Kiedy Julię niespodziewanie porzuca mąż, wydaje się, że nic dobrego już jej w życiu nie czeka. Jednak coś się kończy zazwyczaj po to, aby mogło się zacząć coś nowego. Być może to czas, aby zadbać wreszcie o siebie, aby spełnić swoje marzenia. Tymczasem Julia od wielu lat ma jedno marzenie.
JEDNO, ALE ZA TO WIELKIE – ZAMIESZKAĆ W SŁONECZNEJ TOSKANII.
Gdy mija pierwszy szok, kobieta wyjeżdża jako pielęgniarka do pracy do Włoch… tam na jej drodze pojawiają się nowi mężczyźni, którzy mogą odmienić jej życie. Wzruszająca opowieść, której akcja dzieje się w pięknej toskańskiej scenerii i miasteczkach niekoniecznie znanych z popularnych przewodników. Do tego wszystkiego zapachy kuchni włoskiej kuszące bezustannie i historia wielkiej miłości. Bo bez miłości nic przecież nie ma sensu...
Julia tkwi w toksycznym małżeństwie, zniewolona przez męża, który na dodatek ją zdradza i pewnego dnia porzuca dla młodszej kobiety. Zamiast jednak poddać się rozpaczy, Julia postanawia spełnić swoje marzenie: zamieszkać w Toskanii. A że jest pielęgniarką, szybko robi odpowiednie kursy, uczy się języka i wyjeżdża, najpierw do Rzymu, a potem także do Toskanii. Bella Italia, Rzym, piękna toskańska sceneria, malownicze miasteczka niekoniecznie znane z popularnych przewodników – czytałam tę książkę z ołówkiem w ręku i mapą Google, zaznaczając miejsca, które chcę odwiedzić w lecie. A te zapachy, te smaki kuchni włoskiej! Nieustannie byłam głodna! No i miłość, dużo miłości... Na życiowej drodze Julii pojawiają się różni mężczyźni, a każdy obiecuje coś innego, każdy ma inny bagaż doświadczeń. Któremu z nich Julia odda swoje serce? Wojtkowi, Marco czy może Massimo?
Jeśli poszukujecie lekkiej wakacyjnej książki – nie wahajcie się. Na pewno się Wam spodoba, chociaż Julia momentami jest strasznie irytująca w swoim niezdecydowaniu i skakaniu z kwiatka na kwiatek. Idealna książka na letnie popołudnie oraz dla osób, które planują wyjazd do słonecznej Italii.