Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Starcie z przeciwnikiem godnym Popielskiego.


Wroclaw, 1946 rok. Po latach wojennej zawieruchy Edward Popielski ukrywa sie przed Urzedem Bezpieczenstwa. Wydac go moze tylko torturowana w wiezieniu Leokadia. W nowym swiecie nikt nie jest bezpieczny. Kiedy we Wroclawiu ginie mala dziewczynka, powtarza sie scenariusz sprzed trzynastu lat, gdy porwano i zgwalcono córke lwowskiego króla podziemia. Popielski musi stawic czola wrogowi z przeszlosci. Tylko razem z Eberhardem Mockiem moze dokonczyc niewyjasnione dotad sledztwo.

Lwów z roku 1933 i Wroclaw z 1946 dziela rzeki Hadesu - cierpienia, zapomnienia i lamentu. Zeby wyjasnic zbrodnie sprzed lat, Popielski musi znów przejsc przez pieklo. To jedyna szansa na przezycie bylego komisarza i jego kuzynki.

Rzeki Hadesu to trzecia po Eryniach i Liczbach Charona czesc trylogii o Edwardzie Popielskim.

250 pages, Paperback

First published January 1, 2012

4 people are currently reading
154 people want to read

About the author

Marek Krajewski

65 books223 followers
Wrocławianin. Wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego.

Autor osiemnastu bestsellerowych powieści kryminalnych, filolog klasyczny. Laureat prestiżowych nagród literackich i kulturalnych (m.in. Paszportu „Polityki", Nagrody Wielkiego Kalibru, Nagrody Prezydenta Wrocławia, Śląskiego Wawrzynu Literackiego), odznaczony Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Jego książki przetłumaczono jak dotąd na osiemnaście języków. Zadebiutował w 1999 roku „Śmiercią w Breslau” - w 2019 roku obchodzimy 20-lecie jego twórczości. Miłośnik filozofii i logiki.

---

Marek Krajewski – socjolog, profesor zwyczajny, zatrudniony na Wydziale Socjologii UAM w Poznaniu. Autor licznych artykułów dotyczących materialności i wizualności, współczesnej kultury i sztuki oraz edukacji kulturowej. Opublikował też wiele książek poświęconych tej problematyce: Kultury kultury popularnej (2003), POPamiętane (2006), Za fotografię! (2010, wspólnie z R. Drozdowskim), Narzędziownia. Jak badaliśmy (niewidzialne) miasto (2012, wspólnie z R. Drozdowskim, M. Frąckowiakiem i Ł. Rogowskim), Są w życiu rzeczy… (2013), Incydentologia (2017). Współtwórca projektów badawczych, artystycznych i edukacyjnych: Niewidzialne miasto, Archiwum Badań nad Życiem Codziennym, Bardzo Młoda Kultura.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
92 (25%)
4 stars
164 (45%)
3 stars
90 (24%)
2 stars
14 (3%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for Asia.
536 reviews5 followers
December 4, 2022
Kolejna odsłona cyklu o Edwardzie Popielskim wypadła bardzo przyzwoicie i na tyle potrafiła mnie wciągnąć, że przeczytanie tej książki zajęło mi raptem jeden dzień. Ciekawe jest rutaj umiejscowienie akcji i czasu już nie we Lwowie ale w powojennym Wroclawiu, w którym Popielski ukrywa się przed służbami bezpieczeństwa. Szkoda tylko, że autor nie pokusił się o bardziej szczegółowe rozwinięcie losów Popielskiego w czasie wojny - ich zarys jest tutaj przestawiony bardzo ciekawie i z pewnością chciałabym coś więcej dowiedzieć się na ten temat.

Rzeki Hadesu", choć nie zaskakują, trzymają dobry poziom pod względem fabularnym bo pod względem warsztatowym to - również jak zwykle - prawdziwy majstersztyk.
Profile Image for Radosław Magiera.
743 reviews15 followers
May 7, 2020
Popularność, dodajmy od razu, iż całkiem zasłużoną, przyniósł Markowi Krajewskiemu cykl klasycznych kryminałów o śledztwach prowadzonych przez przedwojennego wrocławskiego detektywa Eberharda Mocka. Później autor stworzył drugą postać pierwszoplanową – lwowskiego policjanta Edwarda Popielskiego, dla którego rozpoczął nową serię powieściową. W Rzekach Hadesu pisarz postanowił doprowadzić do bezpośredniego spotkania tych dwóch mężczyzn o silnych osobowościach. Co c tego wyszło?

W przedwojennym Lwowie dochodzi do porwania i zgwałcenia nastoletniej dziewczynki. Sprawą zajmuje się oczywiście Popielski. Niestety, sprawca nie zostaje ujęty, choć jego tożsamość udaje się odkryć. Potem przychodzi wojna i w powojennym Wrocławiu, gdzie trafiło wielu byłych Lwowiaków, znów splatają się losy pedofila, który dotąd unikał kary, i Edwarda Popielskiego, który już z policją nie ma niczego wspólnego poza tym, że musi jej unikać jak ognia. Tam pojawia się również Mock, który pomaga Popielskiemu, dzięki czemu oba cykle powieściowe zostają połączone. Jak się to wszystko skończy oczywiście nie zdradzę; odebrałoby to książce wiele.

