Jump to ratings and reviews
Rate this book

Ciałokochanie

Rate this book
Wszyscy potrzebujemy korepetycji z ciałoakceptacji. Dlaczego? Bo jedną z niewielu pewnych rzeczy w życiu jest to, że nasze ciało zawsze będzie z nami i będzie się zmieniać. A zmiany te nie zawsze będą dla nas łatwe do zaakceptowania. Kultura diety i branża beauty sprawiły, że staliśmy się nieuważni w odrabianiu lekcji z bezwarunkowej akceptacji naszego ciała, które jest naszym domem. Zamiast wsłuchać się w jego potrzeby, w to, co próbuje nam zakomunikować – słuchamy kolejnych reklam zachęcających nas do „wzięcia się za siebie”. Zamiast odrobić lekcje z ciałokochania, szukamy kolejnych „problemów”, za które karzemy nasze ciało. Mam 28 lat i przez ponad połowę swojego życia żyłam w konflikcie ze swoim ciałem. Zamiast zmieniać swoje ciało na lato, do sylwestra, wesela, chrzcin kuzynki… chcę pokazać ci, jak akceptować je na lata i odnaleźć spokój we własnym domu. Rusz w tę podróż razem ze mną. Obiecuję, że pomogę Ci pokochać swoje ciało.

208 pages, Paperback

First published May 16, 2023

Loading...
Loading...

About the author

Martyna Kaczmarek

2 books4 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
20 (17%)
4 stars
23 (19%)
3 stars
32 (27%)
2 stars
23 (19%)
1 star
18 (15%)
Displaying 1 - 29 of 29 reviews
Profile Image for not my high.
359 reviews1,811 followers
Read
July 5, 2023
Ważna książka i fajny wstęp do ciałopozytywności
5 reviews2 followers
May 26, 2023
Bardzo słabo napisana. Brak przypisów do większości badań lub przykładów kanonów piękna z innych kultur, ale już do imienia kuzynki tak. Styl, jak dla mnie, nieznośny, dziwne wtręty w stylu pytań do czytelniczek, mnóstwo powtórzeń, przeskakiwanie z tematu na temat, cytowanie swojej własnej książki na dwie strony, wątek hair positivity ewidentnie tylko po to, żeby wspomnieć o partnerze - marce produkującej kosmetyki do włosów. Praktycznie nie było strony, żebym nie przewracala oczami. Temat ważny i potrzebny, ale realizacja nie do przyjęcia.
Profile Image for teach_book.
442 reviews631 followers
June 5, 2023
Ta książka jest tak potrzebna!
Profile Image for Czytajez.
359 reviews72 followers
June 9, 2023
3,6

„Ciałokochanie” to książka, która pokazuje jak ważna jest ciałoakceptacja, ale także - co było dla mnie bardzo ważne - prezentuje z czego wynika problem, kiedy tak naprawdę zaczyna kiełkować w nas krytyczność względem własnego wizerunku. Podobało mi się, że Martyna w dużej mierze opowiada nam swoją historię. To jaką drogę przeszła aby czuć się dobrze w swoim ciele - i mogę Wam zdradzić, że ta droga nie była łatwa. Pokazuje schematy w które wpadła i w które wpadamy my. Książka została wzbogacona o ćwiczenia, które możemy wykonać aby rozpocząć swoją drogę do pokochania siebie.

Nastawiłam się na typowy poradnik, jednak miłym zaskoczeniem okazały się dla mnie wyniki różnych badań czy statystyki, które jeszcze bardziej pokazywały skalę problemu. Martyna przeprowadziła rozmowy z różnymi osobami, które doświadczały różnych nieprzyjemności w związku ze swoim wyglądem. Momentami podczas czytania aż ciężko było mi uwierzyć jak krzywdzące słowa można usłyszeć od swoich najbliższych - i które zostają w nas na całe życie.

