Po wielu miesiącach armia Tel’Halik jest gotowa do drogi. Wkrótce szalony prorok Vezamar powiedzie lud Ocalonej Krainy przez piaski. Nie wie jednak, że jest narzędziem, które ma pomóc Yauranowi w zgnieceniu niepokornych ziem środka.
Prawdę zna Kashim Al’Shannagg. W osadzie wygnańców na północnych pustkowiach dowiaduje się, kim był Sammar i wreszcie jest w stanie zrozumieć, o czym naprawdę opowiada Księga. Zarówno ta wiedza, jak i krwawe bitwy z Yauranem odciskają na nim bolesne piętno. Wreszcie postanawia wrócić do Tel’Halik. Mając u boku zaledwie setkę learfeldzkich rycerzy, planuje zatrzymać koło dziejów. Przyjdzie mu jednak zmierzyć się z całą armią Świętego Miasta, Vezamarem, Bestią, a także fanatyzmem, który obudzili kapłani. W tej walce na nic się nie zda szabla Świętego Jeźdźca. Jednak zarówno Kashim, jak i władcy wszystkich królestw wschodu nie wiedzą, że przyszłość ich świata nie waży się na polach bitwy ani w odległym Tel’Halik. Przyszłość znajduje się w rękach grupki wędrowców, którzy spotykają się wreszcie po wielu latach, by ruszyć w głąb cesarstwa Yauranu. Żeby świat mógł przetrwać gniew Stwórcy, Boski Cesarz musi zginąć, choć z wędrowcami łączą go więzy krwi.
„Prorok” — ostatni tom cyklu Opowieść Piasków — to historia o ludziach, którzy muszą poświęcić coś cenniejszego niż życie, i o świecie, który właśnie przeżywa swoje ostatnie chwile. Jeśli nawet zostanie mu dana przyszłość, będzie to przyszłość bez Uzurpatorów, bez ich potomków, bez daru krwi i tworzonych z jego pomocą cudów.
Pisarz zdobywający coraz większą popularność dzięki niezwykłej wyobraźni, zaskakującym fabułom oraz kreowaniu osobliwych światów. Zderzał już historię wojen napoleońskich ze steampunkiem i fantastyką (Zadra, 2009, 2010), jak również polską rewolucję przemysłową z kabałą i podróżami w czasie (Krawędź Czasu, 2011). Jego dwie ostatnie powieści były nominowane do nagrody literackiej im. Janusza Zajdla. Zdobywca złotego wyróżnienia nagrody im. Żuławskiego, laureat europejskiej ESFS Encouragement Award.
Finał Opowieści Piasków trzyma poziom pozostałych dwóch tomów - a to znaczy, że jest... średni. Niby wielki finał, niby rozwiązanie szeregu tajemnic, a tak naprawdę brakuje tutaj napięcia. Znów pojawia się podobny problem jak w przypadku pierwszego tomu - czasem miałem wrażenie, że czytam streszczenie, a nie samą książkę. Szczególnie motyw związany z Dwunastką był rozczarowujący. Ta skrótowość spowodowała także, że przemiana głównego bohatera - od Wygnańca, przez Najemnika, aż do Proroka - była w sumie mało przekonywująca.
Oczywiście to nie tak, że Proroka czyta się źle. Kampania militarna Ocalonej Krainy jest ciekawie poprowadzona, splątanie losów bohaterów przewijających się przez wszystkie tomy także. Jeśli chodzi o fabułę, czy bohaterów - naprawdę nie jest źle. Problem pojawia się na poziomie warsztatowym - czy to o koszmarne dialogi z Wygnańca (które na szczęście w późniejszych tomach już tak nie rażą), czy to przez wspomnianą skrótowość.
Podsumowując, ciężko mi wydać jednoznaczny wyrok w kwestii ewentualnego polecenia Opowieści Piasków. Z jednej strony świat jest ciekawy, motyw orientalny, choć nie dominujący, dodaje opowieści ciekawego posmaku, a i fabule w sumie niewiele można zarzucić. Tylko co z tego, kiedy książka nie trzyma w napięciu, a z bohaterami nie sposób się związać?
Zwieńczenie Opowieści piasków to godne zakończenie historii, chociaż trudno pozbyć się wrażenia, że Piskorski chciałby jeszcze parę słów powiedzieć – zbyt dużo wątków pozostało niedopowiedzianych lub wręcz otwartych pod sam koniec powieści. Niestety najlepszą częścią trylogii pozostaje pierwszy tom – Wygnaniec. Tym razem zabrakło świeżości, fabuła była momentami naiwna, a często przewidywalna. Nie zmienia to jednak faktu, że lektura dostarczyła przyjemnych przeżyć, zwłaszcza jeśli chodzi o zwyczaje Yauranu i wyjaśnienie kwestii kosmologicznych.