Jump to ratings and reviews
Rate this book

Blondynka w Chinach

Rate this book
Stuletni emeryci w parku grają w warcaby, ćwiczą tai-chi i recytują wiersze. Kobieta przed zajściem w ciążę przez 2 lata specjalnie wzmacnia swój organizm, żeby dziecko było silne i zdrowe. Dobry lekarz przyjmuje zdrowych ludzi i przepisuje im odpowiednią dietę, bo wiadomo, że najlepszym lekarstwem jest to, co masz na talerzu, a najważniejszym celem tradycyjnej medycyny chińskiej jest zapobieganie chorobom. Prawie wszyscy żyją zgodnie z pozytywną filozofią taoizmu, buddyzmu lub konfucjanizmu, które zalecają bliski kontakt z naturą, pracę nad własnym rozwojem i przyszłością. I tylko Chińczycy potrafią tak zaparzyć herbatę, żeby wydobyć z niej wszystkie szlachetne smaki, ukrytą kroplę miodu albo egzotyczny kwiat.

300 pages, Hardcover

First published May 29, 2012

3 people are currently reading
18 people want to read

About the author

Beata Pawlikowska

167 books64 followers
Writer, traveller, journalist and a photographer.

Beata Pawlikowska is an author of several books and an independent traveller, who wends through the jungles of South America, where she lives with the Indians. Her travel experiences include Africa, both Americas, Asia and Europe, from the Himalayas, through wild savannas, jungles and oceans. She is also a photographer and writer for "National Geographic".

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
9 (11%)
4 stars
27 (35%)
3 stars
28 (36%)
2 stars
8 (10%)
1 star
5 (6%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for Ania.
207 reviews37 followers
January 26, 2022
A book bought 10 years ago just after it has been published - for sure I am different and China as well.

It was still an interesting experience though, mostly thanks to the great photos that this book has. In terms of the text - well, there are interesting parts like the moment when Pawlikowska writes about the Great Wall and Marco Polo or the ancient pictographic glyphs used even nowadays by the Naxi people 8n southern China.

There are unfortunately times when the author shares with the reader her beliefes. She describes her experiences when she could not speak the language but understood everything and made the conversation. Or how modern Europe is ill and rotten compared to China thanks to the natural medicine, better diet and so on.

For me that made this book less enjoyable, but being honest nowadays I would not buy her books exactly for the beliefs, but as it has already been on my bookshelf for so many years...
Profile Image for Fyrrea.
482 reviews29 followers
October 11, 2015
Tym razem postanowiłam sięgnąć po podróżnicze książki Beaty z nadzieją, że okażą się lepsze niż jej książki pseudopsychologiczne. Cóż, niestety i w tej książce autorce udało się przemycić sporo jej światopoglądu. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zaznaczyła kilku cudownych cytatów.
1. Wspaniały rozdział o toaletach. "Czy to nie zabawne, że wydzieliny nie podlegają naszej woli? (...) A ponieważ poddaje się wtedy woli swojego ciała, na pewien krótki czas przestaje też kontrolować swoje zachowanie. Zamyka się w kabinie i jest przez chwilę tym, kim jest naprawdę. (...) Dlatego właśnie w każdej podróży czekam na moment, kiedy jak detektyw będę mogła znaleźć zwyczajną publiczną toaletę i odczytać z niej wszystko, co chciałabym wiedzieć o mieszkańcach danego kraju." Psychologia toaletowa? Gdyby to jeszcze było pisane żartobliwie, ale nie, pełna powaga...
2. "[Człowiek] zabija nie tylko jedwabniki i słonie, ale też samego siebie, bo kupuje tanie jedzenie w proszku, w puszce albo w budce z fast foodem, a kiedy je śmieci, to czuje się potem jak kosz na odpadki i szybciej umiera".
3. "(...) a z braku czasu i pieniędzy je się niezdrowe jedzenie, które zamiast dodawać energii, tylko ją odbiera. Przecież to właśnie stąd biorą się wszystkie alergie, astma, chorobliwa nadwaga, cukrzyca i inne zmory współczesnego świata. O rety, to po prostu nie do uwierzenia! Rodzimy coraz słabsze dzieci, które coraz częściej chorują, rodząc następne pokolenie jeszcze bardziej chorowitych i słabych dzieci, ale chwalimy się tym, że wymyślamy szczepionki na choroby, które wcześniej tym dzieciom sami zafundowaliśmy". Szczepionka na nadwagę i cukrzycę? Że co?
4. "Czy to nie dziwne, że chory musi być na tyle zdrowy, żeby dojechać do przychodni? Albo przynajmniej na tyle przytomny, żeby zorientować się, że jest z nim bardzo źle i wezwać pogotowie?" Tak, bo przecież w dyspozytorniach pogotowia powinny być kryształowe kule zamiast telefonów. Wtedy wróżka Jadwiga mogłaby nakładać dłonie na kule i zachrypniętym głosem oznajmiać "Kowalska źle się czuje, jechać na Mazowiecką 4"!
Dobrze, a co takiego było w książce poza najeżdżaniem na europejski styl życia (och, jacy Chińczycy są wspaniali, bo zdrowo się żywią)? Trochę historii (fragmenty książki Marco Polo na ten przykład - i to była najlepsza część!), telepatyczne rozmowy z miejscowymi, narzekania że nigdzie nie można się napić herbaty i tym, że nikt nie jeździ na rowerach.
Jeśli ktoś chciałby traktować tę książkę jako lektura do zaliczenia przed podróżą do Chin, albo dowiedzieć się z niej ciekawych informacji o tym kraju, to odradzam. Może znajdzie się kilka takich perełek, ale odsiać je z wszechobecnego "ja, ja, ja" i złotych myśli autorki jest dość ciężko.
Profile Image for zuzi.
175 reviews2 followers
July 13, 2025
To może być ciekawa książka dla kogoś kto nic wcześniej o Chinach nie wiedział. Ma jednak trochę wad. Po pierwsze, mam wrażenie że większość przytoczonych rozmów z miejscowymi była albo przypruszona sporą dozą fantazji albo całkowicie zmyślona. Pod koniec książki pojawia się nieco światopoglądu autorki a ona sama pozwala sobie na pouczanie Zachodu o ,,wzorowym" stylu życia prezentowanym przez Chiny. Nie wydaje mi się jednak to poparte niczym więcej niż powierzchownym wrażeniem odniesionym podczas jej podróży. Pawlikowska poświęca zdrowej i zrównoważonej diecie Chińczyków tak wiele książki, że nie znajduje miejsca na podkreślenie szkodliwych standardów piękna panujących w tamtym rejonie (jedynie w kontekście stóp 👣). Podczas tych kulinarnych rozważań czasem aż wieje foliarstwem - to nie sekret że dieta jest kluczowa dla zachowania zdrowia, ale nie oszukujmy się, są choroby przed którymi i najlepsza dieta nie uchroni.

Pojawiły się ciekawe zdjęcia, ale uważam że jakość i kadry wielu z nich to nie jest poziom nadający się do książki.

Książka ciekawostkowa i dość ,,szybka", ale jeżeli ktoś szuka dogłębnej i bardziej obiektywnej wizji Chin to nie tutaj.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.