Jump to ratings and reviews
Rate this book

Trociny

Rate this book
Najnowsza powieść Krzysztofa Vargi to brawurowy pamflet na współczesność. Razem z głównym bohaterem, pięćdziesięcioletnim komiwojażerem, możemy popastwić się nad wszystkim, co na co dzień doprowadza nas do szału – pasażerami PKP, smrodem na klatce schodowej, szkoleniami integracyjnymi i modną młodzieżą w kawiarniach. Paweł sączy jad nienawiści i bezlitośnie obnaża słabostki i śmieszności współczesnego Polaka. Tworzy pełnokrwiste i przeraźliwie wierne portrety toksycznych rodziców, pazernej byłej żony, żałosnych nuworyszy, miłośników kebabów i korporacyjnych wymoczków. Przeszywające spojrzenie szydercy zdziera pancerz hipokryzji, który ma skrywać resztki godności i uchronić przed zranieniem. Wszyscy są niespełnieni, nieudolnie skrywający życiowe rozczarowania, zawistni i śmiertelnie przerażeni wizją samotności.

Jest to obraz zniekształcony, karykaturalny i nieodparcie śmieszny. „Trociny” to prozatorski majstersztyk – znakomita, cyniczna i błyskotliwa rozrywka na najwyższym poziomie, nie tylko dla socjopatów. Ku przestrodze…

367 pages, Hardcover

First published April 25, 2012

18 people are currently reading
228 people want to read

About the author

Krzysztof Varga

36 books47 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
103 (25%)
4 stars
154 (38%)
3 stars
90 (22%)
2 stars
39 (9%)
1 star
16 (3%)
Displaying 1 - 30 of 34 reviews
Profile Image for Ewa (humanizmowo).
585 reviews101 followers
April 3, 2023
3.5
Przemyślenia i życiorys nieomylnego bohatera, słoika-buntownika słuchającego muzyki klasycznej. Kurczę, ale jakie dobre to były przemyślenia.
Profile Image for Magdalena.
175 reviews12 followers
April 3, 2021
Wow... Chyba jedna z najdziwniejszych, najsmutniejszych, najbardziej wkurzających (końcówka?????!!!!!!) książek, jakie w życiu czytałam. A najgorsze jest to, że czasami łapałam się na tym, że na pewne tematy myślę podobnie, jak główny bohater, człowiek bardzo sfrustrowany i pogrążony w poczuciu beznadziei, co mnie trochę przerażało - bo oprócz tego, że punktował wiele rzeczy bardzo trafnie, to jednak miałam wrażenie, że jest czasem zbyt okrutny w swoich ocenach...

Ogólnie my jako naród możemy się nieźle przejrzeć w każdej jednej postaci opisanej w tej książce...
Profile Image for Kaja.
68 reviews
July 26, 2025
Nie, nie i nie. Lity tekst, żadnych rozdziałów, ledwo pojawiają się akapity. Strasznie edgy i mdłe. Nazwijcie mnie hejterem, ale książki pt. 'Chłop narzeka, że życie jest złe i jest wulgarnym na pokaz korposzczurem' muszą mieć coś oprócz tego, żeby mnie do siebie przekonać. Ta książka sprawia, że doceniam Dziennik Roku Węża, a była to jedna z najgorszych lektur od Czarnego, które z każdą następną traci w moich oczach i sprawia, że chyba od nich będę ufać tylko reportażom
Profile Image for Robert.
20 reviews3 followers
June 28, 2017
Nie mogę pojąć, jaki jest sens pisania takiej książki jak "Trociny". Jakiś czas temu zapoznałem się z "Masakrą", późniejszą powieścią Krzysztofa Vargi, i byłem całkiem zadowolony - garnitur zrzędzeń i rozmaitych uwag dotyczących rzeczywistości został tam ubrany w płaszczyk jednej groteskowej, surrealistycznej nocy, co miało swój urok i przykrywało wyłażącą czasem płytkość większości zawartych tam przemyśleń. "Trociny" niestety niemalże pozbawione są jakiejkolwiek ramy narracyjnej, a zbierają się w kupę narzekań, które wymagają naprawdę dużej dozy cierpliwości u czytelnika - chyba że owym czytelnikiem jest piętnastoletni frustrat, co to właśnie odkrył, że ludzie są zasadniczo wstrętni. Och, jaki ten kraj brudny. Och, jaki ten kraj szary. Och, jaki ten kraj pełny odrażających kreatur. Och, jaki ten kraj pełen rzeczy, które można zupełnie bez powodu porównać do czegoś związanego z seksem lub defekacją (zauważam, że to stały motyw u Vargi). Na widok samego wyrażenia "w tym kraju" będę chyba przez dłuższy czas dostawał odruchu wymiotnego, bo pada ono w książce dziesiątki razy.

