Jump to ratings and reviews
Rate this book

Mam tak samo jak ty

Rate this book
Doroty Masłowskiej sen o Warszawie, który przyśnić się może każdemu z nas.

Mitologia współczesnej Polski w pigułce stolicy. Niekiedy ciężkiej do przełknięcia, niekiedy błogo narkotycznej.


Targowiska pulsujące rytmem slowlife, lombardy z dziwnymi bogactwami, Żabka jako metafizyczne centrum polskiego życia. Wycieczki po Lidlach i Rossmannach, przytulny ZUS i Hale Banacha tchnące latami dziewięćdziesiątymi. Biedy i highlife’y.

Autorka odkrywa przed nami swoją Warszawę – Dubaj Północy. Gubi się w podziemnych przejściach, podsłuchuje rozmowy w zbiorkomie, rozmyśla o złudnej wspólnotowości dzisiejszych czasów. A także o nudzie i metanudzie, która bywa najbardziej twórcza.

Nie unika punktowania kryzysów i paradoksów, jakimi usiana jest warszawska codzienność. Jednocześnie zachwyca się kalejdoskopem jej odcieni pomiędzy szarością a egzotycznością, ubóstwem a bogactwem, potocznością i niezwykłością.

Takie jest właśnie życie: piękne, brzydkie, skromne, śmieszne i bardzo straszne.

Mam tak samo jak ty to zbiór felietonów Masłowskiej pisanych do „Tygodnika Powszechnego” od jesieni 2020 do jesieni 2022.

224 pages, Hardcover

First published June 14, 2023

11 people are currently reading
241 people want to read

About the author

Dorota Masłowska

35 books300 followers
Masłowska was born July 3, 1983 in Wejherowo, and grew up there. She applied for the University of Gdańsk's faculty of psychology and was accepted, but left the studies for Warsaw, where she joined the culture studies at the Warsaw University. She first appeared in the mass-media when her debut book Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną (translated to English as either White and Red in the UK or Snow White and Russian Red in the US) was published. Largely controversial, mostly because of the language seen by many as vulgar, cynical and simple, the book was praised by many intellectuals as innovative and fresh. Among the most active supporters of Masłowska were Marcin Świetlicki and Polityka weekly staff, most notably renowned writer Jerzy Pilch. A notable example of post-modernist literature, her book became a best-seller in Poland and won Masłowska several notable awards as well as general support among the critics. It was almost immediately translated onto several languages, including French, German, Spanish, Italian, Dutch, Russian, English, Hungarian and Czech.

Her second novel Paw królowej (The Queen's Peacock) did not gain similar popularity and remained largely unnoticed. Currently Dorota Masłowska lives in Cracow, collaborating with a number of magazines, most notably the Przekrój and Wysokie Obcasy weeklies, as well as Lampa monthly and the quarterly B EAT magazine.

Her first play, "A Couple of Poor, Polish-Speaking Romanians" has been translated by Lisa Goldman and Paul Sirett and is due to be performed for the first time in the UK at Soho Theatre from 28 February - 29 March 2008 with a cast featuring Andrew Tiernan, Andrea Riseborough, Howard Ward, Valerie Lilley, Ishia Bennison, John Rogan and Jason Cheater

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
57 (21%)
4 stars
114 (43%)
3 stars
67 (25%)
2 stars
22 (8%)
1 star
4 (1%)
Displaying 1 - 23 of 23 reviews
Profile Image for Adam.
71 reviews9 followers
December 31, 2023
Idealna na pożegnanie Warszawy i rozliczenie z tym miastem
Profile Image for Marek Pawlowski.
456 reviews18 followers
October 21, 2023
Uwielbiam w jaki sposób Masłowska używa języka. Osobiście uważam, że jest to jedna z najważniejszych współczesnych pisarek, właśnie ze względu na jej styl. To jak się bawi słowem, jak kreuje obrazy, ale także jak widzi pewną niesamowitość w trywialnych codziennych czynnościach, chociażby analizując stracony czas stojąc w kolejce do kasy. Bardzo polecam, doskonały zbiór opowiadań tak naprawdę nie tylko o Warszawie, ale o każdym mieście.

