Dave „Shadow” Johnson ma wszystko – sławę, pieniądze i kobiety. Jednak nieustannie towarzyszy mu uczucie osamotnienia, które tłumi używkami i alkoholem.
Gdy w jego życiu pojawia się Melisa, dziewczyna o traumatycznej przeszłości, budzą się w nim uczucia, o których istnieniu nie miał wcześniej pojęcia.
Czy tych dwoje uleczy wzajemnie swoje rany? Czy jednak przewrotny los zaplanował dla nich ponury koniec?
Urodziła się i mieszka w Koninie. Z wykształcenia jest dietetykiem i technikiem farmaceutycznym, obecnie pracuje w aptece. Miłośniczka muzyki i dobrej książki. Mama małej gwiazdy imieniem Michalina.
Kochani, na wstępie warto, a nawet trzeba wyraźnie zaznaczyć, że nie jest to książka dla każdego. Przed sięgnięciem po nią zapoznajcie się proszę z ostrzeżeniem, które autorka umieściła na samym początku powieści. Wy unikniecie w ten sposób ewentualnego rozczarowania, a wasza opinia nie będzie krzywdząca ani dla historii Dave'a, ani dla Klaudii, która włożyła w nią całe swoje serce.
Dave Jonson nie miał udanego dzieciństwa. W domu traktowany przez rodziców, jakby był nic nie znaczącym przedmiotem, a w szkole szykanowamy i wyśmiewany przez rówieśników. Dave miał jednak coś, czego nikt mu nie mógł odebrać, a co okazało się drogą do nowego życia. Chłopak kochał muzykę, a jego talent szybko zauważyły osoby, które postanowiły zaryzykować i w niego zainwestować. Dave w błyskawicznym tempie podbił rynek muzyczny i zachłysnął się życiem gwiazdy rocka. Sława i pieniądze nie wymazały jednak uczucia osamotnienia, które Shadow coraz częściej tłumił używkami i alkoholem. Kiedy wydawało się, że już niżej upaść nie może, a na jakikolwiek ratunek jest za późno w jego życiu pojawiła się nadzieja, której na imię było Melisa. Skromna, nieśmiała dziewczyna z bolesną przeszłością i poharataną psychiką uczęszczała na te same spotkania dla osób uzależnionych, na które przyjaciel namówił Dave'a. Dziewczyna, która sprawiła, że chłopak zaczął dostrzegać rzeczy, na które do tej pory był ślepy i głuchy. Zaczęły się w nim rodzić uczucia, o których istnieniu nie miał dotychczas pojęcia. W końcu poczuł się szczęśliwy. Zrozumiał, że życie, jego życie może wyglądać inaczej, a wtedy los mu to szczęście w brutalny sposób odebrał, rozbijając serce Dave'a i moje na milion kawałków. 😭
Już dawno nie czytałam tak mocnej i naładowanej emocjami książki. Szczególnie szokujące bez wątpienia są początkowe rozdziały opisujące w sposób dosadny i bardzo autentyczny obraz człowieka uzależnionego od narkotyków. Widzimy, jakie spustoszenie potrafią one zrobić nie tylko w organizmie, ale i całym życiu uzależnionego. Jak bezsilny jest człowiek w starciu z nałogiem. Jak niewiele trzeba, by wpaść w jego szpony, z których ucieczka bez wsparcia bliskich i silnej woli jest praktycznie niemożliwa. Często to, co początkowo wydaje się jedynie zabawą, ucieczką w zapomnienie, okazuje się pułapką bez wyjścia, której ściany przesuwają się coraz bliżej środka.
