,,Czasami człowiek nie wie, że zło nie znajduje się w nim, ale obok niego”.
Aurora Devis rozpoczyna ostatni rok szkoły. Miał on w żaden sposób nie różnić się od poprzednich, a jednak od pierwszych dni stało się jasne, że zmieni się wszystko. Jej brat znajduje brutalne dowody na kłamstwa ich matki i wciąga dziewczynę do swojego świata, w którym króluje nieustanna obsesja na punkcie tajemnic. Dziewczyna zostanie postawiona przed niemożliwym wyborem. On albo matka.
Jeden wieczór przewróci życie Aurory do góry nogami. Na imprezie dziewczyna wpada na tajemniczego chłopaka. Po chwili rozmowy ma nadzieję, że nigdy więcej go nie spotka. Tymczasem pewnego dnia pod jej drzwiami pojawia się nieznajomy z tamtego wieczoru, a w ramionach trzyma jej pijanego brata. Aurora, wpuszczając go do domu, nie ma pojęcia, co ją czeka.
Przygodę z pisaniem rozpoczęła w 2021 roku na platformie Wattpad, gdzie zdobyła ogromne grono fanów. To sprawiło, iż zrozumiała, że tworzenie kolejnych historii jest tym, co chciałaby robić w życiu.
Nie wyobraża sobie pracy nad książką bez kubka aromatycznej zielonej herbaty. Wieczory najchętniej spędza na czytaniu. Zagorzała wielbicielka fantastyki i dark romansów. Zadebiutowała książką Hellish Heat.
2/5...(MOŻLIWE MALE SPOJLERY) plus za postacie Issaca i Lilly, bardzo ich polubilam. Nawet podobał mi sie wątek klamstw matki ktory byl dosyc ciekawy. Chyba tyle. Relacja Aurory i Nicholasa była dla mnie zbyt szybko rozwinięta i plytka?¿, nie polubilam sie z postacia Nicholasa (a widziałam o nim dużo dobrych opinii) Naprawde wiele tekstow i scen mnie obrzydzalo. Ksiazka nie dla mnie.
Bardzo męcząca książka 🙄 - przez cały czas czekałam aż poczuje jakaś więź z bohaterami, jednak w ogóle się z nimi nie zżyłam. Relacje między nimi są tak banalne i sztuczne, że ciężko się połapać kto jest kim dla kogo. Nie ma w tej książce żadnej magii przyjaźni czy miłości. Nie wspominając o Matteo, który zamiast być jednym z głównych bohaterów, znika na polowe książki bez powodu. - akcja tak chaotyczna, że momentami ciężko było mi logicznie połączyć bieg zdarzeń. Zagadka była ciekawa, ale jej rozwiązanie i te plot twisty napisane tak na skróty, że byłam zaskoczona, a znudzona - postać Nicholasa obrzydliwa i pełna cringe. Raz wydawał się okej, a chwile potem rzucał tak obrzydliwe zboczonym tekstem że słabo się robiło. Z drugiej storny finalnie nie okazał się on ani psychopata, ani skrzywdzonym chłopakiem. Po prostu jakiś świr, a jego relacja z siedemnastoletnia Aurora - bez komentarza. Ogolnie nje rozumiem zachwytu nad nim. - w autorce widać potencjał, ale książkę napisała na skróty, bez głębszego przemyślenia akcji, przynajmniej tak to wyglada. Nie sięgam po kolejne tomy.
Przez chwilę dawałam tej książce szanse, bo zaczęło być ciekawie, jednak wynudziłam się, dosłownie chwilowo Poczułam taki dreszczyk emocji czy adrenaliny. Pomysł na opowieść super, ale trochę autorka poszła na skróty, za dużo skupiania się na jakichś emocjach czy przemyśleniach bohaterów, a za mało opisów sytuacji. Na pewno też zbyt dużo dramatyzmu w całej historii było. I dziwne to jest, bo z jednej strony słabo dla mnie została napisana ta książka, a jednak chciałabym wiedzieć co dalej się dzieje
Nie wiem czy mogę co koleinie dobrego powiedzieć na jej temat. Bohaterowie cringe a te plot twisty na koniec to są aż śmieszne XD Autentycznie brakuje tam tylko smoków… Gdyby były one rozłożone na cała książkę a nie wszystkie na końcu może lepiej by to wyglądało.
Czytanie pierwszej połowy książki szło jak krew z nosa, może nawet posunęłabym się z tym stwierdzeniem o krok dalej. Zamysł na fabułę naprawdę mi przypadł, ale wykonanie nie należało już do najlepszych, wielka szkoda!