I love the way Masłowska uses language. Personally, I believe she is one of the most important contemporary writers mostly because of her style. It's how she plays with words, creates images, and also sees a certain extraordinariness in everyday, trivial activities. For instance, by analyzing the wasted time standing in queue at the cashier. I highly recommend it, an excellent collection of stories which, in fact, is not just about Warsaw but about any city.
Profile Image for Mateusz Surowiec.
129 reviews
July 18, 2025
wartości merytorycznej temu nie odmówie, ale przesyt pesymizmu jest zbyt wielki. troche taka depresyjna nastolatka, starch sobie cole kupić bo cie masłowska jeszcze osądzi.
Profile Image for Jakub S.
30 reviews
May 28, 2025
Strach wyjść na miasto, bo Masłowska będzie oceniać kim jestem, na podstawie tego jaką kawę wybieram.
Profile Image for depciok.
168 reviews
August 26, 2024
trochę niewiadomo po co to czytać teraz
o niczym, po nic
Profile Image for Ale.
102 reviews
June 20, 2023
💘
Choć felietony ukazują się w Tygodniku Powszechnym, cały ich zbiór to prawdziwy jackpot.
Jak zawsze w punkcik.

🏙️
"Za gigazasłoną coś się roi, gramoli, rośnie jakaś konstrukcja, żurawie, łomot, warkot, szczęk, zrzędzenie i zawodzenie maszyn. Nie można nigdy domyślić się, dopowiedzieć sobie, co się zza niej wyłoni: zakopiańska chata chromowana półpiramida.
Miasto przekształca się prawie niezauważalnie; przekłada swoje klocki lekko, jakby były z kartonu, skazując swoich mieszkańców, zwłaszcza tych mniej doświadczonych, na ciągłe ,,orientuj się!". 

💘💃👵
"Starsze panie nie kojarzą się u nas w linii prostej z modą. Raczej z antymodą: włocha- tymi beretami i kraciastymi torbami na kół- kach, pełnymi nóżek wieprzowych i chryzantem. Z maskującymi kolorami ziemi, dzięki którym jeszcze za życia osiągają przezroczystość i niewidzialność.

W konserwatywnym, patriarchalnym społeczeństwie niemłoda kobieta kręci się ze swoją torbą Big Shopper po podnóżach hierarchii.

Przestając być obiektem seksualnym, ulega przekształceniu w babę, obiekt społecznych nerwów, lęków i co za tym idzie - drwin.
Babę, która gdy zsiada z wozu, to koniom Iżej.
Babę, która przychodzi i przychodzi do lekarza; babę, która wysiaduje. Wyczekuje w poczekalniach, wystaje po tanie zamienniki leków.

Babę się deseksualizuje i poddaje wzmożonej kontroli społecznej. Niewiele jej wypada, łatwo popada w niestosowność i śmieszność. By nie zwracać uwagi, nie budzić domysłów i docinków, ścina włosy i wyzbywa się uroków. Zdekoloryzowana i bezkształtna może lepiej odgrywać różne role służebne. Opieka nad dziećmi, asystentura chorym mężczyznom, pielęgnacja i konserwacja grobów, weki, pozytywne relacje z bóstwami chtonicznymi.

Tym bardziej cieszę się zawsze, widząc starszą kobietę pięknie ubraną. Pędzącą na teb, na szyję tramwajem w ślepiąco srebrnej aureoli włosów.

Takie księżne Warszawy w najzwyklejszy
poniedziałek z szaf potrafią powyciągać so- bole i klejnoty. Kamee, grzebienie, suknie nierealnego, niewspółczesnego piękna; wy- grzebane w lumpeksach etole, lisy, jedwabie, arrasy. Opleść miękkimi szalami swoje kru- che, bibułkowe ciała, w suche białe włosy wpiąć róże, paprocie i ćmy.