Ogólnie rzecz biorąc, "Trociny" to zbiór przelanych na papier myśli, które chyba każdy docelowy odbiorca - podobny do narratora sfrustrowany inteligencik pracujący poniżej swoich mniemanych kwalifikacji - już miał i raczej nie ma potrzeby do nich wracać. Owszem, można dać autorowi jakiś kredyt zaufania i założyć, że satyra jest dwupoziomowa, skierowana zarówno na "ten kraj", jak i właśnie narcystycznie nastawionych malkontentów, stawiających się ponad to wszystko. Nawet przy takim założeniu pozostają dwa problemy - satyra nie jest na tyle odkrywcza, żeby uzasadniać swoje istnienie, a do tego totalnie podminowuje ją zakończenie, które wydaje się być kompletnie niezasłużone i wyciągnięte z kapelusza.

No a już poza tym wszystkim "Dzień świra" powstał dekadę wcześniej i nie potrzebuje tak minimalnie zaktualizowanej wersji, jaką chyba chcą być "Trociny". Szkoda czasu.
62 reviews1 follower
May 16, 2013
dawno już nie spotkałam tak nieszczęśliwego bohatera literackiego, jak ten tu. Zakończenie książki mnie ocaliło - z ulgą pomyślałam, że może mu się zrobi trochę lepiej. A kto zna koniec, ten wie, jakie to przewrotne uczucie w tym przypadku. Streszczając - ambitniejsza, dramatyczniejsza wersja filmowego "Dnia świra". Moim zdaniem świetne. W sam raz na koniec świata.
Profile Image for Paweł.
388 reviews46 followers
December 12, 2024
W 2012 roku Michel Houellebecq był już po wydaniu "Mapy i terytorium" i zapewne gdzieś w jego głowie nabierało kształtów kolejne dzieło: "Uległość".
Piszę o tym przez zupełny przypadek, bowiem kilka dalszych akapitów to będą moje daleko idące konfabulacje, w których doszukam się pewnych paraleli pomiędzy twórczością wspomnianego już Houellebecqa i Krzysztofa Vargi.
Kryzys cywilizacyjny (upadek wartości, degrengolada) u Vargi przefiltrowany jest przez filtr inteligenta pewnie bliższego w typie Markowi Koterskiemu, naszemu swojskiemu, nadwiślańskiemu nihiliście, no, ale przecież występuje w stężeniu nie mniejszym, niż u francuskiego intelektualisty (może właśnie rzecz tkwi w odmienności aparatu poznawczego inteligenta i intelektualisty - nie rozstrzygnę tego tu i teraz, ale trop wydaje się frapujący).
Frustracja, tak nieobca bohaterom H. obecna jest też i, co ciekawe, schowana jest znów za maską wyższości, poczucia bycia lepszym od otoczenia.
Depresja, obojętne czy widoczna i nadzwyczajnie niewygodnie szczera, czy schowana za maską ironii wyziera co kilka akapitów.
Wreszcie chciałbym zwrócić uwagę na wcale nieczęsty we współczesnej "Trocinom" literaturze polskiej motyw klasowości, który jako kolejny całkiem nieźle koresponduje z twórczością Houellebecqa. Ten u bohatera Vargi jest w dodatku intymny, bo dotyczy własnego pochodzenia i własnych rodziców.
Żeby nie zdradzać fabuły, na koniec tej litanii podobieństw wymienię jeszcze dosłowność, momentami wulgarność, zmierzającą do brutalności opisów. Można też to nazwać bezpośredniością, jeśli ktoś woli. I w niej można doszukać się pewnych podobieństw pomiędzy wymienionymi autorami. Dodać możnaby jeszcze dość powolny sposób prowadzenia fabuły, czy zbliżony wiek bohaterów (oczywiście zależy od dzieła, ale u H często są to mężczyźni mierzący się z kryzysem wieku średniego i upływającym czasem - ich czasem) i pewnie jeszcze coś, co przegapiłem podczas pisania tych kilku refleksji.
