Ta książka to mapa prowadząca do zdrowia – bez mitów, bez zbędnych kalorii, za to z dużą porcją wartościowej wiedzy. Nie jest to wyłącznie poradnik, lecz swoisty manifest zdrowego rozsądku w erze dezinformacji. Zamiast ulegać modom na diety cud, ta książka pozwala zadbać o siebie w zdrowy sposób, osiągając długoterminowe efekty. Dzięki niej dostrzeżesz, że zdrowe odżywianie nie musi być męczarnią, ale przyjemnością. Dr Idz, opierając się na najnowszych badaniach i własnym doświadczeniu, pokazuje, że kluczem do dobrego samopoczucia jest poznanie swojego ciała, a nie ślepe podążanie za „mądrościami” z internetu.
Jednym z moich noworocznych postanowień jest jeść bardziej świadomie. Jako osoba zmagająca się z chorobami autoimmunologicznymi muszę zwracać szczególną uwagę na to, co jem. Moim celem nie są restrykcyjne diety ani inne zabiegi pozwalające zrzucić kilogramy, lecz dobre samopoczucie i komfort we własnym ciele. Dlatego z ogromną przyjemnością sięgnęłam po tę książkę. Nie znajdziecie w niej gotowych jadłospisów ani jednoznacznych przepisów na to, co jeść. Znajdziecie za to garść faktów oraz obalenie popularnych mitów na temat diet. Autor ukazuje, jak różne produkty wpływają na naszą psychikę i mózg. Na konkretnych przykładach wyjaśnia, jak jedzenie oddziałuje na nasze ciało, oraz podpowiada, co zrobić, by osiągnąć trwałe efekty.
Muszę przyznać, że zdobyłam dzięki tej książce mnóstwo wartościowej wiedzy na temat odżywiania. Szczególnie zainteresował mnie rozdział o tym, jak odpowiednia dieta może wspierać leczenie depresji. Autor, oprócz przykładów ze swojej praktyki, przytacza liczne badania, które doskonale ilustrują jego tezy.
Sięgając po tę pozycję, nie spodziewałam się, że zostanie ze mną na dłużej i będę do niej wracać na co dzień. A jednak tak się stało – chętnie korzystam z zaznaczonych fragmentów. Jeśli i Wy postanowiliście w nowym roku zadbać o świadome odżywianie, to z całego serca polecam Wam tę książkę.