Rzeki Hadesu, jak wszystkie powieści Krajewskiego, są stylistycznie na najwyższym poziomie. Pod tym względem w polskim kryminale współczesnym jest nasz pisarz klasą samą w sobie. Również dbałość o szczegóły historyczne jest stałym wyznacznikiem jego twórczości. Niestety na szczegółach się kończy i w moim odczuciu autor jest jednak tylko perfekcyjnym rzemieślnikiem. Pomimo dbałości o detale, obraz Lwowa, ale nie ten wizualny, a ów dotyczący rzeczy niepomiernie ważniejszych, czyli przedwojennych realiów społecznych, jest dla mnie nieprzekonujący. Wirtuoz nawet zmyślając wszystko, od początku do końca, potrafi ukazać prawdę, ukazać jak było; jak myśleli ludzie, jak czuli, jakie były mechanizmy społeczne i ukryte sprężyny działania władzy. Zmyślając jest bardziej prawdziwy niż ci, którzy opierając się na realiach nie potrafią odtworzyć niczego, co poza konkrety wykracza. Szkoda, że Krajewskiemu w obecnym podejściu tej zaklętej granicy nie udało się przekroczyć, co nie zmienia faktu, iż w tym kanonie w polskiej literaturze w chwili obecnej jest bezkonkurencyjny. Zaznaczam jednak, że tylko w Polsce i tylko w granicach wąsko pojmowanego kryminału. Gdyby rozpatrywać również sensację i powieść szpiegowską, liderem bym go już nie określił.

Rzeki Hadesu często są określane jako obrzydliwe, makabryczne, odrażające. Ja niczego z tych rzeczy w nich nie zobaczyłem. Owszem – jest to kryminał, ale nie mroczny, jak choćby prześwietne powieści Kena Bruena, tylko brudny. I dobrze; to powiew autentyczności. Kto robi w brudach, ten choćby nie wiem jak chciał, czystym nie pozostanie. Jeśli ktoś chce czytać o zbrodni, niech nie oczekuje przyjemnej rozrywki. Jeśli powiemy, że Rzeki Hadesu są odrażające, to jak nazwiemy choćby American Psycho? Nie szafujmy mocnymi określeniami, by nam ich nie zabrakło wtedy, gdy będą potrzebne. Inna sprawa, że brudów, tych w myślach i ustach postaci powieści Krajewskiego, jest najczęściej zbyt mało. Nawet ludzie ewidentnie prości i z marginesu wyrażają się zbyt cenzuralnie, a myślą wręcz jak literaci.

Jak wspomniałem, w kwestii tła i klimatu społecznego, mechanizmów międzyludzkich i zachowań różnych osób w zmiennych warunkach, Rzeki Hadesu wypadają słabo. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę specyfikę gatunku, czyli powieść nieporównanie bliższą kryminałowi w stylu Conan Doyle’a niż choćby współczesnemu kryminałowi skandynawskiemu, to wówczas należy tę powieść ocenić całkiem odmiennie. Nikt przecież nie zarzuca westernowi infantylności scen pojedynków przed saloonem, więc i klasycznemu kryminałowi nie sposób wytykać zbyt mocno pewnej charakterystycznej płytkości. Rzeki Hadesu to kawał dobrego pisarskiego rzemiosła i po uwzględnieniu ograniczeń kanonu jest to rzecz w gruncie rzeczy do polecenia, ale raczej tylko i wyłącznie miłośnikom takiej właśnie odmiany gatunku, niż dobrej literatury w sensie bardziej ogólnym, tym bardziej, iż nawet wcześniejsze powieści autora, jak choćby Festung Breslau, wypadają bardziej przekonująco niż ta właśnie. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że za dużo w Rzekach Hadesu zagrań pod publiczkę, jak choćby przejaskrawiona polskość Lwowa czy zalatujący serialem Czas Honoru obraz powojennej rzeczywistości zogniskowany na niedobitkach AK i zaprzedanej ZSRR polskiej służbie bezpieczeństwa. Może to tylko takie moje odczucia, niemniej jednak mam wrażenie, iż uwzględniając wszelkie aspekty, nie jest to książka, którą z czystym sumieniem mógłbym polecić komukolwiek poza zagorzałymi miłośnikami kryminałów. Niestety, gdyż tego pisarza stać na więcej, czego już dawał dowody

źródło:
http://klub-aa.blogspot.com/2012/11/r...
Profile Image for MJ.
91 reviews29 followers
February 18, 2015
W czerwcu 1933 roku w samym sercu gwarnego lwowskiego parku i tuż sprzed nosa guwernantki porwana zostaje czternastoletnia dziewczynka. Ojciec ofiary, jeden z królów podziemia, stawia na nogi cały półświatek. Bezskutecznie. Córka zostaje mu zwrócona i rychło wychodzi na jaw, że zwyrodnialec odebrał jej nie tylko wolność, ale również niewinność. Zrozpaczony ojciec porywa więc trzynastoletnią Ritę Popielską, zmuszając tym samym komisarza do poszukiwania gwałciciela. Popielski, świeżo przywrócony do służby w policji, nie ma wyjścia i podejmuje podwójne ryzyko utraty córki oraz stanowiska.