Tak więc, całkiem dobrze czytało mi się Vargę przez houellebecqowski pryzmat.
3 i 1/2 *
Profile Image for Andrzej Mikita.
34 reviews4 followers
January 26, 2015
Wspaniała opowieść o polskim kołtuństwie z perspektywy zbolałego pracownika korporacji. Komiwojażer, zwiedzający Polskę pociągami (zawsze drugiej klasy), nocujący w mniejszych/większych miastach (tylko w hotelach 3 gwiazdkowych), spotykający swoich odpowiedników z innych firm (w sieciowych kawiarniach), prowadzący generalnie nudny życiorys, do pominięcia. Ale ile jadu i zgrozy w tych obserwacjach naszych domowych pieleszy, naszych związków "emocjonalnych" wypranych z uczuć, zamienionych w interes. Taki bolesny "Polaka portret własny". Narracja jest świetna. Oczyma Piotra doświadczamy pustki, przepędza nas przez bylejakość, siermiężność. Motyw awansu społecznego z pogańskiej wiejskości, do ateistycznej "miastowości" - gubiącej głębszy sens przemian (tu w kontekście polskiego katolicyzmu, ale można rozumieć szerzej). Polecam wszystkim lubiącym frustrację jako metodą zmuszającą do refleksji, niestety bardzo bolesnej. Nie sposób się wyzbyć wrażenia, że jak w "Weselu" Smarzowskiego, tak i w "Trocinach" odnajdujemy wiele wspólnych obrazów naszej rodziny, przyjaciół, znajomych, "kolegów" z pracy. Można tą lekturę odbierać jako swoiste katharsis, jednak nie ma prawdziwego oczyszczenia przed upływem kolejnej generacji. Wartości, którym hołdowali nasi rodzice oraz te z pogranicza brutalnego kapitalizmu muszę kiedyś przebrzmieć, aby nie doszło do upadku cywilizacji człowieka.
Profile Image for Karolina Baudelaire.
100 reviews36 followers
September 23, 2019
Boli? Ma boleć. Varga z precyzją szermierza, spokojnymi pisarskimi dłońmi formuje litery kłujące wszelkie polskie, deliryczne i drżące po weekendowym spożyciu-zakryciu-odkryciu, doskonale znane i tak swojskie, że niemal domowe wady i przywary stanowiące o 'niezwykłej średniości' tegoż narodu. "Trociny" wywołują u mnie nieodparte skojarzenie z "Trans-Atlantykiem", nie ten poziom pisarski co Gombrowicz, ale podobne nieco rozważania o naturze ludzkiej/zwierzęcej czy też ludzko-zwierzęcej i formach jej wyrażania; kajdanach, które zakładamy sobie sami i cieszymy się, gdy mają na sobie logo znanego projektanta i za bardzo nie uwierają, poza tym można się przecież do nich przyzwyczaić, prawda, bywało gorzej, a Polska męczennikiem narodów z łzami (sztucznymi) utworzonymi wodą z Lichenia polewaną ze zdekapitowanych, maryjnych buteleczek, utworzonych z kolei mozolnie i w 100% eco z plastiku z recyklingu.
Profile Image for Jadranka Milenković.
Author 12 books57 followers
March 31, 2019
"Trunje" Kšištof Varga - objavljena u izdavačkoj kući „Plato“ 2013. godine, u prevodu Milice Markić

