Lubicie powieści postapo?
Ja uwielbiam, dlatego też ogromnie ucieszyłam się z prezentu od wydawnictwa Timof, w którym znalazłam komiks postapo!
Zostajemy wrzuceni w akcję gdzie dwie dziewczyny – siostry – muszą radzić sobie z konsekwencjami nieznanego nam kataklizmu, który zdziesiątkował świat. Czułam się trochę tak , jakbym miała przed sobą „Drogę” McCarthy’ego, ale w wersji graficznej. Różnica jednak jest taka, że komiks spodobał mi się o wiele bardziej niż „Droga”, choć też miał swoje wady i dziwactwa.
Nie rozumiem poniekąd niektórych wyjaśnień fabuły i pojedynczych scen, które bywały dziwne lub niesmaczne. Przez spoilery nie mogę powiedzieć wam nic bardziej szczegółowego, ale jeśli sami sięgniecie po ten komiks na pewno wyłapiecie o co mi chodzi.
Przedstawione są tu trudne relacje, kłótnie, strach, bezradność i samotność. Strasznie obserwuje się taką rzeczywistość, która kiedyś była dla dziewczyn tak bardzo podobna do naszej obecnej a zmieniła się w niekończący się obóz przetrwania.
Komiks zasługuje w moich oczach na ocenę 6/10, był ciekawy i intrygujący, ale zabrakło mu czegoś (może stron?) aby być ulubieńcem. Wiem, że jest on na podstawie powieści, Jean Hegland „Into the woods” – za którą na pewno chętnie się zabiorę jeśli tylko wpadnie mi w ręce.