Książki Klaudii Leszczyńskiej uwielbiam za trzy rzeczy: emocje i realizm, o których już wspomniałam oraz za bohaterów. Klaudia tworzy tak złożone i ciekawe postacie, że nie sposób o nich zapomnieć. Dave'a i Melisę pokochałam całym sercem, chociaż musicie wiedzieć, że co chodzi o Dave'a to nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Musiał zapracować na moje zaufanie. Shadow jest postacią, którą się kocha i nienawidzi jednocześnie. Były momenty, kiedy miałam ochotę mocno, nim potrząsnąć, by się w końcu ogarnął. Czułam wtedy do niego niechęć i rozczarowanie. Potem jednak następowały chwile, w których zalewała mnie fala współczucia dla tego człowieka, a wtedy najchętniej przytuliłabym go i pokrzepiająco poklepała po plecach, dając nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży. Melisa z kolei to taka dobra duszyczka, jedyne źródło światła w tej mrocznej historii. Dziewczyna przeszła w swoim życiu przez piekło, ale nie zdołało to zabić w niej, jej, wrodzonej dobroci. Bardzo jej współczułam. 🥺
„Shadow” jest boleśnie realistyczną historią, która przygniata ogromem emocji. Książka, o której mogę pisać długo, ale to i tak nie odda tego, co czułam podczas jej czytania. Dlatego gorąco zachęcam was do sięgnięcia po tę książkę i poznania historii Melisy i Dave'a. ❤️💔.
Dave „Shadow” Johnson ma wszystko o czym zawsze marzył. Sławę, pieniądze i mnóstwo chętnych kobiet. Dlaczego więc coraz częściej czuje się samotny? Pragnąc stłumić niechciane uczucia uciekła w alkohol i mocniejsze substancje. Od zawsze mówił, że nigdy się nie zakocha. Że jedna kobieta nie jest dla niego. Dopóki nie poznał Melisy, na widok której obudziły się w nim uśpione dotąd emocje.
Czy tych dwoje uleczy wzajemnie swoje rany? Czy jednak przewrotny los zaplanował dla nich ponury koniec?
Od zawsze był gnębiony w szkole. Nie było dnia by inni uczniowie nie używali sobie z niego. W domu też nie miał kolorowo. Dlatego gdy zaczął stawać się sławny postanowił rzuć wszystko i pójść na całego w kierunku muzyki. Postanowił zrezygnować ze szkoły, a w dniu ukończenia 18 lat wyprowadził się z toksycznego domu. Wszystko i wszyscy byli teraz dla niego dostępni. Mógł mieć każdą dziewczynę, ludzie pragnęli mieć jego autograf, na jego koncerty przychodziły tłumy. To była miła odmiana dla jego poprzedniego życia. Być w centrum zainteresowania, nie bać sie, że kolejny raz ktoś spuści mu głowę w toalecie. Niestety jak to bywa w przypadku tak szybkiej sławy, pojawiają się nieodpowiedni ludzie i nieodpowiednie substancje. Mężczyzna bardzo szybko wpadł w wir odrealnienia spowodowany narkotykāmi. Do tego stopnia, że jego ekipa postanowiła zapisać go na zajęcia grupy wsparcia dla osób uzależnionych. Jedynym co trzymało go na miejscu była szczupła dziewczyna, która go zaintrygowała w nieznany dotąd sposób. Na każdych zajęciach nie potrafił spuścić z niej wzroku… do tego stopnia, że zaproponował jej pracę u siebie w domu. Nie wiedział jednak jak bardzo była ona skrzywdzona. Jakich czynów dokonała osoba, pod opieką której znajdowała się w przeszłości. Nie wiedział, że to wszystko odcisnęło na niej piętno. Że spowodowało taką pustkę i ból, że próbowała odejść z tego świata. A on wciągnął ją do swojego życia. Do domu, w którym nie musiał przed nikim niczego udawać… nawet przed samym sobą… Czy będą w stanie przebywać w swoim towarzystwie nie raniąc się nawzajem?
