Kreta - raj na ziemi oferujący turystom wszystko, co potrzebne do udanego niezawodne słońce, piaszczyste plaże, piękne krajobrazy. Przybywających wita opiekunka grupy, nienagannie uśmiechnięta Persi. Jej imię to zdrobnienie od Persefony, bogini, która pojawiając się na wyspie z początkiem każdego sezonu turystycznego, przynosi na Kretę kwiaty i dobrą pogodę.
W pracy Persi ukrywa się za wyćwiczonym uśmiechem. Nie opowiada o tym, co przeżyła w innych miejscach ś w rodzinnej Białej Podlaskiej i w Paryżu, gdzie próbowała uciec od polskiej biedy i monotonii. Profesjonalny dystans zostaje przełamany, gdy poznaje stroniącego od grupy profesora. Wspólnie poznają inne oblicze wyspy - pełną złowrogich wąwozów arenę walk, jakie pół wieku wstrząsnęły tym turystycznym rajem. Po paru dniach Persi i profesor decydują się wyruszyć razem na Psiloritis, najwyższą górę na wyspie. W tej wyprawie przeszłość połączy się z nieuchronną przyszłością. Turnus to napisana z fabularnym rozmachem opowieść o wędrówce człowieka przez labirynt historii i własnej pamięci.
Halo, halo, mili państwo, oto rozprasza się egejska noc gęsta jak mgła i już pod skrzydłami naszego samolotu defilują wyspy. Całym archipelagiem. Wyspy płowe od pierwszego słońca, niby skóry dzikich zwierząt rzucone na fale. Prosto z jasnego nieba.
Ładnie powiedziane, prawda?
Żałuję ogromnie, ale koncept nie jest mój. Niestety. Wymyślił go pewien poeta. Nazwiska nie pamiętam. Za co z całego serca państwa przepraszamy.
(fragment)