Podobało mi się, że Martyna pokazuje, że nie jesteśmy w tym wszystkim sami, że wiele osób każdego dnia zmaga się z podobnymi myślami, obawami jak zostaniemy odebrani. Żałuję tylko, że nie mogłam tej książki przeczytać kiedy byłam nastolatką i najciężej było mi zaakceptować moje zmieniające się ciało. Były momenty kiedy miałam łzy w oczach bo czułam jakbym czytała o sobie sprzed kilku lat. Cieszę się, że powstają takie książki! Uważam, że temat jest bardzo ważny i warto o nim mówić! Bardzo polecam Wam książkę Martyny, mam nadzieję, że pomoże wielu osobom znaleźć właściwą drogę do pokochania siebie!
Profile Image for Paulina.
28 reviews
May 24, 2024
Moje ulubione książki nazywające się feministycznymi to te, w których dowiemy się, że nikt tak nie ubliży kobiecie jak druga kobieta i które są stworzone przy wsparciu marek beauty (ale przynajmniej wspomniane są dwie najważniejsze ikony feminizmu, czyli Emma Watson i Taylor Swift #girlpower<3333)
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for aleks.
148 reviews
May 22, 2023
jako osoba która ma problemy z postrzeganiem siebie i z samoakceptacją ta książka sprawiła że czułam się mega komfortowo i nawet lepiej z samą sobą
Profile Image for Natalia.
87 reviews1 follower
Read
August 23, 2023
Ważny temat, ale wykonanie średnie. Było kilka tematów naprawdę fajnie poruszonych, a niektóre nie do końca. Nie ma tu nic odkrywczego dla osoby, która już "głębiej" siedzi w ciałopozytywiźmie - jest to raczej wstęp do tego tematu.
Ale nie wykluczam, że wielu osobom może pomóc.
25 reviews
May 23, 2024
książka poruszająca istotne kwestie, ale według mnie słabo napisana. praktycznie w każdym rozdziale te same powtórzenia, przesyt danych i procentów.
Profile Image for gaia.
70 reviews
January 25, 2025
potrzebna książka na ważny temat, jednak wykonanie pozostawia wiele do życzenia:(
Profile Image for Katarzyna Nowakowska.
17 reviews
August 7, 2023
Ciałopozytywność, zaburzenia odżywiania, kompleksy- temat rzeka, mogłoby się wydawać, a jednak! Autorce udało się na niecałych 200 stronach książki spłycić to do poziomu kałuży.
Czytałam FeMYnizm i choć nie był dziełem literatury, to zawierała zbiór porządnych badań, sondaży i statystyk. Była fajnym, podstawowym źródłem wiedzy na temat feminizmu.
Ta pozycja ma wszystkie minusy poprzedniej i... żadnego ewidentnego plusa. Może poza samym tematem widniejącym na okładce, który jest rzeczywiście ważny i potrzebny.
Zacznę od aspektu, który rzuca się w oczy tak bardzo, że w połowie było to śmieszne, a na koniec już żenujące. Mianowicie użycie przez autorkę jednego wydarzenia z jej życia jako początek i właściwie, cały szkielet każdego jednego rozdziału. Na pierwszych stronach czytamy o jej wygranej w mistrzostwach Polski, które na koniec już były sprowadzone do medalu olimpijskiego, który już tuż tuż miała wygrywać, gdyby tylko....
Ilość użytego wyrażenia "piłeczka palantowa" w tej książce zasługuje na osobny medal na koncie licznych osiągnięć (o których czytamy co 3 strony) autorki.
Całość nabiera charakteru autobiografii pisanej przez kogoś z zapędami narcystycznymi, a chyba (?) nie taki miał być cel tej pozycji.
Kolejna rzecz to moje nieodparte wrażenie, że problem bodyshamingu próbowany jest nam pokazać jako tylko i wyłącznie aspekt trendów, który sugeruje, że gdyby moda się zmieniła i plus size byłby w kanonie, to problem by się rozwiązał i zniknął. Gdzie ta inkluzywność o której miało być.
Użyte bardzo liczne pytania retoryczne w pewnym momencie przestają pełnić swoją funkcję, a jedyne co tworzą to infantylny charakter tekstu.
Spora część źródeł to po prostu artykuły z gazet, które rozumiem, że może miały pokazać problem w popkulturze, natomiast ilość przykładów i opieranie na tym całego meritum i wniosków to zwykłe lanie wody.

Naprawdę mocny zawód, bo można było podjeść do tego tematu dużo lepiej, rzetelniej.
Czy ostatecznie komuś poleciłabym tę książkę?
Mimo wszystko chyba tak. Bardzo młodym osobom, szczególnie zmagającym się z brakiem akceptacji swojej wagi, dla których większe znaczenie będzie mieć ogólny wydźwięk przekazu: "Bycie rozmiarem większym niż 36 jest ok! Nie świadczy to o Twojej wartości!", niż wyżej wymienione aspekty.

