Józef Hen's memoir is about growing up in a middle-class Jewish family in Warsaw during the 1920s and 1930s, up through the first few months of the German occupation. Nowolipie Street, where Hen lived as a child and young adult, is both the happy background and the source material for his narration. The story of his youth is vividly presented as remembered and retold by Hen in loving detail. This world is shattered when Germany invades Poland. The author and his family live through the horror of the incessant bombardment of Warsaw and the chaos of the next few months. Slowly but inexorably, the noose begins to tighten around the Jewish population. Eventually, the sixteen-year-old author makes the agonizing decision to leave his parents and flee his country.
Ciężko się pozbierać po takich książkach. Złota nostalgia "Nowolipia" - przedwojenne, szczęśliwe dzieciństwo chłopca z dość zamożnej rodziny; zabawy podwórkowe i letniskowe, gry w piłkę, porażki i sukcesy szkolne, nauczyciele sprawiedliwi, charyzmatyczni i niesprawiedliwi, nieporadni; przyjaźnie chłopięce i pierwsze zachwyty nad dziewczęcymi profilami. I tylko jak refren powracają, po kolejnych winietach i scenkach rodzajowych, stwierdzenia takie jak: "On i jego córeczki zostali wywiezieni do Treblinki", "Nie wiem, co się z nim stało", "Zginęła z rodziną w Treblince", "Z całego gimnazjum końca wojny doczekało nas kilkunastu". I ironiczne "Najpiękniejsze lata" - humor widziany w absurdach wojny, pomimo uchodźczej niepewności i nędzy, i w absurdach sowieckiego totalitaryzmu sprawia, że czyta się tę część wspomnień Hena niemal cały czas z uśmiechem na twarzy (i tylko czasem po plecach przechodzi dreszcz grozy). Ci, którzy przeżyli Zagładę, a potem rzezie na Ukrainie i wywózki na Syberię, jak nastoletni Józef i jego siostra Stella, przeżyli tylko dzięki kolejnym zbiegom okoliczności. Wyborom dokonywanym na oślep. Ważna lekcja: z wojną nie da się negocjować racjonalnie. Można tylko robić, co się da i liczyć na łut szczęścia (który czasem jest nieoczekiwaną dobrocią bliźniego, a czasem okrutną polityką wywózek totalitarnego władcy, Stalina-batiuszki, która uratowała tysiące Żydów i wielu Polaków z Ukrainy przed zagładą z rąk Niemców i banderowców). Niezwykłym przeżyciem jest też słuchanie audiobooka "Najpiękniejszych lat", czytanego przez samego Hena, ciepłym, lekko ironicznym głosem - jak jego książki, mimo niekiedy tak straszliwych historii, o których opowiada.
I found this book to be a fascinating and informative look at growing up in a happy, middle class Jewish family in Warsaw, Poland during the 1920s and 1930s, which totally changes one the Nazis begin bombing Poland, and in particular, Warsaw.
Unfortunately, I found it too mature for my target readers - young kids and teens. I highly recommend it to adults who are interested in WWII history, however.
Pisanie czułe, książka bezcenna! Pod względem odtworzonych wspomnień i zachowanych szczegółów. Pozwala na podróż w czasie do świata, który przestał istnieć i w skutek „wydarzeń” pozostał bez szans na odbudowę. Tu, zamknięty między okładkami, odżywa chwilowo, niemniej żywo i barwnie. Gdyby miała płynąć z powyższego dobrodusznie brzmiąca lekcja, streściłaby się w: zapisujcie wszystko!
Same „Najpiękniejsze lata”, czyli mniej udana kontynuacja napisanego z obsesją wręcz szczegółu „Nowolipia”. Z Henem niezmiennie obcuje się przyjemnie (!), bo mimo srogości czasów i losów przywoływanych, to takie „dowcipuszki”. Mnogo odmieniane przez przypadki „kobiety biuściaste” doprowadziły mnie do refleksji, czy pisanie o „mężczyznach fiuciastych” także gwarantuje przejście do kanonu. Jak się domyślacie, drogie siostry, błyskawicznie nadeJszła odpowiedź okazała się: negatywna. Przynajmniej po odsączeniu lektury, na pewno zostanie ze mną „Tadżyczka Luba”, bo tak się składa, że i ja mam „swoją” i realną.