Mistrzowsko skonstruowana sensacyjno-obyczajowa saga i thriller polityczny w jednym.
Jest rok 2000. W tajemniczych okolicznościach ginie Klaus, który niemal dwadzieścia lat wcześniej nadzorował budowę pewnego tunelu. Czy ma to coś wspólnego z ucieczką Franza, który w 1981 roku przedostał się tym 148-metrowym tunelem z Berlina Wschodniego do Zachodniego? Jaki związek mają z tym Victoria, która uciekła w bagażniku ze Wschodu na Zachód, i Magda, Polka, która wyjechała na stypendium do NRD i na swoje nieszczęście zakochała się we Franzu?
Fascynująca opowieść o życiu, miłości i wielkiej historii w tle, mającej wpływ na losy trzech pokoleń bohaterów.
Poetka, pisarka i tłumaczka, założycielka polsko-niemieckiego czasopisma literackiego „Squaws”. Absolwentka polonistyki i pedagogiki na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie.
To moja pierwsza ksiazka pani M. Parys i wiem, ze nie ostatnia. "Tunel" to powiesc sensacyjno-obyczajowa, choc ciezko mi ja zaszufladkowac. Lata osiemdziesiate XX wieku i Berlin- miasto podzielone, a w tle ucieczka tunelem z Berlina Wschodniego do Berlina Zachodniego. Dwoch braci, Roman, ktory bierze udzial w przygotowaniu drogi ucieczki dla brata Franza, ktory mieszka w Berlinie Wschodnim. Kazdy z bohaterow zna tylko fragment histori tunelu. Po latach jeden z bohaterow, Peter, postanawia poznac cala historie Tunelu, odkrywajac zaskakujaca prawde na temat tego, co sie wydarzylo. Wydarzenia pokazane sa z perspektywy kilku osob, ktorych losy splatane sa ze soba w zaskakujacy sposob tworzac niesamowita historie.
Niezwykle wciagajaca opowiesc, ktora goraco polecam.
A very interesting book! It's actually so fast-paced that you'd forget things if u put d book down in between. :) definitely a book meant to be made into a movie..
Polecam, gorąco polecam jeśli lubicie takie klimaty. Magikowi też bym dała pięć gwiazdek zapewne, gdybym tylko nie czytała go z przerwami. Czekam z niecierpliwością na kolejną książkę Magdy Parys.
"Tunel" (Agora 2020) Magdaleny Parys to pierwsza część Trylogii Berlińskiej. Pierwsze wydanie to rok 2011, w międzyczasie ukazały się dwa kolejne tytuły cyklu, "Magik" i "Książę". Jeśli ktoś o autorce nie słyszał, informuję, że Magdalena Parys to polska pisarka urodzona w Gdańsku, mieszkająca w Berlinie Zachodnim. W Niemczech znalazła się, kiedy miała trzynaście lat. Echa doświadczeń, które były jej udziałem, widać w "Tunelu", ale o tym za chwilę. Najpierw jednak bez krygowania się napiszę, że od powieści nie mogłam się oderwać. Czytałam ją w tym około świątecznym czasie, kiedy świat nieco zwalnia, czyli między Świętami a Nowym Rokiem. I takiej właśnie pozycji, dla której zarywa się noc, było mi trzeba. Ale "Tunel" jest czymś znacznie więcej niż książką sensacyjną. Bo atrakcyjna dla czytelnika rama skrywa istotne treści. Na pewno sięgnę po kolejne tomy berlińskiego cyklu. Zasadnicza akcja to rok 2010, ale razem z bohaterami wędrujemy w przeszłość - druga wojna, zimna wojna, podział Berlina, lata osiemdziesiąte, wreszcie zjednoczenie Niemiec. Chociaż większość wydarzeń rozgrywa się w obu częściach Berlina, to trafiamy też do wojennego Gdańska i w inne miejsca. Sensacyjna intryga osnuta jest wokół wydarzeń z lat osiemdziesiątych, kiedy Roman, mieszkający razem z matką w Berlinie Zachodnim, organizuje ucieczkę swojego brata, który z ojcem został we wschodniej części miasta. Postanawia wybudować tunel. Nie on pierwszy. Szybko orientuje się, że przedsięwzięcie przerasta jego siły, dlatego w intrygę wciąga przyjaciół i przede wszystkim specjalistów od takiej roboty, którzy nie pierwszy raz angażują się w pomoc w ucieczce. Sprawa komplikuje się, na jaw wychodzą nowe, zaskakujące, fakty, niemal każdy tu coś ukrywa. Jeden z uczestników tamtych wydarzeń po latach postanawia wyjaśnić tajemnice tamtej akcji, które nie dają mu spokoju. I tak krok po kroku czytelnik dzięki