Seks, władza, pieniądze. Autor „Dziewczyn z Dubaju” wraca z elektryzującą kontynuacją bestsellerowej powieści! Efektem wieloletniego dziennikarskiego śledztwa są nowe, często szokujące historie ekskluzywnych polskich prostytutek, które brały udział w zagranicznych seks-wyjazdach. Ich klientami byli królowie, syn dyktatora, a przede wszystkim książę jednego z krajów Północnej Afryki. W ciągu jedenastu lat przez jego sypialnię przewinęło się … kilkaset polskich prostytutek.
Kim są te dziewczyny? Wiele z nich doskonale znamy – z telewizji, kolorowych magazynów oraz social mediów. Jest wśród nich dziennikarka, dziewczyna popularnego piłkarza, partnerka polityka oraz legendy rocka.
Tym razem autor książki podąża tropem wątków porzuconych przez prokurator prowadzącą słynne już śledztwo w sprawie „dziewczyn z Dubaju”. Trafia m. in na trop największego haremu z polskimi prostytutkami, który zorganizował arabski książę. Zabiera nas do jego pałacu i innych posiadłości, w których za ogromne pieniądze organizował seks-uciechy. Ujawnia także rolę, jaką prostytutki odegrały w słynnej aferze podsłuchowej, która przed laty doprowadziła do trzęsienia na polskiej scenie politycznej. Ta książka naprawdę może doprowadzić do międzynarodowego skandalu!
Już nie tak ciekawa jak pierwsza, ale pokazuje, jak świetnie proceder rozwijał się po pierwszych sprawach kryminalnych. Jedna sutenerka znika, druga zajmuje jej miejsce. Bardzo dziwny to świat. Jedne dziewczyny jeżdżą z pełną świadomością - i te zostawiłabym w spokoju, bo jak mają chęć zarabiać własnym ciałem, to nie ma sensu ich szykanować, czy oskarżać o dwulicowość. Nie musiałyby ukrywać swojej przeszłości, jeśli seks praca byłaby by w pełni zalegalizowana, opodatkowana i zaakceptowana przez społeczeństwo. Gorzej z tymi, które były oszukiwane, którym wmawiano, że jedną w innym celu. To są sytuacje tragiczne i za to powinno się siedzieć w więzieniu. Cały proceder sutenerstwa, z wiecznym oszukiwaniem i narażaniem osób na niebezpieczny seks, to tragedia. W ogóle seks praca to bardzo trudny temat, ale dobrze, że pokazuje się tutaj jej różne twarze. Osoby, które są w dobrej sytuacji i jadą zarabiać, bo są chciwe, osoby zdesperowane, wykorzystane. Wydaje mi się jednak, że autor oddaje głos osobom zaangażowanym i warto ich opowieści wysłuchać. Całe jednak książka ma trochę zbyt mocno charakter plotkarski, mimo, że jest reportażem, który kosztował autora ogrom pracy. Doceniam, choć chciałabym zobaczyć nieco głębsze pytania, dyskusje dotyczące etyki tej pracy. Wiem jednak, że autor stara się też nieco zniechęcić do wyboru tej drogi, bo wie, że wiele osób może kolejny tom znów potraktować jako reklamę (tak zresztą mówił o filmie Sadowskiej). Pewnie dlatego stara się być oceniający i pesymistyczny, bo to wciąż praca zbyt ryzykowna fizycznie i psychicznie, by można ją traktować jak każdy inny zawód. Zwłaszcza w takiej wersji jak tu opisana.
Nie jest to temat, który mnie interesuje ale postanowiłem doczytać po obejrzeniu wywiadu z facetem obsługującym Macierewicza. Cóż, tyle mi wystarczy...