Klaudia chyba lubi robić to swoim czytelnikom. Co ja przeżyłam czytając tą książkę, jest nie do opisania. Już od pierwszej strony wciągnęłam się tak bardzo, że nie odłożyłam książki do samego końca. Przez całe 287 stron czułam w sobie napięcie. Generalnie uwielbiam książki z motywem muzyki, mamy do tego bohatera który uległ ogólnemu stereotypowi, popadł w uzależnienie od substancji odurzających i dziewczynę, która pragnęła zakończyć swoje życie bo doświadczyła niewyobrażalnej krzywdy. Dwoje ludzi, którzy się pogubili. Ile ja łez wylałam na tej historii. Odczuwałam taki wewnętrzny ból czytając przez co przechodzili bohaterowie conajmniej jakbym sama tego doświadczyła. Ile krzyku, złości ale też nadziei… i to lubię w takich historiach. Angażująca fabułę, która nie pozwoli o sobie zapomnieć. Nie jest to kolejny cukierkowy romans i może dzięki temu tak dobrze mi się to czytało. Dodatkowo Klaudia swoim piórem za każdym razem przyciąga czytelnika. Przez jej książki się płynie. Piękna choć trudna historia, która polecam z całego serca!
Cudownie było wrócić do historii bohaterów, których poznałam i pokochałam przy moim patronacie "W pogoni za...". Trochę czekałam na to, by móc przeczytać dalszą część pełnej emocji i bólu drogi naszych bohaterów do szczęścia. Wtedy płakałam i tym razem również uroniłam kilka łez. Po raz kolejny historia Davida Shadowa wtargnęła do mojego serca i rozerwała je na strzępy.
Gdy ponownie książka mnie pochłonęła, w każdej wolnej chwili zatracałam się w niej. Teraz było jeszcze lepiej, emocje dosłownie wylewały się z kart powieści, czułam wszystko tak mocno, dogłębnie, jakbym sama musiała uporać się ze wszystkim, co przechodził Dave. Historia została rozbudowana, Klaudia tym razem pokazała nam to, co działo się dosłownie przed bolesnym zakończeniem opowiadania. Pokazała, jakie relacje zaczęły łączyć Melisę i Dave'a, jak doszło do tej feralnej nocy, podczas której ich życie wywróciło się do góry nogami. Zawarła w historii jeszcze więcej bólu, który łamał serce na miliony kawałków. Poza bolesną historią przekazała, jak zgubne jest zażywanie substancji psychoaktywnych. Jak łatwo jest wpaść w nałóg i jak ciężko się później z niego wyrwać. Pokazała, do czego prowadzi branie narkotyków w mniejszej, czy większej ilości, jak wszystko wokół przestaje mieć sens i liczy się tylko to, by wciągnąć kolejną kreskę. Jak łatwo idzie się w tym zatracić, przez co rzeczy, które z początku dawały nam szczęście, przestają się liczyć. Tu było tak z pasją do muzyki naszego bohatera, gdyż był on gwiazdą, gwiazdą, która miała całe rzesze fanów, kupę kasy i laski na zawołanie. Ale czegoś mu brakowało. Dave nie był szczęśliwy, pomimo tylu ludzi wokół, czuł pustkę, która doprowadziła go do miejsca, w którym jest teraz. Poznanie Melisy miało wszystko zmienić, ta krucha dziewczyna, która również jak on miała problemy, została jego małym światełkiem. Światłem, które przez niego miało zgasnąć na zawsze...
Mogłabym tak pisać i pisać, aż poznalibyście całą historię od podszewki, ale wolę zostawić Wam wybór, który nie może być inny, jak tylko sięgnięcie jak najszybciej po tę książkę. "Shadow" to historia, przy której łzy będą lać się strumieniami, a ból na czas czytania zagości w Waszym sercu. Szczerze mówiąc, nie mogłam się doczekać, aż będę miała przyjemność poznać dalszą część tej bolesnej przeprawy bohaterów w drodze po szczęście. Tak też nazywał się jej pierwotny tytuł w opowiadaniu "W pogoni za... szczęściem". Jak myślicie, czy bohaterzy odnaleźli swoje szczęście w tym pogmatwanym świecie, pełnym rozterek i uzależnień od narkotyków? Czy udało im się pokonać mrok, w którym cały czas tkwili? Ja Wam powiem jedno, przeczytajcie, a sami się dowiecie i z pewnością nie pożałujecie żadnej chwili, którą poświęcicie na poznanie ich historii. Ale UWAGA! Chusteczki się przydadzą, a najlepiej gdybyście mieli jeszcze kogoś lub coś do przytulania, bo serce może Wam pęknąć kilkukrotnie!
