Gdy po raz pierwszy zobaczyłam Jamesa Collinsa, wiedziałam, że powinnam trzymać się z dala od tego mężczyzny. Było w nim coś tajemniczego, mrocznego, a przede wszystkim coś, co przyciągało mnie do niego z ogromną siłą.
Wystarczyła jedna rozmowa, bym dowiedziała się, że jest przyjacielem mojego ojca. Czy mogło być coś gorszego? Oczywiście. Staż w firmie człowieka, który zawrócił mi w głowie po jednej krótkiej wymianie spojrzeń.
Jak skończyła się moja relacja z o piętnaście lat starszym mężczyzną? Nic nie było w stanie odciągnąć mnie od niego. Nic się nie liczyło, gdy on był w pobliżu. Jednak James miał tajemnicę, którą odkryłam, kiedy postanowiłam go śledzić.
Polska autorka z Lubelszczyzny. Spełniona mama i żona, zakochana w książkach i muzyce. Zaczęła pisać w marcu 2019 roku, co szybko przerodziło się w jej największą pasję. Hobbistycznie prowadzi profil lifestylowy na Instagramie – rhythm_of_my_life_, dzięki któremu odkryła swoją miłość do książek. Uwielbia niebanalne i odważne historie, wyróżniające się na tle innych.
Twórczości Kingi Litkowiec to chyba przedstawiać już nikomu nie muszę. Myślę, że osoby, które już długo mnie obserwują doskonale wiedzą, że czytam każdą książkę autorki i prawie każda bardzo mi się podoba. Co więcej, każda nowa książka autorki, nieraz mnie zaskakuje, bowiem widzę w niej coraz to większy progress, jeśli chodzi o samo pisanie i wymyślanie historii. "On tu rządzi" to romans z elementami BDSM, który już od pierwszych stron mnie wciągnął i do samego końca ciężko mi było się od niego oderwać! Ależ to była świetna lektura! Wiecie, na początku twórczości autorki, akcja w książkach działa się dość szybko... bohaterowie tracili dla siebie głowę praktycznie od razu, co niekoniecznie teraz przypadłoby mi do gustu ( no cóż, z czasem pozmieniały mi się upodobania 😝) Ale obecne jej książki, są poprowadzone ze smakiem, powoli, tak jak powinno być, co zdecydowanie bardziej mi się podoba i cholercia, naprawdę ciężko mi się od nich oderwać 😀
Młoda dwudziestoletnia Raven, jest niezwykle ambitną dziewczyną, która rozpoczyna studia dziennikarskie, co niekoniecznie jest marzeniem jej ojca, właściciela wytwórni filmowej. Pomimo wszystko dziewczyna marzy o karierze w telewizji, do której niestety brakuje jej doświadczenia. Ale pewnego dnia dostaje szanse od losu, bowiem na wystawnym przyjęciu, na które zostali zaproszeni jej rodzice, poznaje Jamesa Collinsa, najlepszego przyjaciela jej ojca, który jest jednocześnie właścicielem magazynu "New York News". Owy starszy od niej o 15 lat mężczyzna, proponuje jej staż w swoim magazynie, na co dziewczyna długo nie myśląc, się zgadza. To może bowiem pomoc jej w przyszłości, co więcej temu przystojniakowi naprawdę ciężko jest odmówić. Już od samego początku na widok Jamesa, dziewczyna czuje dziwne przyciąganie do jego osoby, co więcej i jemu nie jest łatwo odwrócić wzrok od młodej córki przyjaciela. Staż, który Raven rozpocznie będzie dla niej niesamowitym przeżyciem, tym bardziej, że James będzie jej "mentorem". Dziewczyna odkryje również jego tajemnicę, którą mężczyzna skrupulatnie ukrywa... Czy gdy pozna prawdę będzie w stanie zaakceptować drugie oblicze Collinsa?
Niezwykle przyjemnie czytało mi się tę pozycję. I ogromnie się cieszę, że jest to pierwszy tom serii Mystic, bo jestem bardzo ciekawa czym autorka mnie jeszcze zaskoczy. Bardzo podobała mi się relacja miedzy głównymi bohaterami. Z jednej strony każde czuło do siebie przyciąganie, ale z drugiej James nieraz stopował tę relację, mając na względzie dobro Raven. Nieraz czułam ciarki na rękach, czytając te ich "soczyste" dialogi...