Starszym czytelnikom, które mają jakąkolwiek relację z literaturą odradzam. Zaoszczędźcie pieniądze.
Profile Image for archi_book.
322 reviews6 followers
July 2, 2023
Ja, mnie, moje... Bo okazuje się, że jest to przede wszystkim opowieść o przeżyciach Martyny Kaczmarek, a nie żaden poradnik jak książka była reklamowana. Właściwie jest to opowieść o wszystkich traumach autorki związanych z wyglądem, z którymi ciągle próbuje się rozprawić - wielokrotnie powtarzanych, wałkowanych niemal w każdym rozdziale tych samych historii (tak, wiemy, że prawie zostałaś zawodową sportowczynią), które obserwujący znają też zapewne z instagrama. Nie chcę dyskredytować znaczenia tych historii, jednak mam wrażenie, że momentami Martyna wciąż nie przepracowała trudnych emocji, przelewających się na czytelnika. Niezrozumiałe było dla mnie obwinianie trenerki, która 20 lat temu powiedziała jej, że powinna trochę schudnąć i wytykanie, że nie miała do tego kompetencji, bo nie jest lekarzem - jestem niemal przekonana, że ta kobieta nie miała na myśli drastycznej utraty wagi, a po wielu latach pracy z osobami uprawiającymi sport posiada odpowiednie doświadczenie, żeby stwierdzić w jaki sposób dana zawodniczka może poprawić swoje wyniki czy nawet co będzie dla niej zwyczajnie zdrowsze. Ona nie kazała się Martynie głodzić ani wykańczać organizmu ćwiczeniami. Może wyraziła się niefortunnie, ale autorka nie wspomina tu, że sama mogła takie słowa błędnie zinterpretować.
Nie wiem jakim cudem ta książka przeszła przez korektę i czy w rzeczywistości w ogóle przez jakąś przeszła - mnóstwo powtórzeń, kolokwialny język (tu oczywiście możemy uznać to za "styl narracji"), wtrącenia i pytania do czytelnika pojawiające się w tekście, bardzo wybiórcze traktowanie przypisów (niby autorka odwołuje się do jakiś badań, ale nie podaje nam konkretów, w tym źródeł - wszystko na zasadzie "amerykańscy naukowcy udowodnili, że...") oraz ciągłe skakanie z tematu na temat.
Irytowało mnie to, że Martyna Kaczmarek w swojej opinii ma monopol na prawdę i bardzo wybiórczo traktuje badania a także jak wiele sytuacji opisuje tak, jakby było to co najmniej doświadczenie pokoleniowe, które przeżyły wszystkie kobiety - może jestem kilka lat młodsza od autorki, może żyję we własnej bańce, ale nie, większość z tych rzeczy nie przydarzyła się wszystkim.
Oczami wywróciłam też przy pojawiającej się mniej więcej w połowie książki REKLAMIE pewnej marki kosmetyków do pielęgnacji włosów. Subtelne to to nie było :'))))
Estetyka wydania tej pozycji to jej największy plus, no ale jednak nie oceniamy tu książki po okładce.
Profile Image for zuzoarbuzo.
143 reviews
June 1, 2023
2,5 ⭐️

Myślałam, że to książka z kategorii poradnika, bo tak była ta książka przedstawiana, ale jest to bardziej mimo wszystko historia autorki z wtrąceniami jak badania, przykłady zachowań, sytuacji, zjawisk. Czy mnie przekonała? Nie. Czy cokolwiek wyniosłam z niej? Tak, ale uważam, że zdecydowanie za mało, bo kompletnie znika tutaj clou przekazu. Tak, jak za mało rozwiniętych wątków, a za dużo powtarzających się mam wrażenie zdarzeń z życia, często wyczuwalny jakieś takie wątkowy zaplątanie.
Gdyby było przedstawione, że książka ta nie jest poradnikiem, a opisem życia autorski w kontekście ciałopozytywności - jej dojścia do momenty, w którym jest teraz - to tez ocena była by nieco inna. A tak mam wrażenie, że dostaje się coś innego niż się oczekiwało.
Dodatkowo dużym minusem jest brak przypisów dot. przytoczonych badań..

Książkę bardzo szybko się czytało, a co do samej estetyki to szczególnie okładka bardzo na plus - ale to oczywiście kwestia gustu.
Niestety chyba myszę dać 2,5 ⭐️.
Profile Image for Paula.
681 reviews23 followers
July 12, 2023
wstyd, Prószyński, po prostu wstyd.

ta książka bardzo chce być poradnikiem, mieć wartość edukacyjną, popularyzującą naukę. niestety, jest napisana przez megalomankę, która wykorzystuje każdą stronę do opowiadania o sobie, często powtarzając jakieś rzeczy kilkukrotnie, w dodatku ze szczegółami typu dokładna nazwa szkoły czy imię trenerki siatkówki. wtrącenia typu 'prawda, Malwina?' z przypisem (!) wyjaśniającym, że Malwina to kuzynka (!) są żenujące - to nie jest zbiór felietonów czy autobiografia znanej persony, tylko książka reklamowana jako poradnik o ciałopozytywności. czy leci z nami redaktor?

nie jestem docelowym odbiorcą, nie trafiają do mnie grafiki, podbijające liczbę stron, temat w mojej głowie jest już od dawna poukładany, ale nie potrafię się nie oburzać na to, jakim produktem jest ta książka.

