Każdy wybór i każda podejmowana przez nas decyzja mówią coś o naszej tajemnej, emocjonalnej historii. Ostatnie dwadzieścia lat poświęciłam na poznawanie swoich ukrytych światów i wiele się o sobie dowiedziałam, nie będę więc tu ściemniać ani dorabiać naciąganych teorii, podkolorowanych pod publiczkę. Ktoś, kto żyjąc solo i marząc o tym, by absolutnie nic nie zakłóciło tej wolności i samosterowności, ląduje z siódemką, a w zapędach nawet z ósemką zwierzaków na pokładzie, coś sobie w ten sposób „załatwia”. Coś, co być może wymaga uleczenia, zrozumienia i… opowieści. W żadnej z moich książek nie uciekałam od tego, co we mnie i dla mnie trudne, teraz też nie będę tego robić. Oto moja opowieść o miłości, życiu na greckiej wyspie z bandą czworonogów, a także trochę o jodze, która jest częścią naszej codzienności i busolą ustawiającą nam ster. To historie z życia i wyobraźni, opowieści o wędrówce dusz ludzkich i zwierzęcych – a nawet tych należących do roślin i przedmiotów – w poszukiwaniu więzi. A że wszyscy jesteśmy dziećmi, wplotłam w nie baśnie, które może spodobają się także tym najmłodszym! Paulina Młynarska
Jestem pozytywnie zaskoczona. Piękna książka, która trafiła w moją wrażliwość i serce. Opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na świecie, greckiej wyspie Krecie, a przede wszystkim o miłości do psów i kotów. Czytając, miałam poczucie, że patrzę na świat podobnie jak autorka – czułam się w pełni zrozumiana. Książka jest refleksyjna, szczera, miejscami mistyczna (autorka przeplata swoją opowieść legendami), a przy tym pełna ciepła i empatii. Dodatkowym atutem jest jej piękne wydanie ze ślicznymi ilustracjami. Idealna dla wszystkich miłośników czworonogów, którzy nie wyobrażają sobie życia bez futrzanego towarzysza.
Niestety ta książka Pani Pauliny Młynarskiej do mnie nie trafiła, chociaż kocham psy i ogólnie zwierzaki. Za bardzo przeszkadzały mi baśnie, które były dla mnie jak opowiadania dla dzieci.Czegoś jeszcze mi brakowało. Bardzo podobały mi się ciekawostki o Krecie, ale było ich dość mało.