Porywająca historia czwórki dzieci, które odkrywają alternatywny magiczny świat, pełen dziwnych istot, przerażających niebezpieczeństw i latających książek.
Klara, Judyta, Dawid i Jasiek mieszkają w tej samej gdańskiej kamienicy. Lubią razem biegać po zaułkach miasta i spędzać czas nad Motławą. Pewnego dnia pod koniec lata w 1939 roku zauważają, że przez okno budynku przy ulicy Mariackiej wlatują i wylatują dziwne ptaki. Jeden z nich ma uszkodzone skrzydło. A może to nie ptak, tylko książka ze skrzydłami?
Dzieci szukają pomocy u introligatora Samuela. Poznają jego siedmioletnią wnuczkę Judytę, która niespodziewanie znika za tajemniczymi drzwiami w pracowni dziadka. Kiedy zaczarowany pokój wciąga także Jaśka, Klara z Dawidem próbują ich ratować i cała czwórka trafia do krainy, o której słyszeli tylko pisarze i pisarki oraz obdarzeni specjalną mocą introligatorzy.
W Krainie Nienapisanych Książek przyjaciele poznają wiele niezwykłych istot, stoczą walkę z ziejącą ogniem bestią i przeżyją spotkanie ze stworami wprost z powieści grozy, ale przede wszystkim uratują kogoś bardzo ważnego dla losów tego magicznego miejsca. Tymczasem w Gdańsku trwa wojna. Czy ukryte w książkowym świecie dzieci będą w nim bezpieczne? Czy uda im się wrócić do domu?
Pisać zaczęła dawno temu. Podczas studiów (filologia polska) pracowała jako dziennikarka w szczecińskim „Punkcie Widzenia”. Wiele lat później, już jako doradca metodyczny nauczycieli języka polskiego została redaktor naczelną regionalnego pisma pedagogicznego „Wokół Szkolnych Spraw”. Jednak pisaniem książek zajęła się od 2014 roku po przeprowadzce do Starogardu Gdańskiego. W międzyczasie powstał też blog Kura Pazurem (i wygrana konkursu literackiego organizowanego przez Onet i Ambasadę Szwajcarii). Debiutowała zbiorem opowiadań i humoresek, ale wkrótce ukazały się jej powieści obyczajowe. Najpierw trylogia kociewska - jedna z jej części („To się da!”) nagrodzona została przez portal Granice.pl. Podobne wyróżnienie otrzymały też „Szepty dzieciństwa”. „Niedomówienia” natomiast były czytane we fragmentach w Radiu Gdańsk. Ostatnie jej powieści to „Postawić na szczęście” i „Dogonić miłość” (dylogia). Pisze także dla dzieci. Do tej pory ukazały się „Leniusiołki” oraz „Wiewiórka Julia i magiczny orzeszek” (ta druga ze współautorstwem Emmy Kiworkowej). „Wiewiórka Julia...” zdobyła w tym roku tytuł najlepszej książki na lato na portalu Granice.pl. Autorka mówi o swoim życiu prywatnym: „Jestem mamą dorosłej już córki, żoną najwspanialszego męża na świecie i posiadaczką dwóch kocich łobuzów. Zbieram stare książki i uwielbiam jeździć na rowerze. A pisząc, spełniam swoje życiowe marzenie. Kocham to, co robię i wyciskam życie jak cytrynę, bo mam je tylko jedno.”
Skrzydlate Książki to chyba moja ulubiona książka. Chociaż czytałam ją jakoś rok temu to wszystko nadal pamiętam że szczegółami. Jestem zachwycona połączeniem tych dwóch światów realnego z fantastycznym. Książka o książkach czy może być coś lepszego. Ja osobiście popłakałam się na zakończeniu , motyw wojny jest świetnie ograny. Zakończenie inaczej zrozumienie młodszy czytelnik niż ten starszy co jest jak najbardziej na plus. A epilog na końcu jest takim ,,ostatnim kęsem'' tej wybitnej powieści. Myślę , że jest to też świetne na zaczęcie literatury wojennej. Czekam na kolejne Książki autorki i nie wiem czemu nikt o niej nie mówi. Polecam każdemu
Z racji wykonywanego zawodu ciekawią mnie książki, których fabuła związana jest z biblioteką, księgarnią lub książkami. Dlatego właśnie postanowiłam sięgnąć po powieść dla dzieci i młodzieży "Skrzydlate książki". Z opisu dowiedziałam się, że opowieść ta związana jest również z II wojną światową, więc tym bardziej mnie to zainteresowało.
Klara, Janek i Dawid mieszkają w tej samej kamienicy w Wolnym Mieście Gdańsk, chociaż każde z nich jest innej narodowości. Pochodzą z różnych światów, jednak ich przyjaźń jest bardzo trwała. Nic sobie nie robią z politycznych zawirowań i uprzedzeń panujących w świecie dorosłych. Akcja powieści rozgrywa się w przededniu wojny, a nasi mali bohaterowie, chociaż są dziećmi, dostrzegają zło, które panoszy się wokół nich, ich rodzin i sąsiadów.
