Czy Debren z Dumayki będzie nowym Geraltem z Rivii ?
Kim jest Debren z Dumayki?
To czarodziej z tytułem uniwersyteckim, czyli magun, który dawno stracił złudzenia, że świat jest dobry, podróżujący po fantastycznej krainie przypominającą Europę późnego średniowiecza.
Apolityczny fachowiec, raz po raz wplątywany w intrygi tajnych służb, rewolucjonistów i ambitnych pretendentów do już obsadzonych tronów. Pacyfista, wbrew sobie nieustannie zamieszany w krwawe walki na miecze i czary, kusze i splunięcia smoczym ogniem.
"Smoczy pazur", pierwszy tom sagi, zawiera cztery opowieści o magunie Debrenie, zwanym też czarokrążcą - opowieści pełnych humoru, ale i okrucieństwa, pulsujących erotyką i podszytych ponadczasowymi aluzjami politycznymi.
Takie 2.5 prawie. Zbyt często gubiłam się w narracji. Miałam wrażenie, że autor widzi jakąś scenę, tylko przy opisywaniu jej zapomina, że czytelnik nie siedzi w jego głowie i nie dopowie sobie połowy rzeczy. Na plus obecność humoru, aczkolwiek całości to nie ratuje. Widać mocną inspirację Wiedźminem.
Od czego tutaj zacząć? Na pewno mogę powiedzieć, że lektura 'Smoczego pazura' to było przeżycie. Pierwsze co rzuca się w oczy to okładka - trochę wyzywająca, trochę wulgarna - naga kobieta prężąca swoje ciało. Pierwsze strony książki to bardzo dziwne wprowadzenie bohatera. Specyficzny język autora sprawia, że zrozumiałe jest co któreś słowo i jedynie na bazie szczątków byłem w stanie zrozumieć co się dzieje. Później jest juz łatwiej, bo umysł się przyzwyczaja. Nie można też uciec od skojarzeń z 'Wiedźminem' Andrzeja Sapkowskiego. Notabene słowo 'wiedźmin' pojawia się na kartach książki co może sugerować próbę połączenia uniwersum. Autor wprowadza postać Debrena z Dumayki, który jest wędrownym czarodziejem z tytułem uniwersyteckim. Poznajemy go w momencie kiedy przybywa do grodu, w którym książę szuka swojego kopciuszka. Debren zgłasza się do zadania, poznaje praczkę - wróżkę i to mniej więcej tyle.
Sam bohater jest dość specyficzny i nie można powiedzieć o nim za wiele, ale nie ma wątpliwości, że dawno przestał wierzyć w dobro świata, jego magia ma limity i nie jest niepokonany, a czasami dostaje po gębie od kobiet. Pozostałe postaci (bo ciężko nazwać je bohaterami) są raczej tłem. To co wypada nieźle i jest fajnym pomysłem to geografia świata przedstawionego. Jak wszystko w 'Smoczym pazurze' nie jest to powiedziane wprost i czytelnik musi to wywnioskować, ale zamiana wschodu z zachodem wygląda ciekawie.
Jest brudno, wulgarnie i brutalnie. Jest duży nacisk na seks i uprzedmiotowienie kobiet i jest trochę humoru. Bardzo mocno widać w książce chęć stworzenia czegoś na podobieństwo świata Sapkowskiego i to w mojej opinii działa na niekorzyść lektury. Zbyt wiele podobieństw nie pomaga autorowi pomimo niezłych pomysłów. Ja nie mam zamiaru sięgać po kolejne przygody Debrena, bo już tutaj wystarczająco się męczyłem.
Ciągle miałam wrażenie, ze bohaterowie wiedzą o co chodzi, ale ja to niekoniecznie. Mętne wyjaśnienia, ton melancholijno-heheszkowy, dłużyzny, każda jedna postać mówiła w absolutnie ten sam sposób, a niepotrzebne seksualizowanie dziewczynek było niesmaczne. Zaczęło się w miarę miarę, ale im dalej w las tym gorzej.