PRZYPISY. większość badań, raportów czy historii ze świata, na jakie powołuje się autorka, nie mają przypisów. musimy ufać, że to prawda, a opisywane wydarzenia miały miejsce. autorka podaje nagłówki amerykańskich gazet dot. odchudzania - nie ma ani przypisu, ani nawet tytułów magazynów. ciekawa historia o pokonywaniu słabości ciała - brak przypisu. amerykański naukowcy... - przypisu brak.

jeśli już jakieś się pojawiają, to często jedynie jako link do stron typu NBC News albo wyglądają tak: 'Raport o biedzie w Polsce', 'Oxfram' - jaki raport, skąd, z kiedy? gdzie można go przeczytać? gdzie daty dostępów i jakikolwiek opis linków? czemu na przypis zasłużyło hasło 'heroic chic' i imię kuzynki (!), a DANE i BADANIA z miejsc typu Uniwersytet w Yale nie? czemu mam wierzyć na słowo, że jakiś krem do depilacji miał w skutkach ubocznych śmierć? przytaczane wzorce kulturowe z Jamajki czy Mauritiusa mogą być ciekawe, ale bez przypisu równie dobrze można napisać, że w Chinach ideałem są rude włosy, a w Nowej Zelandii brak dolnej jedynki. naukowcy udowodnili szkodliwość jakiegoś trendu - jacy naukowcy, gdzie, kiedy, w jakim badaniu? to nie jest wpis na instagramie, tylko książka wydana przez 'szanowane wydawnictwo', a swoją rzetelnością stoi bliżej słynnego badania o wpływie szczepionek na autyzm.

w książce przytaczane są co jakiś czas cytaty, m.in. Emmy Watson czy Taylor Swift - do jednego z nich dodano przypis tylko po to, by wrzucić tam treść oryginalną, po angielsku. PO CO? skąd ta niekonsekwencja, przecież Watson też nie wypowiedziała cytowanych słów po polsku? czemu nie dano przypisów wszędzie, żeby np. dopisać kontekst wypowiedzi?

ba! w pewnym momencie, w temacie kolorów niebieskiego i różowego, autorka wkleja obszerny fragment... swojej poprzedniej książki. i tu jest przypis! niestety, bez numerów stron, bo nie można mieć wszystkiego. ;)

żeby nie było - w książce pojawiają się porządne przypisy, ale źródła i to, że są tak nieliczne i dosyć przypadkowe (bo np. dotyczą zagranicznych książek, a taki zwykły polski raport nie ma żadnego poprawnego przypisu ;)), sugeruje, że autorka mogła je równie dobrze skopiować z innego artykułu.

jak można wydać taką książkę?

STYL. kaznodziejski, instagramowy, pełen pytań do czytelnika, których jest po prostu za dużo: 'Dlaczego?', 'A ty?', urwane, krótkie zdania (czasem nawet nie zdania, bo np. pojedyncze słowa). ja, ja, ja, 'jako zodiakalna ryba kocham pływać', egzaltacja, powtórzenia - historii, faktów z życia, słów, konstrukcji zdań, miejscowe inwazje wielokropków, cytowanie wiadomości od obserwatorek, polonizmy.