Bezrezervna kritika svega što u tom svetu opstojava nudeći se kao vrednost, iako lažno i nedostatno. U tom smislu „na udaru“ autora su podjednako odnosi roditelj - dete, muž - žena, radnik – profesionalna afirmacija, radnik - kolektiv, čovek - umetnost (ili bolje – kultura) , čovek – vreme u kome živi, čovek – rodna gruda, čovek – Bog... Ovde je u velikoj meri prisutna jedna vrsta mučnine koju izaziva očigledna slabost, licemerje, glupost, povodljivost, nemoral ljudi, a sve zapakovano u pisana i nepisana pravila po kojima se neizostavno mora živeti. Hladna, razumska analiza tih fenomena koju glavni junak bespoštedno sprovodi, koju živi, donosi neku vrstu otklona i privremenog olakšanja; ona služi da ga stalno podseća da ne ulazi u grupe i neadekvatne odnose, pa se njegovi bledi pokušaji pripadnosti neslavno završavaju.
U nekom smislu, knjigu Trunje možemo nazvati i knjigom o odsustvu ljubavi, u svim njenim vidovima. Pjotr Avgustin, glavni junak, saopštava nam u prvom licu bez skrupula svoja iskustva i reakcije. On je sredovečan čovek koji živeći u novom dobu još vuče zablude prethodnog na leđima, nevoljno, kao Sizif nametnuti mu teret: zablude lične ali i one kolektivne. Njegovi roditelji (živeći bez ljubavi, ujedinjeni jedino navikom, ali i mržnjom prema svemu što se razlikuje od napamet naučenog, ritualnog, pa i prema njemu, jedinom sinu) oličenje su tih starih zabluda: majka veruje jedino u Proviđenje, a otac u Poljsku Narodnu. Jedno i drugo zahvalni su tim višim silama koje jedine ljudima donose dobro i spasenje. Gajeći takve (iako oprečne među sobom) stavove, oni žive jedan neinspirativan, bedan, mučan život u kome se zadovoljavaju samo najniže, najosnovnije egzistencijalne potrebe i upražnjava jeftina zabava sa tv ekrana. Kao milioni drugih ljudi, širom sveta.

...zatočenici svoje sudbine, ljudi praznoglavi, tvrdokorni, umorni i nesrećni, koji se uz pomoć televizora kao od okupatora brane od bilo kakve slobodne misli.

Svog pedesetogodišnjeg sina preziru, tretiraju kao infantilnu kreaturu, dovodeći ga (neprekidnom smenom prekora, govorancija, emotivnih ucena, nabijanja osećanja krivice, pa čak i udružujući se sa njegovom bivšom ženom) do potrebe da sa nasladom zamišlja trenutak kada će se konačno upokojiti ostavivši ga konačno da sam osmišlja svoj život. (Sasvim je drugo pitanje je li on sposoban i voljan da sprovede to osmišljavanje, sa ili bez roditeljske senke nad svojom glavom.) U više maestralnih epizoda autor nudi oštru, brutalnu kritiku pravila na kojima je zasnovan brak u vreme mladosti pa i kasnijeg života roditelja glavnog junaka (radi se o drugoj polovini prošlog veka); no ništa blaži nije ni u opisu savremenog braka kakav Pjotr pokušava da ostvari kratko vreme, držeći se tek delimično istih principa koji je nasledio od roditelja. Može se steći utisak da se čitav splet vrlina kojima su roditelji generacijama unazad učili svoju decu dovodi u pitanje, ismeva i odbacuje. U tu kategoriju ne spada samo klasičan brak, već i odlaženje u crkvu i prihvatanje religijskih rituala čija se ispraznost glavnom junaku ukazala u godinama prve mladosti, patriotizam koji rodnu zemlju prikazuje u slikama daleko od stvarnosti koju junak sagledava putujući godinama po istoj, težnja za profesionalnim uspehom koja u velikoj meri podrazumeva srozavanje u moralnom smislu, pa sve do savremenih kulturno-umetničkih kretanja čija se ispraznost svodi na praćenje mode, šou biznis i nešto što ima mnogo više veze sa društvenim mrežama nego sa prizivanjem duhovnog, božanskog i nespoznatljivog . Autor se ne služi ovim rečima, niti umetnost predstavlja kao pokušaj odslikavanja božanskog, već nam kao jedinu suštinski značajnu strast glavnog junaka prikazuje njegovu nepatvorenu i čistu zanesenost (možda da kažemo i ljubav, uprkos prethodnom određenju romana kao knjige o neljubavi) prema klasičnoj muzici, staroj, baroknoj, prema Bahu, Palestrini, Gezualdu i sličnim autorima. Slobodna interpretacija ove potrebe glavnog junaka dovodi do dubokog uverenja da je u tom „prostoru“ Pjotr pokušao da pronađe (intuitivno) onaj trag koji vodi do viših sfera i one karike koja nedostaje da bi se sve ostale razvezane i razlabavljene karike u njemu konačno povezale u nekakav smisao i cilj. Zar navedeni kompozitori nisu svoja dela komponovali u ime i u slavu božanstva, principa viših i nedohvatnih? Junak u tim delima pronalazi ono što mu nedostaje u sferama u kojima je svetovno, materijalno, nedostatno i necelovito proglašeno jedinim merilom (očigledno, katolička crkva kojoj po rođenju i vaspitanju pripada nije u tome nimalo drugačija u odnosu na „svetu tajnu braka“ ili čitav niz drugih dužnosti i obaveza koje se čoveku nameću ne nudeći smisao zauzvrat).
Ne možemo da ne zapazimo naročito „otrovan“ pristup svakom mogućem idealizovanju Poljske, ne kao otpor nacionalnom ponosu koji se suštinski ne dovodi u pitanje, već se u samoj Poljskoj ne pronalazi nikakav osnov za propovedanje njenih naročitih vrednosti. U više navrata autor gorko naglašava njenu osrednjost u svemu, toliko duboko ukorenjenu da čak i vremenske prilike ne pokazuju tendenciju iskakanja iz tužnog i umrtvljujućeg proseka. Kod njega nećemo naći oduševljenje poljskim pejzažima koji se pred junakom neprekidno otvaraju s obzirom na to da putuje železnicom kroz celu zemlju; naprotiv, prizori poljskih zasada i seoskih dobara dodatno podsećaju na bednu nepromenjivost i čemer u kome se nalaze jednako zemlja i njeni pokunjeni stanovnici.