"Lubię czuć pełną kontrolę, mieć przewagę i czerpać z niej przyjemność. Lubię widzieć, że kobieta jest bezbronna, skazana tylko i wyłącznie na moją łaskę. Lubię obserwować, jak strach i podniecenie tworzą w jej oczach idealną mieszankę..."
Autorka w naprawdę fajny sposób stworzyła napięcie między głównymi bohaterami, co rusz, dodając jakiś smaczek, przez który na twarzy nieraz wypływa rumieniec. Do tego sceny BDSM są mocne, ale napisane w naprawdę stonowany sposób, przez co ani przez chwile czytelnik nie czuje się zniesmaczony, a wręcz przeciwnie, cały czas chce więcej. Nie jest ani za ostro, ani za mdło, że tak powiem 😅 Historia już od początku owiana jest tajemnicą, co sprawia, że z jeszcze większą ciekawością odkrywa się sekrety pana Collinsa. Dodatkowo nie zabraknie też zaskakujących zwrotów akcji, oraz pikantnych scen 18+ 😈 Wierzcie mi, jak zaczniecie czytać, to nawet nie odczujecie upływu czasu. Nim się spostrzeżecie, będziecie czytać ostatnie strony książki, dziwiąc się, że tak szybko Wam poszło. Ja bym w szoku, że aż tak pochłonęła mnie ta historia. Także polecam Wam ją ogromnie! Z niecierpliwością wyczekuje na kolejny tom tej serii, mam nadzieje, że autorka szybko ją napisze 😈
Książka "On tu rządzi" to kolejna, jaką przeczytałam spod pióra autorki. Uwielbiam styl pisania autorki, choć muszę przyznać, że zdarza się 'słabsza" pozycja od reszty. Czy ta jest słabsza? I tak nie inie. Z jednej strony fabuła dobrze poprowadzona z drugiej coś mi nie pasuje choć nie mogę konkretnie sprecyzować co. Chyba za dużo czytam i stałam się za bardzo wybredna.
Raven to młoda kobieta, która chce podążać swoją ścieżką, co niekoniecznie podoba się jej rodzicom. Jednak mimo wszystko starają się ją wspierać. Kiedy na jednym z przyjęć, gdzie pokazuje się z rodzicami poznaje przyjaciela ojca Jamesa, jej życie się zmienia. Mężczyzna ma w sobie to coś, co ja fascunuje ale jest od niej starszy. W dodatku proponuje jej wakacyjny staż w firmie. Czy praca z mężczyzną, który ja pociąga będzie dobrym pomysłem? Czy Raven odważy się na romans? Jakie to przyniesie konsekwencje? Co ukrywa mężczyzna?
James to mężczyzna , który jest już dobrze po trzydziestce, wie czego od życia chce i odnosi sukcesy jako właściciel gazety i clubu dla nielicznych. Kiedy na jednym z przyjęć poznaje córkę przyjaciela proponuje jej spontanicznie staz. Nieprzemyślana decyzja wywróci jego życie do góry nogami. Co takiego zmieni pojawienie się Raven w jego życiu? Czy odkryje skrywaną tajemnicę? Cy dopuści ją do podziemi clubu? Czy ich związek ma szansę?
Fabuła książki dobrze napisana, choć sam motyw nie jest zaskakujący. Autorka ma szeroką gamę książkę, a każda z nich to zupełnie inna bajka. Początkowo myślałam, że będzie to coś jak romans biurowy z dużą różnicą wieku. Nic bardziej mylnego. Książka nie ma jakiejś dynamicznej akcji ale ma w sobie dużą dawkę mocnych scen z motywem BDSM. Jednak jest to na tyle łagodne podejście, ze nie spodziewajcie się tu mocnych i drastycznych scenek. Raczej ostrzejsze erotyczne co jest na duży plus. Oprócz tego sama fabuła, mimo że mało skomplikowana jest spójna, nie ma miejsca na nudne przerywniki, sporo dialogów, a opisy nie są nużące i nie na miejscu. Relacja między głównymi bohaterami jest wyraźnie wykreowana. Raven to nie cicha , spokojna osoba. Potrafi walczyć, o to co kocha, wie kiedy warto dać z siebie wszystko i wie kiedy trzeba odpuścić. James to mężczyzna, który da się lubić od samego początku. Bywa twardy, bezwzględny ale w życiu kieruje się zasadami. Nie tylko w zawodowym ale także i prywatnym. Bywa porywczy ale zanim podejmie decyzje przemyśli ja kilka razy. To sprawi, że odnosi sukcesy zawodowe, choć prywatnie mu czegoś brak. Ten brak zapełnia Raven, która staje się dla niego dopełnieniem.
