Opowieść o na pewno największej polskiej poetce okresu dwudziestolecia międzywojennego, a może i XX wieku. Była pierwszą w Polsce poetką nowoczesną. W życiu podążała własną drogą, poszukując miłości. Była krucha jak kwiat. Jej poezję kocha się za wdzięk i doskonałość, którym nie szkodzi upływ czasu.
Ogólnie dość ciekawa i faktycznie dowiedziałam się całkiem sporo o życiu poetki. Czy tyle ile bym chciała? Na pewno nie, oczywiście biorąc poprawkę na to że niektóre informacje mogą być niedostępne lub po prostu nieznane. Mimo to miałam też wrażenie kilka razy że słucham o tym samym. Wiadomo nie oczekiwałam że życie Marii było jak film akcji ale myślę że to kwestia tego że autorka non stop obracała się w tych samych kwestiach życia poetki i mało wychodziła poza te ramy. Ile z tego było spowodowane nie wystarczającą ilością informacji, nie wiem.
Jednakże to co uważam za największy minus tej książki, który sprawił że słuchałam z coraz mniejszym zaangażowaniem to fakt jak bardzo autorka wtrącała swoje własne jakieś analizy wierszy Marii, opinie dotyczące jej życia, decyzji i tak dalej. Biografia to raczej nie miejsce na to, myślę że przymknęłabym na to oko gdyby były to jakieś pojedyncze wątki ale tak nie było. Za którymś razem było to już po prostu irytujące i nużące.
Jeśli ktoś jest gotowy przebrnąć przez te elementy to być może warto po nią sięgnąć, jednak coś mi dała a niektóre momenty były bardzo ciekawe i dobrze poprowadzone np na początku. Jako całość, gorzej ale można wyciągnąć z niej to co wartościowe
Chętnie czytam różne biografie ulubionych artystów, poszukując małych perełek, nowych odkryć, świeżej perspektywy. Ale jest jedna rzecz, której w biografiach nie trawię - kiedy przeobrażają się z książki o kimś w książkę o samym autorze. Interesuje mnie Lilka Jasnorzewska, a nie poglądy, przemyślenia i doświadczenia autorki. Jakie ma dla mnie znaczenie, że jej "racjonalny umysł" wobec czegoś się buntuje? To jej osobista sprawa. Co mnie może obchodzić to, co jej koleżanka myśli o małżeństwie albo przyjaciel o rozwodach? Znowu - to krąg życiowych doświadczeń autorki, który z poetką nie ma kompletnie nic wspólnego. I wisienka na torcie: brak solidnej korekty i brak solidnej redakcji. Powtórzenia, błędy gramatyczne, interpunkcyjne. Niestety - to straszna bolączka współcześnie wydawanej polskiej literatury. Odradzam.
Rozczarowująca książka. Czytałam oczywiście kiedyść książki siostry Pawlikowskiej, uwielbiałam kultową "Marię i Magdalenę", ale miałam ochotę poczytać coś mniej stronniczego. Owszem, dowiedziałam się kilku nowych rzeczy, ale autorka przeplata opowiadanie o poetce swoim osobistymi uwagami i prywatnymi anegdotami, ciekawymi doprawdy umiarkowanie, często wpada też w nastrój mędrkowania. Jej analizy i interpretacje cytowanych wierszy są dość spekulacyjne i dopasowane do z góry wysuniętych tez. W dodatku niedbała redakcja, powtórzenia. Nie polecam.
Audiobook. Ciekawa opowieść o Poetce, o której niewiele wiedziałam, chociaż niektóre wiersze, cytowane w książce zabrzmiały znajomo i przeniosły mnie w czasy licealne. Nie poczułam specjalnie cieplejszych uczuć w stosunku do Marii, ale zaznajomienie się bliższe z jej biografią oceniam jako cenne.
Zawsze miło przenieść się do XXlecia międzywojennego. Anegdoty autorki mi nie przeszkadzały, ale rzeczywiście powtorzen i watków pobocznych sporo. Ciekawa.
Dwudziestolecie międzywojenne, Skamandryci, Kraków, Warszawa, Zakopane, Paryż i na koniec, Anglia. Wspaniała podróż w towarzystwie Witkacego, Słonimskiego, przyjaciół Kossakówny.
Ze wszystkich osób obecnych w tej książce (łącznie z autorką), najmniej dowiecie się o Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej 🤡 A szkoda, bo Mrożek był zachwycający.