O striptizie, małżeństwie, diablicach i mężu elektronowym. O tym, że nie każdy przybysz z Zachodu jest fajniejszy od polskich chłopców, oraz o tym, jak być piękną w swojej skórze i nie nabawić się "BB-kompleksów". Niemało tu również trafnych obserwacji na temat konfliktów międzypokoleniowych czy damsko-damskich.Zabawne i lekkie historie mówią jednak przede wszystkim o cichej wojnie, jaka od wieków toczy się między płciami, wojnie, z której kobieta świadoma swojej wartości wychodzi obronną ręką. Na każdą młodą dziewczynę czyhają pułapki, dlatego Magdalena Samozwaniec podpowiada - bez zbędnego dydaktyzmu, a z humorem - jak można się przed nimi ustrzec. Przekonuje, że być kobietą brzmi dumnie, choć nie zawsze jest to prosta sprawa.
Magdalena Samozwaniec was a Polish satirical writer. Educated at "Szkoła Sztuk Pięknych Marii Niedzielskiej", she was fluent in German, English and French.
Może byłoby naciągane 3, bo niektóre rozdziały bardzo mi się podobały (na przykład te o dawnych modach) i nieźle się chwilami bawiłam, ale kiedy dotarłam już niemal do końca, do historyjki do kobiecej przyjaźni... Jak zaczęłam zgrzytać zębami i mamrotać pod nosem... Takich rzeczy już nie da się podciągnąć pod to, że Samozwaniec urodziła się w innej epoce. Nie, po prostu nie i koniec.
Ciężko czasem stwierdzić z kogo autorka ironizuje - czy z osób co je przedstawia czy z innych którzy wypowiadali by sądy dokładnie takie jakie są w książce.