Końcówka książki dynamiczna, intrygująca choć mocno przewidywalna. Książkę czyta się jednak błyskawicznie, lekko a postacie są świetnie wykreowane. Nie tylko te główne ale i te poboczne. "On tu rządzi" to tom pierwszy serii Mystic i muszę przyznać, że kończy się tak, że nie mam pojęcia, o czym będzie ciąg dalszy. Nie mam także pojęcia kto może być bohaterem w tomie drugim. Czy będzie to kontynuacja historii Raven i Jamesa? A może w roli głównej autorka obsadzi kogoś innego? Muszę przyznać ze to mocno intryguje, bo nie wszystko zostało wyjaśnione, są wątki, które dopiero się pojawiły i czekam na ich rozwinięcie. Polecam
Przyznać się kto jeszcze nie czytał nigdy książek Kingi 😈?
Gdy po raz pierwszy zobaczyłam Jamesa Collinsa, wiedziałam, że powinnam trzymać się z dala od tego mężczyzny. Było w nim coś tajemniczego, mrocznego, a przede wszystkim coś, co przyciągało mnie do niego z ogromną siłą. Wystarczyła jedna rozmowa, bym dowiedziała się, że jest przyjacielem mojego ojca. Czy mogło być coś gorszego? Oczywiście. Staż w firmie człowieka, który zawrócił mi w głowie po jednej krótkiej wymianie spojrzeń. Jak skończyła się moja relacja z o piętnaście lat starszym mężczyzną? Nic nie było w stanie odciągnąć mnie od niego. Nic się nie liczyło, gdy on był w pobliżu. Jednak James miał tajemnicę, którą odkryłam, kiedy postanowiłam go śledzić.
" On tu rządzi" Kingi to kolejna pozycja, którą chętnie wam polece. Choć przyznaje, że nie jest dla mnie jedną z topowych książek autorki czytało mi się ją dobrze. Różnica wieku, tajemnice, romans to ostatnio gorące połączenie, które gości w mojej biblioteczce. Kinga jest mistrzynią akcji i ciekawych pomysłów, których i teraz jej nie brakowało. Wątki poboczne wzbogacały wiodący dodając trochę oddechu, zmieniając tempo wydarzeń i pozwalając nieco przystopować. BDSM nie jest moim ulubionym elementem w książkach, ale sięgając po tą pozycję byłam na to przygotowana, a kiedy okazało się, że autorka oszczędziła tym razem czytelników dając nieco lżejszy obraz miłosnych uniesień byłam wniebowzięta. Stonowanie tej relacji, upodobań było trafieniem w punkt. Co do samego wykonania to jak zwykle na wysokim poziomie! Bohaterowie.. James na pewno przypadł mi do gustu. Miał w sobie jakiś magnetyzm, co do Raven to różnie bywało. Ale chyba z reguły tak jest, że rzadko która bohaterka jest na tyle dobrze zrobiona żeby kobiece serce wybrało ją zamiast badboya. Jest to 1 tom serii dlatego jestem ciekawa jaką bombę przygotowała dla czytelników Kinga. Mam nadzieję, że nieźle namiesza bo przyciąganie tych dwojga momentami powodowało u mnie diabelską chęć dywersji. 😈
Gratuluję autorce kolejnej książki na liście! ❤️ Zdecydowanie polecam tą serie wszystkim tym, którzy chcieliby zacząć przygodę z książkami z BDSM!
Mam duży sentyment do pióra Kingi, jej książki były jednymi z pierwszych, które czytałam zaczynajac swoją przygodę z bookstagramem. Seria "Demony z Los Angeles" przyciągnęła wtedy moją uwagę, a "Bad Teacher" to książka, którą wspominam do dziś. Oczywiście były jeszcze inne, ale tyle w ramach krótkiego wstępu.
Dziś przyszła pora na pierwszy tom serii "Mystic". Ufff. Śmiało mogę stwierdzić, że brakowało mi takiej historii.
