4,25/5 Po przeczytaniu sama nie wiem, czy lubiłabym Wodeckiego jako człowieka, gdybyśmy byli znajomymi (na pewno mielibyśmy podobne poczucie humoru), ale jednocześnie chylę czoła za niesamowitą autoironię i hm… ludzkość.
(A jednocześnie jego talent i pracowitość aż onieśmielają, tak, ta pracowitość jest dla mnie niesamowita. )
Zapisałam sobie w notatniku, żeby Wam tu przytoczyć coś co idealnie podsumowuje Wodeckiego, którego poznajemy w tym (bardzo długim) wywiadzie: „On jest wręcz złożony z tysiąca słabostek, tyle że po ich zsumowaniu jakoś i tak przeważają pozytywy.” (to słowa Włodzimierza Korcza)
Jeśli chcecie przeczytać biografię, nie sięgajcie po tę książkę, ale jeśli chcecie poznać pewnego muzyka od zupełnie innej strony - śmiało.