no ogólnie przeczytałam ale czy ja cokolwiek tak naprawdę zapamiętałam? ciekawie było czytać tak inaczej napisana książkę, i niektóre przemyślenia były taki "hm ciekawe" ale musiałabym chyba przeczytać kilka razy tą książkę a denerwowało mnie że cały czas leży na półce tak ostatnie 50 stron czytałam w trochę taki transie więc to na pewno bym musiała usiąść i krok po kroku wracać do zdań żeby serio je zrozumieć ale jeśli ktoś ma ochotę na wyzwanie to pewnie (gwiazdki są za jedną rzecz a mianowicie był taki fragment że "porównując 2 rzeczy z czego jedna jest prosta a druga krzywa można tylko zobaczyć że jedna jest krzywa jeśli się porównuje z prosta ale jakby się krzywą porównywało z krzywą to nie wiadomo by było która jest krzywa") w sumie teraz tak myślę że tam są jakby myśli gołe i dlatego trudno się czyta bo tak jakby się zaczynało od początku