Najdawniejsze dzieje ziem polskich wciąż rozbudzają dyskusje wśród historyków i archeologów. Niemcy mają starożytnych Germanów i Arminiusza, który pokonał Rzymian w Lesie Teutoburskim. Francuzi, szukając swoich korzeni, wskazują na dzielnych Galów. Historia Anglii zaczyna się nie od bitwy pod Hastings, ale od podań o Brytach i królowej Boudice.
Jak daleko w przeszłość możemy sięgnąć, by odtworzyć dzieje ziem, na których dzisiaj żyjemy? Jakie plemiona zamieszkiwały dziki obszar między Odrą a Bugiem, zanim na tych terenach pojawiło się chrześcijaństwo? Skąd Rzymianie czerpali informacje o terenach leżących na południowy wschód od limesów imperium? Z kim prowadzili wojny i zawierali przymierza Lugiowie? Czy Krak był tylko bohaterem stworzonym przez wyobraźnię mistrza Wincentego i ile ukrytej prawdy jest w legendzie o wawelskim smoku?
Wciąż więcej jest pytań niż odpowiedzi. Mimo to Michael Morys-Twarowski podejmuje się trudu ułożenia niezwykłej mozaiki. Sięga do rzymskich źródeł i ustaleń archeologów, by dopisać brakujący rozdział polskiej historii.
Absolwent prawa i amerykanistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, na tej samej uczelni obronił doktorat z historii. Współautor 3 monografii i kilkudziesięciu publikacji naukowych, poświęconych głównie historii Śląska Cieszyńskiego.
Stały współpracownik Polskiego Słownika Biograficznego. Publikuje m.in. w "Focusie Historia".
Fascynująca synteza historii dzisiejszego obszaru Polski od umownego tysiąca lat przed Mieszkiem I po Bolesława Chrobrego. Źródeł historycznych nie ma wiele, cała opowieść skazana jest na domysły i wynikającą z nich niepewność. Ale z drugiej strony, autorowi udało się stworzyć spójną opowieść. Do tego bardzo dobrze napisaną, ze swadą, z przyjemnym humorem i odwołaniami do popkultury.
Brakowało mi takiej książki na półce. Przede wszystkim brakowało mi takiej wyczerpującej syntezy na temat historii ziem dzisiejszej Polski. Zawsze przepełnia mnie zazdrość, kiedy czytam choćby historię Anglii, która pewną wiedzą na temat swojej historii może się poszczycić od czasów przed podbojem przez Imperium Rzymskie.
Na ziemiach, które kiedyś staną się Polską też działo się sporo. I ta książka daje tego przybliżony, ale wiarygodny obraz oparty nie tylko o źródła historyczne, ale i archeologiczne, lingwistyczne - w końcu to synteza. Jeśli o mnie chodzi - pozycja obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się historią Polski. Pierwotnie kupiłem ebook, ale w trakcie czytania przekonałem się, że muszę mieć ją w formie papierowej. Z przyjemnością wydałem pieniądze jeszcze raz.
3,5 Bardzo brakuje mi map, rycin, rysunków do tematów poruszanych przez autora. Za każdym razem gdy pisze o przemieszczaniu się ludzi, wojowników lub całych plemion musiałam szukać map w internecie. Zresztą podobnie ma się sprawa opowiesci o plemionach zamieszkujących na naszych terenach.
Czyta się to szybko, aczkolwiek z niegasnącą irytacją na autorską dezynwolturę (z której zresztą Morys-Twarowski zdaje sobie sprawę, ale jest tylko słabym człowiekiem i nie walczy). Dla mnie kolejny powód do klepania się po pleckach, że czujnie wybrałem i nie poszedłem w mediewistykę, wystarczy, że lubię fantasy pisaną świadomie i bez silenia się na udawanie, że to poważne dzieła historyczne.
Ciężko jest napisać ciekawą książkę o czasach, o których prawie nic nie wiadomo. Ale autorowi się to udało, krótkie rozdziały, sporo ciekawostek, jeszcze więcej zgadywania, ale fajnie się czyta.
Fascynujący temat. Ciekawa forma. Doceniam bezkompromisowe poszukiwanie prawdy i niewymuszony, rozbrajający momentami humor. Szkoda, że książka finalnie nie rzuca nowego światła na te tysiąc lat, które jak było, tak pozostało zagadką.
Mimo skąpych źródeł, wygląda na to, że wielkim wysiłkiem polskich uczonych epoki najnowszej, choć nie bez wpływu np. Łowmiańskiego, ciemna zasłona znad pierwszego tysiąclecia tej ery ziem polskich zaczyna się jednak unosić. Świetnie, że udało się to zebrać w jednej książce. To także znakomita odtrutka na turbosłowiańskie brednie o wielkiej lechii.
Nie jestem specjalistą, ale za to pasjonatem tematów związanych z przedchrześcijańską historią ziem Polski. Z przyjemnością przemknąłem przez zgrabnie napisane rozdziały. Format książki trochę na siłę rozstrzelony na 350 stron, gdyby nie czcionka i marginesy zmieściłoby się to wszystko pewnie na 200 stronach. A szkoda bo chętnie poczytałoby się więcej.