Raven to młoda kobieta, która rozpoczyna staż w firmie Jamesa - przyjaciela jej ojca. Te fakty powinny oznaczać, że warto trzymać dystans. On jest piętnaście lat starszy. Ona uważana przy nim za małolatę. Jednak tylko oni sami są w stanie wyczuć przyciąganie, które się między nimi pojawia. Nasz bohater skrywa pewną tajemnicę, którą nie dzieli się z każdym. Potrzebuje ogromnych pokładów zaufania. Co się stanie, gdy Raven podstępem odkryje ten sekret? Czy relacja, którą tych dwoje stworzyło, mimo wszelkich przeciwności, przetrwa?
Kinga, po raz kolejny, wciągnęła mnie do wykreowanego przez siebie świata na tyle, że pochłonęłam tę historię z wielkim zaciekawieniem. Relacja między głównymi postaciami rozwijała się dosyć szybko, jednak nie była sztuczna. Chemia, która wytworzyła się między nimi już na samym początku, utrzymała się do końca. Ba, z każdą stroną stawała się coraz bardziej namacalna. Chociaż nie jestem wielką znawczynią (zaznaczam, żeby zaraz ktoś nie powiedział, że nie mam racji), uważam, że bardzo ciekawie został przedstawiony tu rodzaj więzi między bohaterami. Na duży plus zasługuje, moim zdaniem, podkreślanie, że termin BDSM nie musi się kojarzyć z czymś złym, obrzydliwym. W tej książce dostajemy jego łagodną wręcz wersję, może nawet zmysłową. Może wydaje mi się tak, bo zdarzało mi się czytać też o tych ekstremalnych stronach. Historia Raven i Jamesa jest romantyczna. Po prostu. Natomiast erotyczna strona jest wyśmienitym dodatkiem, który zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Wszystko zostało napisane ze smakiem, a sam pomysł na fabułę oraz jego wykonanie są świetne.
Tak więc, jeśli jesteście fanami age gapu, relacji poniekąd służbowej oraz lubicie wątki erotyczne, pierwszy tom tej serii jest zdecydowanie dla Was. Bohaterowie na pewno zostaną w mojej głowie.
Teraz pozostaje mi tylko czekać na kolejne tomy, zwłaszcza, że jestem niesamowicie ciekawa części o przyjacielu Jamesa. Pozostaje uzbroić się w cierpliwość.
Zabierając się za "On tu rządzi" szczerze nie wiedziałam, czego dokładnie mam się spodziewać. Uwielbiam pióro Autorki, więc jedyne czego byłam pewna, to tego, że książka zwali mnie z nóg. Ta historia była inna, niż dotychczasowe powieści, które wyszły spod pióra Kingi. Mam wrażenie, że była jedną z mocniejszych, które miałam okazję czytać.
Od samego początku zastanawiało mnie, w którą stronę pomknie fabuła, co będzie jej głównym wątkiem, poza oczywiście stażem bohaterki u przyjaciela jej ojca. Spodziewałam się pikantnego romansu, który po części będzie zakazany przez różnicę wieku pomiędzy Raven a Jamesem, a dostałam o wiele więcej. Wkroczyłam do świata BDSM i coraz bardziej byłam ciekawa, jak to wszystko się potoczy. Dowiedziałam się wiele na ten temat, o czym nie miałam bladego pojęcia. Ten wątek pokazał, jak naprawdę wygląda cała otoczka tego mocnego i w pewnych momentach brutalnego seksu. Jak się okazuje, tutaj nie chodzi o ból, a o władzę partnera nad swoją partnerką. O to, by Pan miał swoją poddaną, ale nie tylko w aspekcie cielesnych zbliżeń, a też w życiu. Przedstawiła nam metodę nagród i kar, które jeszcze bardziej rozpalały zmysły. Opisała to w naprawdę przystępny sposób, pokazała, że to nie jest coś, z czym musimy się ukrywać, że każdy ma jakieś swoje pragnienia i jeśli znajdziemy odpowiednią osobę, to na spokojnie możemy zacząć się przed nią otwierać, tak jak James chciał otworzyć się przed Raven.
Spodobało mi się to spojrzenie w głąb umysłu ludzi z zamiłowaniem do BDSM i z chęcią dowiedziałabym się jeszcze więcej. Nie sądziłam, że tego typu książki będą sprawiać, iż policzki zaczną płonąć mi żywym ogniem, bo nie wiedziałam wcześniej, z czym to się je. Dzięki Autorce jestem pewna, że sięgnę po więcej tytułów z tym wątkiem, mając nadzieję, że będę się przy nich świetnie bawić.