(Opširnije u tekstu http://prozaonline.com/2018/03/10/jad...)
Profile Image for Joanna.
251 reviews13 followers
May 19, 2014
Wszystko czego nienawidzicie i nie chcecie o tym mówić, żeby nie wyjść na mało pozytywnego członka społeczeństwa, co jak wiadomo jest najgorszym możliwym postępkiem, zostało zawarte w tym Małym Elementarzu Hejtu Nowoczesnego Polaka. Pociągi, korporacje, mazowieckie pola, bigos, pocące się grubasy - do wyboru do koloru. Końcówka jest przepiękna - najlepszy sen łamany na najgorszy koszmar.
Na okładce zapomniano tylko napisać - Po lekturze unikaj kontaktu z ludźmi, przynajmniej przez pół godziny. Na efekty uboczne w moim przypadku załapał się taksówkarz, bidaczek.
Profile Image for Peter Augustin.
35 reviews5 followers
December 21, 2017
A depressing outlook on postwar Poland. Personal essay describing a life not lived in a country without any hope or understanding. Brings no love, no joy into our life. This should have stayed locked in editors desk.
Profile Image for Paulina.
1 review15 followers
January 10, 2013
Bardzo dobra polska proza. Gęsty język, ciekawe, często niezwykle trafne obserwacje głównego bohatera. Duży plus za intrygujące zakończenie.
Profile Image for Rozkminy Hadyny.
260 reviews36 followers
Read
October 19, 2022
Ta książka jest doskonałym pogorszaczem humoru. Jest przygnębiaczem idealnym, jest zobrzydliwiaczem profesjonalnym, jest stekiem ohydy i żółci rozlanym obficie i z jakimś perwersyjnym upodobaniem na nasz kraj, od granicy do granicy, ze szczególnym uwzględnieniem siatki żył trakcji kolejowych i ledwie dyszącego serca tych ziem, Warszawy.

Pisali, że jakaś ironia, że jakaś lekka przewrotność, że dystans, że bohater sam jest śmieszny i polaczkowaty, a to podważa majestat jego bulgoczących jadem i nienawiścią wypowiedzi.
Ja piszę zaś, że bohater - choć faktycznie bohater kisi się we własnym sosie - to jednak trzeba przebrnąć przez jego monolog wstrętu i narzekań, a podczas tego brnięcia zawsze coś zostaje, cierń, zadra, ból. Kiwnięcie głową, twierdzące westchnięcie. Trochę prawdy tam jest, opisanej z maestrią i męczącą, choć godną podziwu konsekwencją formy. Ale jeśli szukać gdziekolwiek w tym kraju mowy nienawiści, oto ją znaleźliśmy. To mowa Vargi.

Czułam się po prostu źle po każdym przesłuchaniu choćby kawałka, zostawał niesmak, frustracja, cichy prostest.

To nie jest przedszkole żółci, jak u Adasia Miauczyńskiego. To potok zła wypływający z ust magistra wyższych nauk wstrętu.
Profile Image for Piotrek K..
347 reviews6 followers
December 31, 2024
Monolog 50-letniego rozwiedzionego, bezdzietnego agenta handlowego.