Ogromnie dziękuję Autorce za zaufanie i możliwość zrecenzowania tej przepełnionej bólem książki. Polecam ją całym sercem, które muszę jakoś na nowo pozbierać w całość.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, słyszałam o jej wcześniejszych powieściach jednak nie miałam przyjemności żadnej przeczytać, postanowiłam to zmienić właśnie przy okazji najnowszej książki Klaudii - "Shadow". Już na wstępie zastrzegam, że książka ta ze względu na niektóre treści jest przeznaczona dla osób pełnoletnich. Muszę też wspomnieć o świetnej, pełnej mroku okładce, która niesamowicie przyciąga uwagę! Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko. Mi zapoznanie się z historią tytułowego Shadow'a zajęło jeden wieczór i muszę przyznać, że nie odłożyłam książki póki nie poznałam jej zakończenia. Fabuła została w bardzo ciekawy sposób nakreślona, przemyślana i równie dobrze poprowadzona, a bohaterowie interesująco wykreowani. Myślę, że śmiało moglibyśmy takie osoby spotkać w rzeczywistości, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że na pewno znajdą się osoby, które mogłyby się z nimi utożsamić w wielu kwestiach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy głównego bohatera (co jest swego rodzaju odmianą - bo rzadko w tego typu książkach mamy jedynie męski punkt widzenia) co pozwoliło mi lepiej go poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, z czym się mierzy każdego dnia oraz zaznajomić za pomocą retrospekcji co wpłynęło na niego, że jest teraz takim a nie innym człowiekiem. Mogłam również lepiej zrozumieć jego postępowanie oraz decyzję. Shadow należy do do tego typu bohaterów, których albo znienawidzisz albo pokochasz. Ja wybieram tą drugą opcję! Jego postać, usposobienie, styl bycia wielokrotnie wywoływał we mnie ogrom sprzecznych emocji, ale im bardziej zagłębiałam się w jego historię tym bardziej rozumiałam dlatego postępuje w taki właśnie sposób, co go do tego popchnęło i dlatego wybrał mrok. Żałuję jedynie, że nie było chociaż kilku rozdziałów z perspektywy Melisy, bo szalenie ciekawi mnie jej dokładniejsza historia. Autorka w bardzo interesujący sposób przedstawiła relację między Dave'm a Melisą, rozegrała to wszystko tak, że nie sposób było przewidzieć co dostaniemy na kolejnej stronie. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów: ciemna strona sławy, uzależnienie od narkotyków, problem z alkoholem, przemoc fizyczna i psychiczna. Nie brakuje tutaj emocji, w szczelności tych sprzecznych, negatywnych. To nie jest łatwa historia - jest ból, cierpienie, niezrozumienie, ale jest również nadzieja - na lepsze życie, lepsze jutro. Ta historia z pewnością zmusza Czytelnika do przemyśleń, l pozostając w głowie na dłuższy czas! Świetnie spędziłam czas z tą historią i czekam już na kolejne powieści spod pióra autorki. Polecam!
Sława, pieniądze i kobiece ciała - to wszystko jest niezmienną codziennością Dave " Shadow" Johnsona, ale co z tego skoro w środku jest pusty...
Melisa pojawia się w jego życiu z nienacka i wprowadza chaos. Budzi w nim emocje, których nigdy nie czuł. Czy tych dwoje uleczy siebie nawzajem? A może życie ma wobec nic dużo gorsze zakończenie?