W powieściach Krajewskiego nic nie jest proste ani nie odbywa się tylko w jednym planie czasowym. We Wrocławiu w roku 1946 również w parku porwano kolejną dziewczynkę, tym razem córkę szefa Urzędu Bezpieczeństwa. A Popielski znów nie ma wyjścia. UB więzi i torturuje jego kuzynkę, próbując wyrwać jej z gardła miejsce pobytu byłego komisarza i porucznika AK. Popielski ponownie podejmuje podwójne ryzyko odkrycia swej fałszywej tożsamości oraz wpadnięcia w łapy ubeckich szpicli, szukających po całym Wrocławiu porywacza fizycznie bardzo podobnego do komisarza. Ale tym razem Popielski ma coś czego nie miał trzynaście lat wcześniej - wsparcie swojego przyjaciela Eberharda Mocka.

Jednak w powieściach Krajewskiego intryga kryminalna, jak zawsze genialnie poprowadzona, jest tylko jednym z głównych elementów. Równie ważną rolę gra klimat. Klimat stworzony przez topografię obu miast i całą gamę ich mieszkańców, przez wizyty w poważnych instytucjach (tu w Ogrodzie Botanicznym i szpitalu dla chorych psychicznie) i burdelach, eleganckich rezydencjach i zasyfionych norach, przez spacery i przejazdy dorożkami, a nawet przez wyroby gorzelni, browarów czy zakładów gastronomicznych i krawieckich. Nazywanie książek Krajewskiego po prostu kryminałami jest wybitnie krzywdzącym niedopowiedzeniem. To doskonała proza, elegancka w formie lecz brudna i odpychająca w treści, dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, porywająca i nadal (pomimo 10 powieści na koncie autora) zdolna zaskoczyć czytelnika.
Czego chcieć więcej? :)

Profile Image for Martyna.
84 reviews19 followers
August 16, 2012
Zastanawiam się, czy te pierwsze książki o Mocku były faktycznie lepsze, czy to ja byłam młodsza i miałam słabszy gust literacki... Jakoś coraz mnie pociąga mnie styl Krajewskiego. Natężenie obrzydliwości w jego książkach już dawno stało się dla mnie męczące, a intrygi kryminalne wydają mi się coraz mniej sensowne i przekonujące. Często zdarza mu się też "informować" o wydarzeniach zamiast je ukazywać, co nie jest raczej cechą dobrego autora, podobnie jak długie, sztucznie wypadające monologi w których postacie przedstawiają swoje motywy.

Irytują mnie również postacie kobiet, które są dosyć stereotypowo napisane i na ogół służą tylko i wyłącznie rozwojowi akcji, tak naprawdę niewiele do niej wnosząc. Może przydałby się Krajewskiemu jakiś doradca płci odmiennej.

Główną zaletą jego ksiązek jest to, że nadal bardzo wciągają i czyta się je szybko i przyjemnie, niemniej gdyby nie była to moja wakacyjna lektura, miałabym lekkie poczucie straty czasu.
Profile Image for Anna.
3,522 reviews194 followers
December 5, 2012
Czytadło kryminalne wyszło z tej książki. Nie najlepsze, ale też nie najgorsze. Gotowe zająć kawałek czasu.
Profile Image for Piotr.
625 reviews52 followers
January 1, 2014
Bardzo przyzwoita książka, aż się prosi, by kilka kolejnych opisywało losy Popielskiego w latach wojny. Bo ich zarys przedstawiony tutaj - bardzo ciekawy.
Profile Image for Anna Heilman.
10 reviews
July 23, 2017
Książka bardzo dobrze się czyta, postaci są mocno wyraziste, a świat przedstawiony plastyczny i obrazowy. Ciekawie rozegrane miejsce i czas - część historii rozgrywa się w powojennym Wrocławiu, część stanowi retrospekcje z przedwojennego Lwowa. Czytelnicy lubiący wikłać się w zagadkach będą zadowoleni, nie polecam wrażliwym na opisy przemocy.
Profile Image for Dominik.
126 reviews
May 29, 2019
Zdecydowanie gorzej mi się to czytało, niż poprzednie tomy. Monotonne, wtórne, ograne. Mam wrażenie, że pomysł umieszczenia części akcji po wojnie miał zastąpić całą treść książki. Nie zastąpił. Zobaczymy co będzie dalej, po cichu liczę, że to tylko wypadek przy pracy. Jak zwykle plus za styl.
Displaying 1 - 11 of 11 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.