"Moherowe sny" robiły mi lepiej niż "Przewodnik", bo chyba jednak dłuższe formy odpowiadają mi bardziej niż paski, ale można sobie całość zebrać do kupy i traktować jak jeden zbiór. Oczywiście warto i oczywiście czekam na wznowienie
Mam nadzieję że autory nie skończyli życia samobójstwami lub nie potrafili do szpitala psychiatrycznego. Coś jest takiego ciemnego w tej książce z dziecinnymi fabułami.
Specyficzny komiks. Spodziewałam się dłuższej historii, a jest to zbiór krótkich historyjek. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach - niektóre są świetne, inne takie sobie. Momentami jest zabawnie, a momentami zupełnie to nie wychodzi.. Niemniej komiks nadrabia bohaterami. Każdy jest wyjątkowy i charakterystyczny - nie tylko z wyglądu. Bardzo przypadła mi do gustu urocza Zosia i jej zwariowany dziadek. O babci Ozrabala nawet nie ma co wspominać - najlepsza :)