Znaczna część wylewanego przez niego jadu dotyczy "buraczano-ziemniaczanych" korzeni głównie warszawskiego mieszczaństwa.

Międliszew, z którego pochodzą rodzice narratora (Piotra Augustyna), to synteza/ stereotyp polskiego marazmu i umysłowego bezwładu.

Mamy tu liczne diatryby przeciw kebabom, grillom, kotletom mielonym, PKP, bezsensowi pracy korporacyjnej itd. Całość stylizowana na prozę Thomasa Bernharda, kalanie własnego gniazda - po lekturze "Wymazywania" i "Autobiografii" proza Vargi ma dość silny posmak wtórności. Miałem poczucie obcowania ze zbeletryzowaną felietonistyką Vargi, nic odkrywczego.

Solidna, sprawnie napisana, inteligentnie przeczytana przez Jakubika proza rymująca się dobrze z filmami Smarzowskiego.

Niektórzy na GR piszą z entuzjazmem o zakończeniu. Nie podzielam.
Audiobook świetnie czyta Arkadiusz Jakubik, dzięki niemu książka ma gwiazdkę więcej.
Profile Image for Urszula.
Author 1 book33 followers
January 16, 2024
Jest taki serial na Netflix - Loudermilk i ta książka jest o takim polskim Loudermilku :) Trzeba przyswajać w częściach bo tyle krytycyzmu wszystkiego i wszystkich wokół na raz męczy. Niemniej książka zachowuje zdrową dozę humoru, dzięki któremu ciągłe narzekania stają się znośne. Świetnie napisana, bardzo polska w treści i sposobie komunikowania rzeczywistości. Bardzo lubię jak Varga pisze, nie wiem dlaczego, ale pół książki myślałam, że pisze o sobie - wydało mi się naturalne, że pisarz ma jakąś inną pracę i lubi sobie ponarzekać :P
Profile Image for Ewa Wolek.
23 reviews
August 27, 2017
Książka przygnębiająca, wyciągająca z nas to co najgorsze. Bardzo naturalistyczne opisy i brak poczucia humoru. Momentami mój mózg zalewały fale pesymizmu i beznadziei, a co rusz do głowy przychodziły pytania: czy można aż tak nienawidzić? Czy można być aż tak, do szpiku, przeżartym jadem?
Czy na obraz Polski składają się tylko hejterzy, zacofani wieśniacy, smród i tępota, zazdrość i zdrada?
Profile Image for Wojtek Konieczny.
1,750 reviews
September 12, 2022
(Audiobook), 7.5/10
Lektor - 5.5/6 (Jakubik)
Nierówna rzecz - są fragmenty wspaniałe (a dodatkową robotę robi Jakubik), są... trociny. Całościowo nie do końca się broni, ale warto dla najlepszych momentów.
11 reviews1 follower
January 31, 2018
Скъпо издателство "Парадокс", моля ви, не, умолявам ви - започнете да използвате коректори и редактори най-накрая!!!
Profile Image for Anna.
171 reviews35 followers
August 6, 2021
mocne 3.75, wpadło mi kilka dobrych fragmentów do kajeciku
188 reviews
June 20, 2024
Dobrze napisana, fajne pióro autora sprawia, że chętnie sięgnę po inną książkę autora
Author 10 books7 followers
February 10, 2017
Trociny to książka ironiczno-sarkastyczna. I ma tyle wspólnego z Dniem Świra co Pulp Fiction z The Hangover.
Początek zapowiada się soczyście. Jadący pociągiem z Warszawy do Wrocławia komiwojażer, w swoich refleksjach na temat teraźniejszości prezentuje wiele celnych obserwacji. Interesujące są także retrospekcje Piotra ilustrujące lata jego dzieciństwa, w tym wieś mazowiecką. Jednak im dalej w treść, tym bardziej czas i rzeczywistość hamuje, zbliżając do teraźniejszości i epatując coraz wyrazistszą socjopatią i mizantropią. Tak, jakby całe społeczeństwo, cała ta przaśna Polska była bezmyślnym katem, a Piotr jej ofiarą.
Niestety, z interesującej analizy społecznej powieść zawęża się do najbliższego otoczenia głównego bohatera. Jego rodziców, eksżony, koleżanki i współpracownika. I to jest moment największego zgrzytu, przytłoczenia nadmiarem ekspresyjnego jadu, obrzydzenia chyba nie tylko do bliskich, ale do ludzi w ogóle.
Książkę przeczytałem w ciągu dwóch dni. W pierwszym czułem zachwyt, podziw dla zdolności językowych autora, utożsamiałem się z jego spostrzeżeniami. W drugim napięcie siadło, pozostał niedosyt.
Profile Image for Mariusz Bartosik.
45 reviews1 follower
February 7, 2015
Coś dla fanów "Dnia Świra". Siedząc w przedziale stojącego w buraczano-ziemniaczanych polach pociągu, sfrustrowany bohater zaczyna przelewać do laptopa przemyślenia ze swojego życia.

