Grudzień 1947 roku. Maksymilian Biel, były agent północnoafrykańskiej ekspozytury polskiego wywiadu wojskowego, wiedzie spokojne życie w Maroko. Nieoczekiwanie kontaktuje się z nim były współpracownik i przyjaciel z czasów wojny, który wkrótce potem zostaje zamordowany. Biel rozpoczyna śledztwo i szybko odkrywa, że śmierć dawnego towarzysza ma być dopiero początkiem serii tragicznych wydarzeń. Tangerska Strefa Międzynarodowa, w której rozgrywa się akcja powieści Szpiedzy Tangeru, to miejsce fascynujące i niebezpieczne. Pełne agentów, przemytników, artystów, zbiegów, awanturników… Wielokulturowe miasto, w którym przy jednej ulicy znaleźć można meczet, synagogę, kościół, dom publiczny i pornograficzne kino. I w którym tak łatwo zniknąć bez śladu.
Powiem wam, że to świetna powieść kryminalno - sensacyjno - szpiegowska, uwielbiam takie klimaty. To inny rodzaj powieści szpiegowskiej niż książki Severskiego, ale dla mnie tak samo godna polecenia.
Akcja dzieje się w Tangerze w 1947 roku, który był wówczas strefą międzynarodową, tyglem kulturowym, więc idealnym miejscem, w którym wydarzyć mogło się wiele. Główny bohater to Maksymilian Biel, były agent północnoafrykańskiej ekspozytury polskiego wywiadu. Mieszka w Maroku, tam prowadzi swoją firmę. Pewnego dnia kontaktuje się z nim Paul Morel, jego były współpracownik i przyjaciel, wkrótce po tym zostaje zamordowany. Max rozpoczyna prywatne śledztwo w sprawie śmierci towarzysza z czasów wojny.
Jeśli przychodzi wam na myśl sławny film "Casablanca" to myślę, że coś w tym jest, ja też miałam takie skojarzenie, pewnie ze względu na czas i miejsce.
Egzotyczne miejsce akcji, sympatyczny główny bohater, piękna kobieta u jego boku, a do tego dobre tempo akcji i zagadka do rozwiązania, czego trzeba więcej ? Najlepiej żeby było to napisane w interesujący sposób, żeby styl i język sprawiły, że czytanie jest prawdziwą przyjemnością, żeby można było poczuć się jak podczas oglądania wciągającego filmu. I taką właśnie ta książka jest. Od pierwszej strony wkraczamy w środek akcji, bez zbędnych słów i tak jest aż do samego końca.
Autor to dziennikarz i podróżnik, jako autor książki przekonał mnie do siebie w stu procentach. Liczę na kolejne, równie dobre książki. Ogromnie polecam wam ten tytuł.
Biel były agent, zaczyna prowadzić zwykle życie przedsiębiorcy. Do czasu ... aż nie upomniała się po niego przeszłość. Dostaje telefon z prośbą o pomoc od dawnego znajomego. Nie zdążył się z nim spotkać. Postanawia rozwikłać zagatke jego morderstwa.
Kryminał szpiegowski z całą plejadą przestępców... mafia, służby specjalne, terroryści. Krwawe pościgi, porwania, ataki terrorystyczne. Mimo dobrego założenia i pomysłu, fabuła mnie nie wciągnęła. Nie potrafiłam zaangażować się w tą historię. Zakończenie też nie zaskoczyło, nie wzbudziło więcej emocji.