jego śledztwu dowiaduje się coraz więcej. Książka Magdaleny Parys ma wiele zalet, minusów nie dostrzegam, no może poza jednym drobnym, na którym tu skupiać się nawet nie będę. Co sprawia, że po "Tunel" warto sięgnąć? Skoro to powieść włożona w konwencję sensacyjną nie bez znaczenia jest intryga - fascynująca, bardzo skomplikowana, a jednak klarownie prowadzona. Autorka nie raz wodzi czytelnika za nos, myli tropy, w pewnym momencie miałam nawet wrażenie, że coś się nie zgadza, że może coś przeoczyła albo ja źle zapamiętałam, ale nie, tak właśnie miało być, wszystko logicznie zostaje wyjaśnione. Powoli puzzle wskakują na swoje miejsce, a kropkę nad i stanowi epilog. Kolejna zaleta - bohaterowie. Jest ich kilku, dwa pokolenia - jedni pamiętają czasy wojny, inni urodzili się później, w latach czterdziestych albo pięćdziesiątych zeszłego wieku. Poznajemy relacje między nimi i ich, często bardzo skomplikowane, losy, ale przede wszystkim wszyscy zostali znakomicie sportretowani. To ludzie z krwi i kości, kochający, nienawidzący, oddani innym, czasem śmieszni, mający rozmaite słabości. Nie ma wśród nich herosów bez skazy, niestety znajdą się szuje, które trudno polubić. Wydarzenia sprzed lat poznajemy z perspektywy każdego z nich, co jest oczywiście dodatkową zaletą powieści. Każda kolejna historia to cegiełka, która pozwala inaczej spojrzeć na relacje między nimi i zdarzenia, w które byli zamieszani. Wreszcie rzecz najważniejsza - powieść Magdaleny Parys to nie jest tylko książka sensacyjna. "Tunel" porusza wiele problemów i wątków historycznych. Jest to opowieść o pękniętym mieście i rozdzielonych rodzinach. Jednym się udało i żyli w Berlinie Zachodnim, inni musieli się jakoś urządzić po wschodniej stronie. Ale zachodnia część też nie od razu była rajem. Magdalena Parys sięga do czasów blokady, kiedy wydawało się, że mieszkańcom grozi głód. Najważniejszym problemem, jaki porusza, wydają mi się zaszłości historyczne. Cień Trzeciej Rzeszy i drugiej wojny rozpościera się nad bohaterami, a szerzej nad niemieckim społeczeństwem. Autorka pokazuje uwikłania bohaterów w nazistowską ideologię. Zastanawia się, czy możliwe jest zbudowanie nowego państwa i nowego społeczeństwa na gruzach potwornej przeszłości bez ubrudzenia się. Okazuje się, że żadna strona, ani umowna Zachodnia, ani umowna Wschodnia, nie wychodzi z tego bez szwanku. Bo często nie da się zupełnie odciąć od przeszłości, no bo ktoś ten nowy świat musi nawet nie tyle budować, ile obsługiwać, a czasem jest też pokusa, aby iść na skróty i z haniebnej przeszłości po prostu korzystać. I znowu dotyczy to obu stron. Konkluzja jest może nie nowa, ale zawsze warto o niej pamiętać. Niestety przykra - wszystko sprowadza się do brudnej, cynicznej polityki, w której szlachetne ideały są jedynie zasłoną dymną dla mas. Na koniec dodam jeszcze, że mnie zainteresował wątek dramatycznej ucieczki z Gdańska zdobywanego przez Armię Czerwoną, no i bogate tło obyczajowe. Kto ma ochotę na niebłahą powieść, którą znakomicie się czyta, niech koniecznie po "Tunel" sięgnie. 9
Przyznaję, że dopiero premiera najnowszej powieści Magdaleny Parys zainspirowała mnie do tego by zapoznać się z jej twórczością. I dobrze, że otrzymałam takiego motywacyjnego kopniaka, bo „Tunel” bez wątpienia jest historią, na którą warto zwrócić uwagę. Tłem opowieści staje się budowa tytułowego tunelu, który miał połączyć Berlin Wschodni z Zachodnim, ale tak naprawdę Magdalena Parys snuje dużo więcej wątków, kolejno oddając głos poszczególnym bohaterom. Podoba mi się konstrukcja całej powieści - fakt, że perspektywy poszczególnych postaci pomagają nam zrozumieć całą skomplikowaną historią i przybliżają jej kolejne warstwy; i jestem zaintrygowana by dalej zgłębić twórczość autorki. Ale muszę przyznać, że w pewnym momencie natłok nazwisk i konieczność przypominania sobie pewnych powiązań nieco mnie przytłoczył.