Z "wewnętrznej konieczności", pisze o swoich bólach fizycznych i duchowych, o otaczającego go polskiej szarości i bylejakości. Wspomina dzieciństwo i młodość, z wszystkimi irytującymi drobnostkami życia na wsi mniejszej (Międliszew) i większej (Warszawa). Przy dźwiękach Stabat Mater Pergolesiego, piętnuje przywary rodziców, byłej żony, współpracowników i każdego, kogo spotkał w swoich komiwojażerskich podróżach. Dostaje się wszystkim; ludziom czerpiącym satysfakcję z cudzego nieszczęścia, zatraconym w konsumpcjonizmie, fałszywie religijnym, myślącym tylko o sobie ...oraz kibicom żużla.

Nawet narzekać trzeba umieć i to się Autorowi udało. Pomiędzy kolejnymi przytakiwaniami głową na znak "tak właśnie jest", lektura powinna też skłonić czytelnika do przemyślenia poruszanych spraw i dokonania refleksji nad własnym życiem i otoczeniem. Nominacja do nagrody Nike 2013. Bardzo dobra, 7/10.
94 reviews
April 4, 2015
"Całe życie jest wyłącznie czekaniem, od gówniarstwa do starości na coś czekam, na pierwszy dzwonek i przerwę w lekcjach, na ostatni dzwonek i upragniony czas wolny, który spędzamy na czekaniu aż nadejdą kolejne obowiązki, czekaniu na jedzenie i na moment, gdy nasze jelita uporają się wreszcie z nadmiarem jedzenia, czekaniu na upragnioną pracę i wytęskniony urlop, czekaniu na podwyzke, na miłość i czekaniu, aż ta miłośc się skończy, czekaniu na chorobę i na dzień , kiedy będzie mozna zdrowym wstać z łożka, wszystko jest tylko czekaniem, cała reszta to tylko zabijanie czasu między kolejnymi oczekiwaniami, tym straszniejsze, że kiedy nadchodzą rzeczy na które czekaliśmy, okazuje się, że nie przynoszą żadnych rozwiązań, są rozczarowujące, i wtedy zaczyna się czekanie na coś następnego"
Profile Image for EpidermaS.
473 reviews16 followers
August 13, 2016
Dzień Świra” w wersji tekstowej, tylko nieco bardziej… intymny, personalny? Całość polana syropem z gorzkiego rozczarowania odczuwanego przez głównego bohatera. Podawać na zimno, bo tak najlepiej smakuje zemsta. Smacznego!

Można się zgadzać z przemyśleniami głównego bohatera, można mieć w stosunku do nich mieszane odczucia lub całkiem je odrzucić. Można się zbulwersować i można ubawić. Ba, można nawet poczuć się dogłębnie urażonym. A najlepiej jest podejść do książki z dystansem.

Serdecznie polecam „Trociny” – głównie dlatego, że nie da się pozostać obojętnym w stosunku do tej pozycji. Szczerze? Marzy mi się, żeby fragmenty „Trocin” trafiły do licealnych podręczników do języka polskiego. Bo, choć przejaskrawiony, jest to obraz nas samych. Czy nam się to podoba, czy nie.
Profile Image for Ola Hol.
192 reviews20 followers
August 6, 2016
Hilarious and inventive language, reads fast, yet fails to open any new worlds. The common complaint about the Polish reality and our national flaws can have a soporific effect, despite the occasional bouts of laughter it induces. No real story - the ending a bit surprising, a bit not, especially because I've read "Rand" by Jan Kjaerstad.
Displaying 1 - 30 of 34 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.