Zawsze ze zbiorami Markowskiej i Milskiej mam ogromny problem - szalona różnorodność wyboru, ale nie zawsze wiąże się to z żywym językiem opowiadanych historii. Przyznaję się bez bicia, antologie polskich baśni literackich rozpuściły mnie po tym względem.
Co do zawartości - opowiadane historie pochodzą głównie z regionu południowej Azji - i tutaj można zaobserwować ciekawą zależność. Im kulturalnie bliżej Indii czy krajów arabskich tym częściej pojawiał się motyw szkatułkowy, baśni w baśni. Zdecydowanie zabieg ten dodaje uroku opowiadaniom. Na minus - zbyt wiele o zwierzętach, niewiele takich, w których dziewczyny odgrywałyby rolę protagonistów - co jest moim częstym zarzutem wobec polskich antologii ubiegłego wieku.
Brakowało mi tez wykazania źródeł. Skąd... autorki.... Czerpały? Kto pierwotnie zebrał baśnie? Z jakich książek pochodzą? Tajne przez poufne.