Myślę, że tą historią Autorka chciała pokazać, byśmy nie bali się otwierać przed innymi, jeśli są oni dla nas bliscy. Że każdy ma swoje małe sekrety, ale czasami warto się nimi podzielić, zwłaszcza jeśli one w jakimś stopniu nam ciążą.
Bawiłam się przy niej świetnie, dlatego serdecznie dziękuję Autorce oraz wydawnictwu za zaufanie i pokazanie mi całkowicie innego świata seksu. Gorąco polecam!
James Collins nie jest mężczyzną dla mnie. Jest dosłowną czerwoną flagą. Mimo,że nie mogłam trzymać się od niego z daleka miał w sobie coś co mnie przyciągało.
Miał w sobie coś tajemniczego i mrocznego. A jestem świadoma że to co zakazane smakuje najlepiej. Jednak wystarczyła jedna rozmowa bym dowiedziała się że jest to przyjaciel mojego ojca. A gdyby tego było mało jestem na stażu w firmie mężczyzny który zawrócił mi głowę. Piętnaście lat starszy, przyjaciel mojego ojca, mój zakazany owoc. Czy jednak ta relacja ma szansę na powodzenie? Jednak nie wszystko wiedziałam o Jamesie ale pragnęłam się tego dowiedzieć…
Czy mieliście kiedyś partnera/partnerkę która była znacznie od was starsza lub młodsza? Jeśli tak jak wspominacie tą relacje?
Z książkami Kingi dopiero zaczęłam się zapoznawać w tamtym roku. Od początku mojego działa w mediach chciałam przeczytać coś spod pióra tej autorki. Biorąc pod uwagę fakt, że mieszkamy niedaleko siebie tym bardziej chciałam poznać twórczość autorki. I wcześniejsze książki które przeczytałam polubiłam, z niektórymi na swój sposób jestem związana. Ale jak jednak było z "On tu rządzi"?
Zaczynając tą pozycję nie nastawiałam się na nic. Podeszłam do niej z czystą głową. Na samym początku okładka mnie zachwyciła. Jest przepiękna ale szata graficzna to nie wszystko. Co znalazłam w środku?
Gdyby ktoś zadał mi ogólnikowe pytanie czy książka mi się podobała odpowiedziałabym że tak.
Gdyby jednak rozwinąć tą odpowiedź powiedziałabym że znajdziemy tutaj dużą namiastkę zakazanego uczucia, cudownej przyjaźni, BDSM, dużej dawki humoru a przede wszystkim mega przystojnego Pana Jamesa 🥵
Jednak początek był dla mnie ciężki do przejścia. Wydawało mi się, że jestem w samym środku historii nie znając postaci i wydarzeń. Z biegiem czytania było coraz lepiej.
W niektórych momentach miałam niestety myśl "Gdzieś już to czytałam" i z przykrością muszę stwierdzić że było to często wyczuwalne. Szkoda. Mimo wszystko przyjemnie spędziłam przy niej czas.
Jestem ciekawa dalszych losów bohaterów. Z niecierpliwością będę czekać na kontynuację która z chęcią przeczytam
Po przeczytaniu tej książki mam tylko jedno pytanie… Co będzie dalej? Czy dostaniemy dalszy ciąg historii Jamesa i Raven? A może ktoś inny przejmie stery i odkryje przed nami kolejne mroczne sekrety klubu "Mystic".
Historia nietuzinkowa, wyjątkowa a przy tym pełna napięcia i iskier.
Gdy Raven poznaje Jamesa jeszcze nie wie jak mocno zmieni się jej życie, dzięki tej znajomości… Nie jest ważna różnica wieku, nie jest ważna pozycja, w tej historii najważniejsze jest zaufanie. Wkraczając w świat tej pary niczego nie możemy być pewni. Czy relacja, która zaczyna się tak nagle, której płomień rozpala się do ogromnych rozmiarów, już w pierwszych dniach, ma szanse na przetrwanie? Co się stanie, gdy młoda kobieta, odkryje wszystkie tajemnice Jamesa Collinsa?
Bawiłam się przednio odkrywając kolejne sekrety skrywane przez bohatera, powiem więcej, odkrywanie przeszłości Raven też sprawiło mi przyjemność. Nie jest to grzeczna i ułożona bogata panienka, jest w niej dużo ognia i zaciętości.