Pewnego dnia dzieciaki dostrzegają na mieście coś dziwnego. Mają wrażenie, że przed ich oczami przelatują... książki. Ciekawe jest to, że nikt z dorosłych ich nie widzi. Trójka przyjaciół trafia do pracowni introligatora Samuela, gdzie poznają siedmioletnią wnuczkę mężczyzny, Judytę. Wszystko, co tam widzą, wydaje im się dziwne i tajemnicze, a przez to niezwykle intrygujące.
Przygoda dzieci rozpoczyna się w momencie, kiedy Judyta znika w tajemniczym pokoju obok pracowni Samuela, który wciąga również Jaśka. Kiedy Klara i Dawid za sprawą Samuela również tam trafiają, cała czwórka wyrusza do niesamowitej Krainy Nienapisanych Książek. Autorka stworzyła bardzo bogaty alternatywny świat pełen magicznych stworzeń, rządzący się swoimi regułami. Poznajemy go, wędrując wraz z dziećmi, które odwiedzają wszystkie jego zakamarki, nie zawsze zgodnie z obowiązującymi tam zasadami. Bywa niebezpiecznie, kiedy ciekawość małych bohaterów jest silniejsza niż subordynacja.
Autorka w niezwykle delikatny sposób wplotła w rozgrywające się wydarzenia również trudne emocje, takie jak niepokój, brak poczucia bezpieczeństwa czy lęk o najbliższych i poczucie straty. Tematyka wojenna w literaturze dla dzieci to ciężki orzech do zgryzienia, ale Anna Sakowicz odnalazła się w tej literackiej sytuacji bardzo dobrze.
"Skrzydlate książki" to niezwykła opowieść o sile przyjaźni, która wygrywa z wszystkimi podziałami, tolerancji i wojennej zawierusze. Autorka zabierze Was w tak niesamowitą podróż, że nawet sobie tego nie wyobrażacie. Na kartach powieści czeka na czytelnika mnóstwo poruszających zdarzeń, które zostały przepięknie i z wielkim smakiem zilustrowane przez Ewę Beniak-Haremską.
Jedną z pierwszych serii książkowych, jakie poznałam będąc dzieckiem, były "Opowieści z Narnii" C.S. Lewisa. 🦁❤️ Do tej historii wracałam nie raz i doskonale pamiętam przepełniającą ją magię. ✨️ Ta seria do dziś pozostała jedną z moich ukochanych i najbardziej dla mnie wyjątkowych. Nic więc dziwnego, że gdy usłyszałam o lekturze do niej porównywanej, musiałam osobiście ją sprawdzić. 🤷♀️ Mowa o "Skrzydlatych książkach" Anny Sakowicz.
Historia dzieje się tuż przed wybuchem II wojny światowej i opowiada o losach czwórki dzieciaków - Klary, Judyty, Dawida i Jaśka mieszkających w Gdańsku. 🏘 Pewnego dnia zauważają oni ptaka o zranionym skrzydle. Gdy okazuje się, że to nie zwierzę, a latająca książka, z pomocą przychodzi im stary introligator. W jego gabinecie dzieci odkrywają przejście do Krainy Nienapisanych Książek. 🚪 Gdy tam trafiają, zaczyna się ich przygoda w alternatywnym, pełnym niebezpieczeństw świecie. 😲 Czy dzieciakom uda się wrócić stamtąd do domu❓️
Trudno mi jest opisać, jak bardzo urzekła mnie ta książka. 😍 Opinie o jej podobieństwie do "Opowieści z Narnii" uważam za uzasadnione. I nie tyle chodzi tu o samą treść, a bardziej o magiczny, niepowtarzalny klimat w niej panujący. ✨️❤️ To coś, co chwyta za serce i pozostaje w nim na zawsze.
Realia, w jakich osadzona jest fabuła, odgrywają tu bardzo ważną rolę. 👍 Wnoszą nie tylko wartość edukacyjną (wątek historyczny), ale zwracają też uwagę na to, jak negatywne skutki może mieć nietolerancja. 😣 W tym wszystkim ukazane są również pozytywne aspekty, które reprezentowane są tutaj przez dzieci. 😊 Choć bohaterowie są różnych narodowości (polskiej, żydowskiej i niemieckiej), to nic nie robią sobie z poróżniających przekonań dorosłych. 🤷♀️ Siła ich przyjaźni jest ponad wszystko i żadna wojna nie jest w stanie jej złamać. 🥰
"Skrzydlate książki" to przepiękna, poruszająca i na długo zapadająca w pamięć historia, którą każdy powinien poznać. Uwielbiam ją za jej magiczny, ✨️ cudowny, niepowtarzalny klimat, który pozwolił mi ponownie przeżyć coś tak wyjątkowego. ❤️ Gorąco polecam❗️😊