W spokojnym grodzie księcia Mirmiła nie dzieje się dobrze. Władcę denerwuje plaga nadmiernie rozmnożonych kur, nadworny szambelan spiskuje, a zrzędliwa żona nie pozwala księciu na jedyną rozrywkę zdolną ukoić nerwy - na picie miodu z rodowego Złotego Pucharu. Na dodatek do grodu przybywa kompania zbrojnych obwiesi spod znaku Czarnego Trójkąta. Po wizycie niebezpiecznych gości znikają wszystkie kury (co Mirmił przyjmuje z ulgą), kilka tłustych krów (cóż, zdarza się) oraz Złoty Puchar - a tego książę, jak sam twierdzi, nie będzie w stanie przeżyć! Zrozpaczony, wysyła swoich najlepszych wojów, Kajka i Kokosza, by odnaleźli jego skarb, bo inaczej umrze ze zgryzoty.
Znalazłem stare komiksy :) Nie wiem, czy bohaterowie byli wzorowani na Asteriksie i Obeliksie, ale nawet jeśli tak, to lokalna odmiana jest całkiem fajna, a przygody nie są kopiami z zachodu.