Baśń jest mostem pomiędzy realnym życiem, a tym, co ukryte wewnątrz człowieka. Jest tez jak płaszcz utkany z kultury. Dzięki symbolom zrozumiałym dla każdego z nas - na dużo głębszym poziomie przynosi zrozumienie i w efekcie rozwiązanie problemów. Każda opowieść kończy się rozmową Autorek, w której padają odważne pytania i niezwykle mądre odpowiedzi. Z pewnością zainspirują one Czytelnika do odkrywania własnych tajemnic. Warto im wyjść na spotkanie, by pozwolić sobie na pełne, ciekawe życie
Podobnie jak terapeutka Agnieszka Kozak wierzę w moc opowieści. W pełni zgadzam się z tym, że za ich pomocą można można ukazać pewne uniwersalne problemy i oswoić problem. Żałuję, że opowiadania zostały zmarginalizowane, a główną osią była jednak ich analiza, rozmowy z klientami, bliskimi pani Agnieszki. Do mnie chyba najmocniej przemówiły w tym momencie: Ostryga; Ogrodnik; Gnom; Szafa, Mrówka i Sadzawka. Jako uzupełnienie swojej pracy terapeutycznej jestem na tak, natomiast nie wiem, jak bardzo pozwalają pracować samodzielnie. To też świetny sposób, żeby napisać swoją historię, która będzie budowała moc i siłe.
"Jeżeli masz odwagę, która łączy się z nadzieją, i jeśli ufasz, że możesz tworzyć tworzyć i kreować, zaczynasz rozkwitać i wokół ciebie może rozkwitać życie. Zaufanie - to słowo klucz. Klucz otwierający drzwi do świata. Czasami wydaje się nam, że te drzwi ktoś przed nami zamknął, ale nie widzimy, że klucz jest w naszych rękach, tylko ręcę zajęte są czymś innym. Sprawowane i zmęczone odgradzaniem się od ludzi."
Gdyby książka składała się z samych opowiadań to oceniłabym 4/5. Niektóre mają skomolikowane znaczenie, wymagające pewnej podróży. Inne banalne w odczytaniu. Lepiej i gorzej napisane. Ale niestety są za nimi analizy, męczące i psujące to w co wprowadzały historyjki. Czułam, że opisy pacjentów są nadużyciem, mam nadzieję że fakty były mieszane i zmieniane aby nie dało się rozpoznać pacjenta.