Jest w tym emancypacja - niezgoda na szaroburość, niewidzialność i prymat życia wiecznego nad niewiecznym. Odmowa baby.

Wzrusza mnie ich wdzięk i poczucie harmonii, uwielbienie koloru, oryginalność, autoekspresja.

Jadą tramwajem, patrzą w dal na szare smugi życia i brudne elewacje budynków, a same tryskają kolorami jak samozwańcze dzieła sztuki. Zachwyca mnie to bezintereowne piękno dla piękna, praktykowane bez marek i stylistów, niedomagające się oklasków, zazdrości, cen i zdjęć. Gdy tylko widzę pięknie ubraną staruszkę, staram się przemóc wstyd i jej to powiedzieć.

To nie jest wcale łatwe. Zawsze podnoszą się na mnie oczy zdziwione, nieufne, bezbronne. Nim rozbłyśnie w nich iskierka radości z komplementu, zawsze jest ten moment dezorientacji, przerażenia. Jakbym mówiła: „Bardzo ładnie jest pani ubrana. Lecz pani wnuczek miał właśnie wypadek samochodowy. Został aresztowany. Potrzebne jest szybko trzydzieści tysięcy gotówką. Proszę dać je mi, a resztę oszczędności spakować do reklamówki i wyrzucić przez balkon".

Spontaniczne interakcje społeczne nie sa łatwe w tych skomplikowanych czasach W czasach fałszywych wnuczków i złodziei udających policjantów i pracowników banków. Demonicznie złych księży, nieprawych sędziów, cynicznych polityków całujących na kolanach krzyż z języczkiem. Fałszywej telewizji pokazującej niedorzeczne fotomontaże i krótkie wywiady z nieistniejącymi ludźmi. Mimo to zawsze komplementuję pięknie ubrane staruszki. Kiedy już widzą, że nie próbuję sprzedać im golarki do ubrań, rozkwitają." 


💘 🕳️🛰️
"Ludziom, którzy spragnieni są, by ktoś dotknął ich serca, w zastępstwie zręcznie i ze smakiem pieści się oczy i uszy, by zamotani w lepkie nici piękna myśleli, ze coś chyba właśnie przeżyli."

💘 🕳️
"Kryzys klimatyczny, kryzys uchodźczy, kryzys pandemiczny, kryzys wartości.
Kryzys złotówki, kryzys męskości i jeszcze arę innych pomniejszych.
Można przebierać w kryzysach, przeplatać e i dowolnie łączyć ze sobą, personalizować , tworzyć z nich brygady i osobiste skandale, potworne wieczorne koktajle, mieszanki na zły sen.
Można zwracać uwagę raz na jeden, raz na -ugi, dołować się wybranymi.
Można nawet uznać je wszystkie za wysokoklikalne figury publicystyczne i normalnie żyć, zachować dobry humor, styl, słabość do dobrze zaprojektowanych wnętrz."


💘 🐑⌛ 🧬
"Smartfony są jak elektroniczny dozór. Elektroniczna klątwa ciążąca na ludzkości"
...
"Ciułając swoje minuty i siły na każdym kroku, jakoś nagle nie żałujemy ich, by supercenne, mieniące się kawałki żywego życia zamieniać w bezwartościowe obrazki. Tak jakbyśmy sami swoją rzeczywistością niezainteresowani - bezskutecznie próbowali wciskać ją do przeżywania innym ludziom.

Ci zaś, rzuciwszy okiem, dotknięciem palca zostawiają nam biedalajka i przewijają dalej."
This entire review has been hidden because of spoilers.
94 reviews
Read
September 20, 2023
Pyszny zbiór felietonów z Tygodnia Powszedniego:

"Ale zawsze można sobie śmiało pozwolić, by nic nie znaleźć. Albo by znaleźć właśnie nic. Rezultatem przeprowadza nych poszukiwań jest brak rezultatu. Wnioskiem badań brak wniosków. Pisanie pozwala kontemplować złożoność, ogrom i swoją wobec niego bezradność. Pisać to gapić się w gwiazdy, zamiast przyznawać gwiazdki od jeden do pięciu. Patrzeć, jak rzeczywistość składa się i rozkłada, skupia się i rozpierzcha jak szkiełka w kalejdoskopie."

