływ na rozwój nauki i kultury.
Odzwierciedlenie tej historii znaleźć można - jak wszędzie - w ludowej mądrości przekazywanej z ust do ust w baśniach i podaniach. Kultura chińska przechowała wielowiekowe doświadczenie mieszkańców tamtej części świata, będące sumą ludzkiej mądrości, snów i marzeń.
Prezentowane Baśnie chińskie zawierają pełne egzotycznego uroku, choć zarazem uniwersalne i obecne w kulturze światowej przypowieści przybliżające współczesnemu czytelnikowi ten odległy - fizycznie i mentalnie - świat wraz z całym inwentarzem istotnych dla Chińczyków wartości.
Niektóre z tych baśni są tak absurdalne, że jak je czytałam to pękałam ze śmiechu. Przeważnie to nietypowe i niezobowiązujące historie, które się dobrze czytało, lecz nie są powalające.
Jak byłam mała przeczytałam to szybko bez obiekcji ale jak ostatnio pokazałam historię o synowej koleżance to zauważyłyśmy jakie to było porąbane nadal jednak wiąże z tym dobre odczucia.
Książka do szybkiego przeczytania, mimo sporej objętości można na spokojnie przejść przez nią w jeden wieczór. Dodatkową zachętą przy czytaniu jest fakt jak została wydana – bardzo dobrej jakości, gruby papier, a także przepiękne ilustracje zdecydowanie uprzyjemniają lekturę:)
"Żółty smok" to zbiór siedemnastu chińskich baśni, których motywem przewodnim jest walka dobra ze złem. Każda z baśni niesie ze sobą mądre przesłanie, a na pierwszy plan wysuwają się w nich takie cechy charakteru jak dobroć, chęć do poświęceń, odwaga, męstwo czy też skromność, które popłacają; i ich przeciwieństwa: zło, próżność, pycha, zazdrość, które zostają ukarane.
Owych baśni wysłuchałam w postaci audiobooka w fajnej, ciekawej interpretacji Mariana Opani. Jak to ze zbiorami często bywa, tak i tu zdarzyły się takie baśnie, które przypadły mi do gustu bardziej i takie, podobały mi się w mniejszym stopniu, aczkolwiek tych drugich było mniej.
Polecam jako miłą odskocznię od codziennych spraw.