„Tylko głupi ludzie się nudzą”. Słyszę to codziennie. Ostatnio zapanowała wielka moda na nieustającą aktywność. Idealnie spędzona doba to 12 godzin w pracy, 2 godziny na treningu crossfitu, no i koniecznie przynajmniej 30 minut na naukę 3ciego języka. Sen jest dla słabych.
Ta książka pozwala odzyskać równowagę. Bycie zajętym nie jest równoważne z byciem produktywnym. W pracy spotykam ludzi, którzy non stop sprawiają wrażenie zaangażowanych w tysiąc spraw. Jednak dość szybko można zorientować się, że jedynym wynikiem szumu, jaki produkują jest przeszkadzanie innym. Sam w pracy zacząłem wyłączać na parę godzin klienta poczty, żeby utrzymywać koncentrację na prawdziwych celach.
Dzięki "sztuce leniuchowania" znowu umiem docenić czas nicnierobienia. W końcu na najlepsze pomysły wpadam wpatrując się w okno lub przechadzając się po parku. Dlatego czasem wybieram nudę zamiast kolejnego modnego wyjścia na miasto.