"Podczas sprzątania znalazłam w domu masę lichych przedmiotów, których jedynym powodem istnienia jest posiadanie logo. Są to parasole, łyżki do butów, notesy, kalendarze, długopisy, kubki i miniapteczki, wyprodukowane tylko po to, by głosić chwałę miast, urzędów, wydziałów, instytucji. Pozór funkcjonalności nadaje tym przedmiotom cechy wieczności.
Tak brzydkie i tandetne, że nigdy nieużywane, na zawsze zachowują nowość, przez co nigdy nie kwalifikują się do wyrzucenia. Zakradając się do domu niby przypadkiem, wrabiają nas w ich dożywotnie posiadanie. Latami krążą po ognisku domowym, nigdy nie płonąc; fluktuują w oceanach innych przedmiotów, nigdy nie tonąc; niepytane ogłaszają niestrudzenie istnienie tego, a nie innego urzędu, ocieplając jego wizerunek."

"To rezydenci dworca, którzy od lat odbywają tu swoje stacjonarne podróże alkoholowe. Podróże stąd dotąd. W tym wypadku przemieszczenie odbywa się w głąb, w ciemność, niezborność umysłu i ciała; póki co są chyba mniej więcej w połowie drogi, już sporo ujechali, jednak ciągle trochę pozostało im w butelce do celu. "
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Adrian Fulneczek.
305 reviews5 followers
August 13, 2024
Masłowska od zawsze potrafiła lepiej nazwać i wyciągnąć ciekawsze wnioski z rzeczy codziennych.

W czasach covidowych ta umiejętność ją opuściła.

Jej felietony, przedrukowane z Tygodnika Powszechnego, z perspektywy zaledwie tych 2 lat są bezbarwne i pokazują, że dla pisarzy czas zamknięcia w domu był takim samym kryzysem jak dla reszty.

Że niełatwo urodzić ciekawy tekst o tym, że nie mogłam wyjść z mieszkania.

Jest kilka jasnych akcentów (dźwięk tłuczonego szkła, artysta taksówkarz, czas zaoszczędzony..), ale większość tekstów brzmi jak wyrabianie limitu znaków, żeby dostarczyć coś do redakcji przed deadlinem.

W gazecie to mogło uchodzić za przyjemną krótką lekturę, ale zebrane w książce, niestety boleśnie obnaża Masłowską.