Bardzo dobrze się czyta, ale faktycznie trochę za mocno "pokręcone" te układy i układziki:) Brak mi po lekturze jasnej informacji, co się stało z notatnikami, które miała Magdalena, gdzie trafiły z jej rąk (chyba, że nie "złapałam" tej inf.). Mam poczucie, jakby brakowało mi konkretnego rozwiązania zagadki i jasnej odpowiedzi na niektóre pytania. Poza tym świetna lektura. Dziś zaczynam "Magika":)
Really corny 90's cop action thriller. Do not spend a lot of time or money on this. It's the book form of the most generic action movie you can think of. The main character just way too good and a lot through telling. There is a whole spy subplot that is completely pointless for page count I can only imagine. Lot of unneeded hatred of news reporters in the narration. It comes out of nowhere, they do not affect the plot in any way, seems like projection.
Sehr interessant durch die verschiedenen Erzählungen der Figuren und wie sie miteinander verbunden sind sowie die unterschiedlichen Zeiten und Orte an denen Handlungen spielen.
Edition Agullo : quand sert le bandeau. Oui, je sais, elle est facile, celle-là. Mais c’est une maison d’édition qui propose des romans atypiques, très ancrés, et passionnant.
Certes, on sent que ce roman est un premier roman (quelques fautes de syntaxes, qui est le personnage John ?, quelques personnages ont le même prénom, ce qui embrouille parfois le lecteur), mais j’ai aimé l’histoire complexe racontée.
Ce roman choral nous raconte comment une bande d’amis creuse un tunnel de Berlin-ouest à Berlin-est pour permettre au frère de Klaus de rejoindre la partie occidentale de la ville.
Nous écoutons ainsi différents protagonistes qui ont contribué à l’opération à risque, jusqu’au dénouement final insoupçonnable.
J’ai aimé que chacun raconte ce qu’il savait, et pourquoi, des années plus tard, Klaus a été assassiné.
J’ai aimé sentir la tension qui régnait à chaque passage de frontière entre l’ouest et l’est.
J’ai aimé découvrir pourquoi une telle entreprise avait été aussi facile pour ses acteurs.
En conclusion : pour vivre bien, vivons cacher.
L’image que je retiendrai :
Celle des sacs utilisés pour évacuer la terre et qui n’étaient pas fabriqués et fournis par une entreprise de Düsseldorf.
Zentrales Thema des Romans ist der Bau eines Fluchttunnels zwischen Ost- und Westberlin. Erzählt werden dabei die Lebensgeschichten unterschiedlicher Personen aus deren eigener Sicht, teilweise von ihrer Kindheit bis in die heutige Zeit. Auch wenn "Der Tunnel" mit einem Toten beginnt, ist die Einordnung als Kriminalroman irreführend, denn es gibt keinerlei Ermittlung oder genretypische Auflösung, sondern nur Protokolle mit den Akteuren, die eine Ahnung vermitteln von dem, was passiert sein könnte. Das enge Geflecht aus Figuren und Handlungsebenen ist großartig und frustrierend zugleich. Einerseits habe ich großen Respekt für eine so aufwändig konstruierte Geschichte mit ihren vielen Facetten und Sichtweisen. Selbst sprachliche Mittel oder Streichungen wurden eingesetzt, um den Blickwinkel von einzelnen Personen zu unterstreichen. Andererseits blieben für mich einige Zusammenhänge auf der Strecke, und am Ende stehen für mich immer noch Fragezeichen im Raum.
Spory zawód. Aż trudno uwierzyć, że mając do dyspozycji Berlin, mur, agentów Stasi i całkiem niezły pomysł na intrygę, udało się z tego upichcić jedynie nudną jak flaki z olejem, pogmatwaną jak brazylijska telenowela i opowiedzianą za pomocą niekończących się, przyprawiających o ziewanie retrospekcji, rodzinną historię bez żadnej pointy.
Thriller - NYPD Capt Jacob Malloy, ex-Navy SEAL now with the FBI Joint Task Force, seeks to stop a group of ex-East German Stasi agents who are engaged in extortion backed up by a series of bombings which is to culminate in destroying the Lincoln Tunnel
Todella töksähtelevää kerrontaa. Langanohutta henkilökuvausta. Lattea juoni. Huono kirja. Sinettinä kirjan viimeiset viisi sivua ihan turhaa jaarittelua. Skippasin.