Z początku było dużo zbędnych przeskoków czasu, które nie wnosiły nic szczególnego, poza rutyną głównej bohaterki. Następnie zaś nastąpił jakiś przesyt wątków – nieco komicznie to się czytało, zważywszy na fakt, że jeszcze chwilę temu nie mieliśmy prawie nic.
Sięgnę po kolejne tomy z czystej ciekawości, zakiełkowanej po zakończeniu, ale na ten moment bez zachwytu
3,5⭐️ mam ogromnie mieszane uczucia co do tej historii. akcja jak najbardziej na plus, super zamysł. podobało mi sie to jak autorka to poprowadziła i uwielbiam takie wątki w książkach, lecz relacja głównych bohaterów jak dla mnie była zbyt szybka, płytka i nijaka. sięgnę na pewno po pozostałe części, bo jestem niezmiernie ciekawa dalszej akcji, lecz jest to jedyny powód dla którego spodobała mi sie ta ksiazka, bo historia miłosna bohaterów totalnie mnie nie porwała.
autorka powinna najpierw powinna nauczyć się podstaw języka a dopiero potem pisać książkę, bo ten walec wiedeński to jest na poziomie redukcji biegu na jedynce
całym moim sercem jestem z nicholasem i aurorą🥹 ich historia jest cudowna, wręcz genialna. to ile jest w niej bólu, ale również miłości mnie naprawdę zaskakuje. weronika stworzyła coś pięknego, co zamieszkało w moim sercu i nigdy go nie opuści. książka cudowna, opowiadająca o dwójce ludzi, którzy jedyne czego pragnęli to wolność i szczęście, a w zamian otrzymali kłody pod nogami, których z dnia na dzień było coraz więcej… historia piękna, w której dosłownie można przepaść. ja to zrobiłam i liczę, że was ona również porwie. jestem mega mega dumna z wery, ponieważ spełniła jedno ze swoich marzeń oraz chciałabym jej podziękować, ponieważ stworzyła coś co zostanie ze mną na zawsze 🪽❤️🩹
3.5⭐️ kurczę ciężko mi ocenić tą książkę, z jednej strony było kilka cringowych (przynajmniej dla mnie) scen, błędy ortograficzne i przewidywalność (przewidziałam większość plot twistów), a z drugiej nie mogłam się oderwać od czytania.
4,5/5✨ Trylygoa Hellish można by określić jako zwloty i upadki, to właśnie jest piękne w tej historii. Nie pokazuje wyidealizowanej relacji tylko często brutalną, toksyczna, pełna pożądania i emocji. Bohaterowie totalnie pochłaniają cie, a ich cała grupa znajomych staje się twoim domem. Jak chodzi o plot twisty to nie ma co mówić ale Weronika pisze je naprawdę dobrze! Nie zliczę ile razy opadła mi szczeka podczas czytania. Jak chodzi o spicy sceny na najwyższym poziomie i jak sobie o nich pomyśle to wow! Nicholas I Aurora przeszło przepiękną przemianę i cudownie było o nich czytać!
This entire review has been hidden because of spoilers.
Było tu za dużo zbędnych i bezsensownych opisów a za mało opisów sytuacji i akcji. Brat który nagle znika i nie ma go przez większość książki? Sugestie o gwałcie przez głównego bohatera???? Aurora głupiutka niby zaznaczyła, że nie lubi siedzieć cicho a potem jak sierotka tylko patrzy i się nie odzywa przez pół książki. Nicholas nie miał w sobie nic co miałoby mnie przyciągnąć. Większość książki była nudna żeby pod koniec wyskoczyło tak dużo plot twistow, które jeszcze bardziej mnie zniechęciły. Podczas czytania tylko odliczalam do końca.
Zaczynając „Hellish Heat" przeczytałam oczywiście note od autorki, ale machnęłam na to ręką. „Przecież nie będzie tak źle", OTÓŻ. Dawno nie czytałam tak mrocznej książki. Fakt, że niektóre rzeczy były strasznie randomowe i nie wiedziałam o co chodzi. Dlaczego Aurora wsiadła z pijanym Nicholasem do auta???? Ich relacja no była bardzo mało przekonująca. Zdecydowanie jak Weronika napisała nie znajdziemy tu żadnego wybawcy. Nicholas i jego teksty do głównej bohaterki sprawiły, że prawie cofnęło mi się wszystko co jadłam przez ostatni tydzień. Bardzo mnie intrygowało to jakie tajemnice skrywa matka Aurory i spodziewałam się wielu rzeczy, ale nie tego. Nie jestem do końca pewna czy będę czytać kolejne tomy i czy była to książka dla mnie. Jednak nie ukrywam, że jestem ciekawa co się dzieje z bohaterami i co Nicholas musiał zrobić, że Aurora mu wybaczyła.