Jedyne "zarzuty" które mam wobec treści to potraktowanie po macoszemu Słowian połabksich i ich siły militarnej i politycznej. Wydaje się że cały koncept państwa Polan i jego chrystianizacji powstał właśnie w opozycji do tego silnego sąsiada. Podobnie, troche po macoszemu potraktowano historię państwa Wiślan. Prowadzone w ostatnich latach badania archeologiczne w kościółku św. Benedykta w Krakowie dokopały się do fundamentów z X wieku wskazujących na istnienie przedromańskiej świątyni rytu prawosławnego. Dodatkowo fundamentów piaskowcowych, a nie wapiennych co oznacza że kamień był w tym celu transportowany z lokacji oddalonych o minimum kilkadziesiąt kilometrów. To dosyć ciekawy smaczek, który wskazuje na wagę tej budowli i to, że pierwszy chrzest na ziemiach polski odbył się najpewniej wcześniej niż ten Mieszkowy. Nasza ojczyzna zaś była miejscem zapomnianego przez historię starcia wpływów Biznacjum i Rzymu.
Kto wie może przyszłość i archeologia ma dla nas jeszcze jakieś zagadki, tymczasem szczerze polecam Barbarica przede wszystkim osobom nowym w temacie.
Ciekawa pozycja, przy której widać zaangażowanie i podejście autora do źródeł i ich autentyczności.
Ogromna ilość przypisów pozwala czytelnikowi na prześledzenie tematu "pierwszego rozdziału" Polski i wyciągnięcie własnych wniosków.
Poza suchymi faktami i cytatami zaczerpniętymi z konkretnych dzieł, bardzo wiele aspektów pozostaje w sferze domysłów, co Morys-Twarowski sam przynaje na końcu książki, poddaje też wątpliwości wiele elementów i zestawia je ze swoją własną wiedzą, jednocześnie zwracając uwagę na dosyć nieaktualne pozycje, wyparte poprzez najświeższe badania i odkrycia archeologiczne.
Biorąc pod uwagę samą tematykę - bardzo ciekawe. O Mieszku słyszał każdy, ale niewiele osób słyszało o tym, co było przed nim, a już tym bardziej o losach ziem polskich w trakcie podbojów rzymskich (czego przykładem jest kucharz wyzwoleniec) czy najazdów hunów.
Jedna z rzeczy, która nie za bardzo pasuje do takiego dzieła, jest wpychanie, czasami na siłę, zwrotów, których można na spokojnie użyć przy rozmowie z koleżanką/kolegą przy szklance piwa. Czasami wychodziło śmiesznie, czasami idealnie oddawało 'ducha' danego momentu, innym razem było zbędne i wymuszone.
Książkę polecam bardziej jako wstęp do własnych poszukiwań i odkryć, a nie jako dzieło w pełni ukończone, bo takiego na tę chwilę stworzyć nie można.
Forma współczesnych książek drukowanych strasznie mnie irytuje. Wielkie litery, wielkie marginesy. Żeby tylko książka była grubsza i wyglądała na poważniejszą, czytelnik mógł się pochwalić, że przeczytał tak szybko, taką cegłę! Autor pochwalić, że tyle treści napisał. Sam nie wiem, kto jeszcze i o co jeszcze pochwalić i jak to usprawiedliwić. Bez sensu. A co do samej treści książki? Tak się złożyło, że wypożyczyłem z biblioteki dwie inne książeczki o podobnej tematyce z lat siedemdziesiątych. Stan wiedzy niestety przez ten czas się nie zmienił. No ale takie ładne opakowanie i współczesny styl pisarski, okraszony masą nawiązań do współczesnej „kultury”. Co, kto lubi… Aaa, zapomniałem. Nawet jednej mapy! Jak można pisać książkę o takiej tematyce i nie zmieścić nawet jednej mapy… Nijak nie da się tego usprawiedliwić.
10 - Arcydzieło; 9 - Wybitna; 8 - Bardzo dobra; 7 - Dobra; 6 - Może być; 5 - Średnia; 4 - Taka se; 3 - Skończyłem z musu; 2 - Tragedia; 1 - Gorzej niż tragedia. Nie wiem, jak skończyłem.
Długo czekałam na premierę tej książki, gdyż zawsze czułam niedosyt jeśli chodzi o moją wiedzę o tym, co działo się w Polsce przed chrztem Mieszka. Cieszę się, że taka pozycja powstała, nie jest może idealna, jednak jest chyba pierwszą tak przystępną publikacją w tym temacie. Na minus na pewno brak map, rozumiem, że wiele ludów wspomnianych przez autora trudno jest dokładnie umiejscowić ze względu na niejasności co do terenów, na których przebywały. Jednak mapki typowo poglądowe bardzo urozmaiciłyby lekturę i pobudziły wyobraźnię. Czasem pojęcia geograficzne, których autor używał, były dla mnie dość abstrakcyjne, taka ogólna mapka Europy/Polski z nazwami wymienionymi w książce również byłaby przydatna. Generalnie polecam, mam nadzieję, że publikacja tej książki „ożywi” nieco tę dziedzinę historii. Daję 7/10.
Wciągająca i świetnie napisana. W bardzo przystępny i uczciwy sposób próbuje zarysować obecny stan wiedzy o ziemiach Polski sprzed Bolesława Chrobrego. Wspaniała odtrutka na wszelkie turbosłowiańskie bzdury szerzone w internecie. Polecam.
Bardzo fajna, lekka pozycja, mase ciekawych rzeczy. Niestety jak czesto u autorow wielu ksiazek musimy rowniez przetrwac wywody o tym jak skorumpowane jest grono naukowe i ile w nim wojen wewnetrznych. Jak sie umie to przetrawic lub pominac, to naprawde polecam.
Przystępny styl, momentami ciekawe, momentami mniej. Dla osoby bez dobrych podwalin historycznych mnogość aktorów i tempo czasem powodowały zawrót głowy.