Co to właściwie znaczy? To, że decydując się na przeczytanie jej musisz być świadom, że Twoje życie przez te kilkaset stron stanie się sinusoida. Będziesz przeżywać smutek i złość. Będziesz połykać łzy i unosić kąciki ust... Klaudia Leszczyńska jest mistrzynią realizmu. Jej styl to umiejętność, ale i dar - moim zdaniem. Choć nie czytałam zbyt dużo jej pióra to wiem, że gdy ona przed czymś ostrzega nie należy tego ignorować.
Dave i Melisa to dwoje obcych ludzi, których łączy przeszłość. Bolesna przeszłość i uzależnienie.
Oboje choć nieświadomi pragną tego samego. Uważam, że autorka stworzy bardzo realistyczny obraz osób które przeszły traumę, które mają pewną blokadę na swojej drodze w życiu i nie potrafią sobie z nią poradzić sami. Autorka pokazuje że bliska osoba potrafi zmienić świat na lepsze. Ukazuje jak bardzo należy szanować życie i cieszyć się małymi rzeczami. Uświadamia, że pieniądze i sława to nie wszystko. Pokazuje, że te wartości są tylko zapychaczem, który w końcu przestanie funkcjonować. Klaudia stworzyła ciekawa, pełna emocji historie o dwóch odrębnych historiach. Choć przyznaje, że niekiedy byłam gotowa odłożyć książkę ze względu na zbyt intensywne emocje cieszę się, że tego nie zrobiłam. "Shodow " uważam, że powinno się potraktować jak cenna lekcje na przyszłość, jak radę od starszej babci.
Chciałabym pogratulować tak emocjonujacej i ciężkiej książki, mam nadzieję, że przesłanie z niej płynące dojdzie do większego grona odbiorców! ❤️ Klaudia cieszę się, że miałam okazję poznać Melisę i Dave. Trzymam kciuki za dalsze Twoje premiery! 😍
Książka, którą z pozoru czyta się lekko i całkiem dobrze. Jednak temat narkotyków, który został w niej poruszony mógłby zniechęcić, ale nie.
Chłopak, nad którym znęcali się w szkole "silniejsi". Chłopak, który pilnie się uczył, zawsze miał odrobione prace domowe. Chłopak, który miał bogatych rodziców. A jednocześnie był to chłopak, który był samotny. Chłopak, którego nikt nie rozumiał. I którego nikt nie bronił. Z tego żalu, złości, smutku i samotności pewnego dnia sięgnął po gitarę, swój ulubiony instrument muzyczny, na którym zagrał kawałek, który sam napisał i wrzucił go do sieci. I tak jego kariera sama się rozkręciła, porzucił szkołę, ludzie nagle zaczęli go doceniać i chwalić, a po skończeniu osiemnastu lat, wyprowadził się z rodzinnego domu. Cóż.. jego rodzice zorientowali się o tym dopiero po kilku dniach, co nie zbyt dobrze o nich świadczy. Nie dość, że był ich jednym dzieckiem, to wgl się nim nie interesowali. Przykre, że musiał przez coś takiego przechodzić w latach nastoletnich. Ale już to, że zaczął nałogowo ćpać, to stoczyło go na dno..
I tutaj pojawia się ONA. Dziewczyna, która może go zmienić na lepsze. Dziewczyna, która sama miała ciężko w życiu i wiele przykrego ją spotkało, a mimo tego się nie poddała i nie zwątpiła w dobroć innych. Dziewczyna, która zawróciła mu w głowie.
Czy dzięki niej będzie w stanie się odblokować i napisać nowe piosenki? Czy dzięki niej rzuci narkotyki? Czy dzięki niej zmieni się w dobrego człowieka?
Przeczytajcie, a się przekonacie. Tak. Ja zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia po tę książkę. Styl pisania był lekki i dobrze się czytało. Rozdziały krótkie, nie męczące nadmiarem opisów. Historie obojga poruszające. W niektórych momentach, kiedy czytałam o nich razem, to wypływał mi na twarz taki leniwy uśmiech zadowolenia. To jak się do siebie delikatnie zalecali było takie urocze. Ale w pewnym momencie Shadow mnie wkurzył i zarobił sporego, długiego długiego minusa, który ciężko mi było mu wybaczyć. Ale nie powiem wam co takiego zrobił. To już musicie przeczytać sami i się dowiedzieć. Myślę, że zrozumiecie dlaczego tak piszę.
