Miłość jest najpotężniejszą siłą życiową. Znacie ją? Mam nadzieję, że tak. Wiecie, jak to jest - kiwnie palcem, a my wyjemy do księżyca. Mrugnie okiem, a jesteśmy gotowi iść na wojnę z całym światem. A próbowaliście kiedyś stawić opór miłosnej wichurze, która budzi motyle w brzuchu?... Początkowo człowiek myśli, że da radę, ale potem coś zaczyna boleć w piersiach i gdy w końcu się podda, z ulgą łapie kolejne hausty tlenu. Bo walczyć z miłością, to jakby postanowić, że przestaje się oddychać. Nikt nie daje rady! Brak miłości boli, ale wiemy, że miłość bywa też przyczyną cierpienia. Cóż więc począć? Postanowiliśmy pomóc Wam z tym ambarasem. Na kartach Walentynkowego zbioru opowiadań "SŁODKO-GORZKO", oferujemy za darmo dwadzieścia trzy lekcje oddychania. Przeczytacie o miłości radosnej, o nieszczęśliwej, o tej która łączy ludzi, ale też potrafi ich niszczyć. Życzymy miłej lektury! Z gorącym pozdrowieniem, Autorzy.
Andrzej Paczkowski (1 October 1938 – 3 January 2026) was a Polish historian. He was a professor at Collegium Civitas, director of Modern History Studies at the Polish Academy of Sciences, and a member of the Collegium of the Institute of National Remembrance.
Wydana przy okazji walentynkowego szaleństwa (o ile dobrze pamiętam) pewnie by kogoś o wielce romantycznej naturze wciąganego przez harlequiny bardziej skusiła. Dla mnie jednakże niniejsza kolekcja krótkich opowiastek o różnych typach miłosnych rozterek jakich można doświadczyć w życiu nie była na tyle pasjonująca czy ciekawa by się przez nią przebić jednym rzutem, a nie tak jak to było w moim przypadku - przez podchodzenie do książki kilkudziesięciokrotnie i przerywanie najczęściej po każdym opowiadaniu jak nie częściej. Pewnie przy bardziej melancholijno-romantycznym nastroju albo fascynacji takim typem historii znalazłbym jakieś pokłady frapująco-emocjonujących i wewnętrznie zniewalających akapitów... W moim przypadku nie mogę, pozostając w zgodzie ze swoim sumieniem, dać więcej niż 2 gwiazdki a jednocześnie nie mogę powiedzieć, iż jest to nic nie warta strata czasu, czy dać 1 punkcik w tutejszej skali oznaczający, że nic mi się nie podobało i raczej odradzałbym tą pozycję znajomym.
Jak na zbiór opowiadań o miłości to kobiety są strasznie przedmiotowo traktowane. Że bohater-gangster tak się wyraża, no ok, ale cała reszta? Miejscami obrzydliwie, przemoc seksualna potraktowana jako żart. Ja wiem, że to wyszło jakiś czas temu, ale nie sądzę, żeby moja wrażliwość aż tak bardzo się zmieniła.
This entire review has been hidden because of spoilers.