Ciężko ocenić tę książkę. Na pewno nie wytrzymała próby czasu i czytanie teraz o sporach politycznych z 2005 roku to abstrakcja (jakaś Anna Jarucka? Tusk startował na prezydenta? Lepper w rządzie? Jakie to ma znaczenie?). Niestety, komentarze nt. sporów PO-PiS zajmują sporo miejsca. Jak się ktoś uprze to pewnie wyciągnie z tego bardziej ogólne wnioski ale nic odkrywczego to nie będzie.
Wiele wpisów jest poświęconych mediom, dziennikarstwu i dziennikarzom. Nie wiem i nie chce mi się sprawdzać czy upadek prasy papierowej dopiero się zaczynał czy już rozpędzał (pod koniec jest mowa o wprowadzaniu nowego dziennika przez Agorę więc chyba jeszcze wiązali jakieś nadzieje z papierem). Również nic czego byśmy nie wiedzieli - media kłamią i manipulują, wielu dziennikarze to hieny i zamiast podnosić to obniżają standardy życia społecznego itd.
Do tego trochę wpisów "byliśmy na kolacji u X, widzieliśmy się z Y.". No i wszyscy dookoła umierają.
W jednym zdaniu - dla wielbicieli gatunku i miłośników autora. Swój egzemplarz oddam pierwszemu chętnemu.