Czy polecam tą książkę? Oczywiście, że tak. Poznacie historię rodem z Greya, spokojnie mogę stwierdzić, że nawet dużo lepszą. Pokazującą, że nie każdy kto potrzebuje dominacji, jest skrzywdzonym przez życie człowiekiem. Kinga w swojej powieści pokazała, że relacje BDSM nie są oparte jedynie na zadawaniu bólu, taki związek to nie niewolnica i władca. A kobieta, która może zaufać mężczyźnie, i mężczyzna, który nigdy, celowo jej nie skrzywdzi.
Pióro Kingi jest genialne i niezmiennie je uwielbiam! „On tu rządzi” to niezwykle gorąca historia, w której znajdziemy motyw różnicy wieku i romansu biurowego. Ogromnie podobało mi się to jak autorka poprowadziła tą historię! Tutaj znajdziemy wszystko co uwielbiają fani ze spice scenami ale i nie tylko! Bardzo docenia za wątki poboczne, które urozmaicają i dopełniają historie. Tekst jest lekki i niezwykle przyjemnie się go czyta. Ta książka poprowadzona jest z dwóch perspektyw co uważam za kolejny ogromny plus. Chciałabym również zaznaczyć, że książka wydana jest w piękny i estetyczny sposób co powoduje, że czyta nam się jeszcze przyjemniej!
Ta pozycja zdecydowanie przeznaczona jest dla osób dorosłych - poruszana jest tutaj tematyka BDSM, znajdziemy w tej książce wiele scen erotycznych więc proszę byście mieli to na uwadze. Bardzo lubię kiedy autor wie o czym pisze i tutaj zdecydowanie to czujemy - Kinga ukazuje nam tematykę BDSM w sposób zrozumiały i w lekko innym wymiarze co dodaje ogromnej dawki pikanterii.
Bohaterowie zostali świetnie wykreowani, nie da się ich nie lubić. Ich relacja i wydarzenia serwują nam rollercoaster odczuć czyli to co w książkach lubię najbardziej. Skrywane tajemnice zachęcają nas by poznawać je i towarzyszymy głównej bohaterce w tej przygodnie - Kinga w świetny sposób przenosi nas do świata Raven i Jamesa.
To kolejna pozycja spod pióra Kingi, którą czytało mi się niezwykle przyjemnie i szybko! Autorka nigdy nie zawodzi w swoich pikantnych historiach
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, czytałam kilka książek autorki i jedno mogę Wam już powiedzieć na wstępie - Kinga zrobiła naprawdę niesamowity proces jeśli chodzi o swoją drogę pisarską. Do sięgnięcia po "On to rządzi" zachęcił mnie interesujący opis i świetna okładka, która bezapelacyjnie przyciąga wzrok. Znajdziemy tutaj motyw age gap, który ja osobiście bardzo lubię. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny co sprawia, że książkę czyta się niezwykle szybko. Ja przeczytałam ją już jakiś czas temu i zajęło mi to jeden wieczór. Z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam losy bohaterów i byłam ogromnie ciekawa jak autorka dokładnie poprowadzi ich relację. Fabuła została w absorbujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona, a bohaterowie naprawdę świetnie wykreowani. Raven od początku zaskarbiła sobie moją sympatię, jednak to postać mrocznego i tajemniczego Jamesa zdecydowanie bardziej mnie zaintrygowała. Od pierwszych chwil dało się wyczuć wyraźną chemię między bohaterami. Akcja powieści jest raczej dynamiczna, ale w przypadku tej historii w ogóle mi to nie przeszkadzało. Autorka porusza tutaj temat BDSM i robi to w dość delikatny i nie rażący sposób, co bardzo mi się podobało. Kinga zakończyła tą część w taki sposób, że nie pozostaje nic innego jak wyczekiwać kontynuacji losów bohaterów, które na szczęście poznajmy już niedługo. Polecam!
Ja niedawno skończyłam „On tu rządzi” i muszę przyznać, że to był naprawdę dobry romans. Już sam opis różnica wieku, przyjaciel ojca, zakazana relacja i ta magnetyczna aura wokół Jamesa, totalnie kupił mnie od pierwszych stron. Autorka świetnie oddała to przyciąganie między bohaterami, tę mieszankę fascynacji, napięcia i lekkiego niepokoju, która sprawia, że przewraca się strony szybciej, niż by się chciało.