"Był cieniem. Potrzebował światła, żeby wyjść z mroku…"
"Shadow" to niesamowita historia, piękna, bolesna, wypełniona emocjami, które dzięki lekkości pióra Klaudii, targają mną nawet teraz…
Kim jest Dave "Shadow" Johnson? Niepokorny, zły, skrzywdzony, odrzucony, uwielbiany przez wielu, niekochany przez nikogo… samotny w tłumie. Taka charakterystyka przychodzi mi do głowy, Dave to niegrzeczna gwiazda rocka, przekracza wszelkie granice, zatraca się w alkoholu, narkotykach i łatwych kobietach… Jego życie choć z pozoru wypełnione, jest puste. Gdy po kolejnym koncercie, pod wpływem narkotyków konkretnie przegina, jego menager zapisuje go do grupy wsparcia, by choć trochę złagodzić wizerunek mężczyzny. Jednak czy to cokolwiek pomoże? Czy jego olewczy sposób życia zmieni się pod wpływem spotkań. A może to nie sama terapia go zmieni, a pewna niepozorna brunetka, tak delikatna i wystraszona a zarazem intrygująca.
Czy bohaterom jest pisane szczęście? "Shadow" jest rozwinięciem i kontynuacją opowiadania "W pogoni za szczęściem", które możecie znaleźć w antologii "W pogoni za…". Bohaterowie tak mocno zaszli autorce za skórę, że postanowiła dać nam pełen obraz tej relacji. Ja znam wersję opowiadania i ono złamało moje serce, czy jego kontynuacja sprawiła, że się naprawiło? Nie wiem, nie powiem… Chciałabym, żeby każdy z Was poznał historię Cienia, jego motywy, jego przeszłość, wtedy zrozumiecie dlaczego tak mocno zatopił się w swoim mroku.
Historia zawarta w tej książce jest bardzo mroczna, opowiada o uzależnieniach, znęcaniu psychicznym i fizycznym, dlatego polecam ją głównie osobom pełnoletnim.
Wiem, że autorka rozważa napisanie tej historii oczami Melisy i ja jestem jak najbardziej za tym pomysłem. Chętnie dowiedziałabym się co nią kierowało w kilku a może i kilkunastu sytuacjach ❤️
Mocne 3.75⭐️ Historia, która wzbudziła we mnie tyle sprzecznych emocji, ogólnie jest nimi naładowana po brzegi.
Postać Dave’a niesamowicie mnie irytowała na początku, w takim stopniu, że myślałam o odłożeniu tej książki. Cieszę się, że jego losy potoczyły się w ten, a nie inny sposób. Postać Melisy wzbudziła we mnie ogrom współczucia i chęci przytulenia, zapewnienia, że już wszystko będzie dobrze.
Ogólnie mam wrażenia, że fabuła gnała i mimo, że w czasie mi się rozłożyło czytanie naprzemian z innymi pozycjami, to nim się obejrzałam był już koniec.
Brakowało mi nie wiem.. więcej akcji? Wydarzeń? Cała historia opiera się na relacji głównych bohaterów, ukazując ich trudne początki i z biegiem czasu przemianę jaką oboje przechodzą.
Mimo wszystko cieszę się, że miałam możliwość dzięki BT zapoznania się z tą historią i odcisnęła ona na mnie swoje piętno.
Książka bardzo mi się podobała i czytało mi się ją bardzo fajnie. Niestety mam jedno zastrzeżenie Dave czasem był aż za bardzo jak klucha i to mnie troszkę odstraszało ale i tak się w nim zakochałam jak Melissa. Autorka postarała się świetnie by opisać osobę na odwyku oraz jak narkotyki działają na osobę. Mam nadzieję, że coś więcej się pojawi o Davie albo będę miała zaszczyt przeczytać inną książkę tej autorki.