umówmy się - autorka nie słynie z uczciwego cytowania źródeł i wokół jej poprzedniej publikacji było dużo kontrowersji. nie ma też ani doświadczenia w pisaniu prac naukowych, ani wykształcenia, pozwalającego na swobodne moralizowanie na temat żywienia, psychiki, cielesności. często pisze 'jako modelka...', mimo że nie trzeba pogłębionych poszukiwań, by wiedzieć, że jej kariera w modelingu nie pozwala (jeszcze) na bycie ekspertką w tym temacie. skandaliczne jest zatem pozwolenie na to, by przez całą książkę na pierwszym planie była jej historia życia i anegdotyczne opowieści, a wszystko, co dotyczy tematu książki, było niesprawdzone, kiepsko opisane, słabo zredagowane. temat ciałopozytywności był i jest mielony z każdej strony, często w sposób nieodpowiedni i skrajny, dlatego tak ważna jest ostrożność w rozmowie o, bądź co bądź, zdrowiu. tutaj skaczemy z tematu na temat, w skutek czego obok poważnego wątku fat shamingu i presji na osoby uprawiające sport mamy... hair positivity, bo trzeba wspomnieć o firmie Anwen, będącej partnerem książki. rozdziały przeplatane są 'ćwiczeniami', które mogą pomóc w akceptacji własnego ciała - fajny pomysł, bo odbiorcą książki są młode dziewczyny, ale jeśli chcemy iść w stronę psychologii, to jednak warto konsultować takie rzeczy ze specjalistami. nie osobami, które same z tym walczą albo które ten problem pokonały i uznają, że ich metoda będzie odpowiednia.

mieliśmy już zarabianie na instafeminizmie, teraz na instaciałopozytywizmie. szkoda tylko, że jakość wciąż podobna.

jakaś część mnie myślała, że może wydanie tej książki w prawdziwym wydawnictwie sprawi, że chociaż wszystko będzie dokładnie opatrzone przypisami, a redakcja trochę powstrzyma ten autobiografizm. ale chyba jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze i zasięgi na instagramie. ;)
Profile Image for Natalia.
7 reviews
October 14, 2023
Nie dowiedziałam się z tej książki nic nowego. Autorka zawarła w niej praktycznie same swoje doświadczenia, okraszone stosunkowo niewielką liczbą rzetelnych badań naukowych. Na rynku są dostępne zdecydowanie lepsze pozycje poruszające temat ciałopozytywności i obsesji piękna.
Profile Image for Agatka.
47 reviews2 followers
February 19, 2024
Miejscami tragicznie się czytało, rażąco źle zrobione przypisy. Jednak jeśli ktoś potrzebuje takiej książki napisanej jakby przez koleżankę, bez większej powagi i z dużym zamieszaniem to myślę że może się spodobać, mnie osobiście nie przypadła do gustu.
Profile Image for Weronika Ptaszek.
6 reviews
April 5, 2024
Spodziewałam się czegoś lepszego po przeczytaniu pierwszej książki autorki pt. „FEMYNIZM”. Myślę, że jest to pozycja bardziej dla dziewcząt, które wchodzą w okres dojrzewania, niż dla młodych dorosłych+.
Profile Image for werona.
361 reviews
May 20, 2023
zdecydowanie potrzebowałam takiej książki aktualnie, potrzebowałam książki dającej ciepło, niby proste ale bardzo potrzebne w dzisiejszych czasach
Profile Image for kącik.monstery.
33 reviews4 followers
January 22, 2024
Ta książka udowodniła mi, że nie jestem sama w tym co czuję. Wniosła ona wiele spokoju i racjonalnych argumentów odnoście moich sprzecznych emocji.
Profile Image for mika.
19 reviews
August 26, 2024
trochę mnie bawi, że martynie cały czas się jebie, że chodakowska ma na imię anna XDDD taki crossover anny lewandowskiej z ewą chodakowską, gdzie był redaktor?
Profile Image for Weronika.
20 reviews1 follower
October 20, 2023
Przyjemnie, szybko się ją czyta. Książka bardzo potrzebna, jednak dla mnie jako osoby już dłuższy czas zanurzonej w tematach, które porusza - nieco monotonna. Uważam, że dla osoby dopiero zaczynającej swoją przygodę z ciałopozytywnością czy feminizmem ta książka ma potencjał bycia otwierającym oczy doświadczeniem. Sposób pisania przystępny dla osób, które potrzebują dostrzec opisywane tu mechanizmy w swojej codzienności.
Profile Image for Natalia.
21 reviews
November 5, 2023
Niestety, ale opis książki nie odpowiada jej treści - w praktyce jest to autobiografia Martyny.
Profile Image for kinder.
20 reviews
December 11, 2023
Moim zdaniem książka może pomóc w samoakceptacji. Jednak przykłady w niej wymienione w moim przypadku wywołały jedynie łzy i ból. Jeśli ktoś faktycznie siebie nie akceptuje, nie polecam tej pozycji.
Profile Image for hana.
125 reviews1 follower
May 27, 2025
Lekko napisana książka, trudne tematy opisane w prosty i przystępny sposób dla osób, które nie miały jeszcze do czynienia z ciałopozytywnością
Displaying 1 - 29 of 29 reviews