Muszę jednak przyznać, że dla mnie zabrakło trochę dłuższego budowania atmosfery i tej powolnej gry na emocjach. Chciałabym, żeby ich relacja rozwijała się odrobinę wolniej, żeby to napięcie narastało krok po kroku. Tutaj wszystko potoczyło się trochę za szybko a szkoda, bo potencjał był ogromny.
Za to wydanie książki? Cudo. Okładka przepiękna, idealnie oddaje klimat całej serii. Książka aż chce się mieć na półce, bo wygląda naprawdę elegancko i przyciąga wzrok.
Ogólnie to był fajny romans z motywami, które uwielbiam, przyjemny do czytania, wciągający, choć mogłoby być więcej stopniowego napięcia.
????? dosłownie znają się z tydzień, uprawiają seks, seks i jeszcze więcej seksu, a po miesiącu 35 letni typ uznaje, że ona jest miłością jego życia XDD bohaterowie nie mają żadnej głębi, chemia między nimi jest ledwo opisana, głównie tylko seks i jego wielki sekret czyli "podziemie"
This entire review has been hidden because of spoilers.
Książka jest bardzo wciągająca i przyjemna w lekturze. Historia opowiada o głównym bohaterze, który stara się odnaleźć swoje miejsce i pokonać przeszkody w codziennym życiu, co wciąga od pierwszych stron. Postaci są wyraziste i autentyczne, a ich relacje i dialogi angażują czytelnika. Fabuła rozwija się dynamicznie, a wydarzenia trzymają w napięciu i ciekawości.
This entire review has been hidden because of spoilers.
“ (...) - Jeszcze nic nie zrobiłem. - Pieprzyłeś ją. - I nigdy wcześniej nie było mi tak dobrze.”
“„Ta dziewczyna jest moim narkotykiem i przez to stałem się największym ćpunem na tym świcie”.
„Można kogoś kochać, ale nie można zmienić tego, kim jest. Albo jesteś z kimś całym sobą, albo dajesz mu połowę, a druga połowa szuka sposobu na wypełnienie pustki”.
Raven otrzymuje propozycję stażu od przyjaciela ojca, który staje się jej szefem. Przypadkowa rozmowa, ale nie przypadkowa propozycja. Jako studentka dziennikarstwa nie mogła przepuścić takiej okazji, by zdobyć doświadczenie w tak renomowanym piśmie jak “New York News”. Jak zawsze, historia ma drugie dno... Od samego początku on jej pożądał, ale miał swoją tajemnicę, którą skrywał przed światem. Z dnia na dzień Raven coraz bardziej ciągnie do Jamesa, a wspólna praca utrudnia zachowanie dystansu. Jego tajemniczość, mroczność i siła przyciągają ją i wręcz elektryzują. Czy Raven poznała jego sekret? Czy wzgardzi nim? Czy dziewczyna, która na pierwszy rzut oka wydaje się młoda i niedoświadczona, jest otwarta na nieznane? Co się wydarzy między nimi? Zacznę od tego, że bardzo lubię pióro Kingi Litkowiec. Jest niezawodna, a każdą jej książkę mogę kupić w ciemno, wiedząc, że się nie zawiodę. W przypadku tej historii również nie było inaczej. Autorka odważnie nasyciła ją namiętnością i pożądaniem, pięknie wplatając w nią wątek intrygi. Mamy tu romans biurowy z różnicą wieku między bohaterami, co nadaje historii tajemniczy, elektryzujący klimat. Ich relacja opiera się nie tylko na fascynacji, ale przede wszystkim na zaufaniu. Mimo że on jest starszy i bardziej doświadczony, uczą się od siebie nawzajem. Autorka podejmuje kontrowersyjny temat BDSM, ale prezentuje inne podejście do tego zagadnienia. Tu mamy wzajemną fascynację i zaufanie, a nie tylko relację pana i władcy, który zadaje ból partnerce. Seks jest ważny dla bohaterów, ale nie ogranicza się tylko do sadyzmu wobec partnerki. Raven chce poznać świat swojego ukochanego, bo po prostu się w nim zakochała. On natomiast pragnie pokazać jej ten świat i chce, aby była jego częścią. Jedyne do czego bym się przyczepiła, to reakcja rodziców na ich związek. Rodzice kreowani na wymagających ludzi z pozycją, a w sumie przeszli nad ich związkiem do codzienności bez większych emocji, a nie na to się zapowiadało. Z niecierpliwością będę czekać na kolejną część serii Mystic. ;-)