Gdy chory umysł podpowiada własne wersje rzeczywistości, trudno rozpoznać, która z nich jest prawdziwa. Logika zawodzi, i choć wszystko wskazuje, że ta najbardziej absurdalna jest tą, która dzieje się na prawdę, to czy można jej wierzyć? Wszak nie codziennie proszą Cię o pomoc ludzie z innej warstwy czasu. A może…?
Pierwsza książka Tomaszewskiej podobała mi się znacznie bardziej. Wiem, wiem, są zupełnie inne - ale mimo wszystko. Nie było tego czaru i niewiadomej, tylko przedłużanie tego co i tak wiemy jak się skończy. Bohaterka też nie przypadła mi do gustu, ani pomysł. Hmm.. w sumie to nawet nie wiem czemu dałam dwie gwiazdki :P
Chyba tylko i wyłącznie dlatego, że sama mam problemy z bezsennością i wiem do czego może ona doprowadzić, jak bardzo na granicy człowiek wtedy stoi, jak bardzo chowa wszystko w środku.
Ale mimo to - Nana była zbyt sztuczna, idealna, charyzmatyczna, dzielna.. ZBYT (dopracowana?).