(re-read) (czytane w pracy)
ej. to jest naprawdę spoko. spoko, bo jest pare "ale".
fajnie było wrócić. zapomniałam jak musierowicz potrafiła lekko pisać o młodzieży i o pierwszych miłościach, i o prlu. naprawdę zapomniałam, jakie te książki były po prostu fajne.
czy dobrze się zestarzała? myślę, że to zależy. dziwnie czytało mi się romantyzowanie stalkowania cesi przez hajduka, czy cały "brodacz arc", gdzie jasno powiedziane jest, że cesia ma szesnaście lat, a on ponad dwadzieścia (??22).... to "rodzinne ciepło" o którym tak dużo się mowi w przypadku jeżycjady wypada gorzko w książce, gdzie wszyscy dorośli wykorzystują nastolatkę, chociaż w wypadku żaków dostają oni nauczkę i rozumieją swój błąd. coś, co borejkowie nigdy nie zrozumieli, lol. także -- dmuchawiec jest strasznym bucem? czy on zawsze taki był? jeśli tak, to czemu nagle autorka w połowie serii zdecydowała się zrobić z niego tak świętego? czy może po prostu każdy nauczyciel w prl był tak chamski dla uczniów? dodatkowo, musierowicz ma naprawdę wielki dar do tworzenia queer coded postaci mimo, ze tego nie chce robić -- fajnie by było przeczytać taką analizę jeżycjady pod tym kątem, bo cesia....przez większość czasu zachowuje się jakby miała krasza na danusi i walczy z comphet. hmm.
ale naprawdę dobrze się bawiłam. "lekka" to chyba najlepsze podsumowanie.