Szokujący zawód dla kogoś, kto śledzi ją od 20 lat i uwielbiał jej teksty dla Dwutygodnika. Nawet te o "Kuchennych Rewolucjach" zdawały się mówić więcej o życiu niż całe "Mam tak samo jak ty"...
Profile Image for Dagmara .
14 reviews1 follower
February 28, 2025
Zaczęłam czytać tę książkę około cztery tygodnie temu, podczas jazdy sama pociągiem, w średnio słoneczną niedzielę i to był cudowny pomysł, bo właśnie tak trzeba to czytać: delektować się, dać sobie przestrzeń, powspominać, pożałować i pomarzyć. Treść jest o Warszawie (i dobrze poznać ją z takiej strony, widziałam ją dotychczas tylko jako trzynasty krąg piekła, taki przymusowy przystanek, kiedy muszę pojechać na koncert) jednak jest też o mnie, o Tobie, o tej wsi i jakimśtam mieście.
Dała mi też inne spojrzenie na czasy covidu, już tak odległe w mojej głowie, trochę jak zakurzony dywan w piwnicy, niby jest, niby był, ale już go nie wyjmę przecież, nie chce na niego patrzeć, a Dorka go wyjmuje, taszczy na drugie piętro, i opisuje z każdej strony, a ja niby patrzyłam na niego kiedyś codziennie, ale okazało się, że myślałam, że był w paski, a nie groszki...
No klasa, 10/10
4 reviews
March 5, 2025
Bardzo sprawna językowo wnikliwa obserwatorka rzeczywistości, świata współdzielonego. Warszawa Masłowskiej ma zapach, fakturę, kolor, czasami smogu zmieszanego z przekornie radosnym wiosennym słońcem, innym razem burą barwę zmęczonego lutego, przeciążonych ludzi. Jej Warszawa rozbrzmiewa na przykład radosnymi pokrzykiwaniami przedszkolaków i na stałe napiętymi głosami upominających, nawigujących przedszkolanek. Podczas nocnej jazdy na lotnisko, stolica dźwięczy pustką. Warszawa autorki to oczy pani z Żabki, kiedyś nieśmiałej dziewczyny, obecnie pozbawionej złudzeń sprzedawczyni, porozumiewającej się szorstkimi, oszczędnymi komunikatami. Uwadze pisarkii nie umykają również przedmioty, te absurdalnie kiczowate, produkowane masowo plastikowe potworki. Każdy z nich jest namacalnym zapisem wspomnienia. Masłowska precyzyjnie nazywa wymykające się definicji, osadza w wyrazach niedookreślone, “ulotne jak ulotka”.
Uwielbia język, bawi się, smakuje słowa, a efekt jest bardzo trafiony.
Profile Image for Urszula.
Author 1 book33 followers
April 7, 2024
Bardzo fajny zbiór felietonów. To, co lubię w Masłowskiej, oprócz jej nieziemskiego talentu językowego, jest jej ziomalskość. Po prostu jej spostrzeżenia, obserwacje, metafory, brzmią zawsze znajomo i w punkt. Myślę, że niejeden milenials się odnajdzie w jej pisaniu. Daję tylko 3 gwiazdki, bo nie jest to jedna z najlepszych jej książek, ale wciąż bardzo polecam i doceniam.
Profile Image for magdalena.
336 reviews56 followers
August 13, 2024
z Masłowską albo mi po drodze, albo zupełnie nie. w tym przypadku, chociaż myślałam, że krótkie teksty nie będą dla mnie bardzo interesujące, muszę przyznać, że mi po drodze. trafne spojrzenie, język, jaki lubię i uchwycenie niedawno minionej rzeczywistości (bo to tekściki z lat 2020-2022) - nie zmienia to historii literatury polskiej, ale lubię
Profile Image for echo.
249 reviews14 followers
September 13, 2024
jak sama autorka mówi, pisanie pozwala kontemplować złożoność — i z tej mozaiki niepozornych obrazków wyplata na naszych oczach obraz czegoś żyjącego, nie do końca organizmu, istoty, kto wie, wielowątkowego życia w wielowątkowych czasach, o których maleńki felieton, wydawałoby się, nie może opowiedzieć, ale kiedy wiele felietoników złapie się za ręce, wychodzi naprawdę imponująca powieść
Profile Image for Sylwia.
71 reviews6 followers
August 21, 2023
Masłowską mogłabym czytać bez opamiętania.
Profile Image for Magdalena Augustyn.
18 reviews8 followers
September 12, 2023
Niebo jest niebieskie, zanim kosmos, a moja aplikacja na smartpfffonie potrafi liczyć tylko do pięciu.
1 review
June 29, 2024
Bardzo mi smutno że Dorota Masłowska wydała taką słabą rzecz
Profile Image for Paulina.
16 reviews4 followers
December 25, 2024
Bardzo mi po drodze z obserwacjami Masłowskiej. A sposób ich opisania - bajka.
Profile Image for Juliscool.
102 reviews2 followers
April 5, 2025
niektóre opowiadania dokładnie w punkt… Masłowska jak zwykle pisze językiem barwnym z ogromną ilością epitetów. moje ulubione - Dubaj Północy, Karczma Czasu, Kraina Zapomnienia, Żabka metafizyczna
Displaying 1 - 23 of 23 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.