Starsza aspirant Lidia Czubajko nie żyje! Tajemnicę jej śmierci próbuje rozwikłać Andrzej, były podwładny denatki oraz Bartek, jej narzeczony. Wspólnie ruszają do miejscowości Otchłaniec, gdzie znaleziono zwłoki policjantki. Razem z nimi wyrusza matka Andrzeja, jego narzeczona Sabina i gadająca papuga Pinda.
Ekipa zostaje ulokowana w zoologicznym biurze matrymonialnym o wdzięcznej nazwie Amorex. Gadający znajduje sobie kolejną ofiarę – tym razem zamierza pastwić się nad przydzielonym do sprawy policjantem, Żelisławem. Tymczasem mieszkańcy Otchłańca wykazują niezdrowe zainteresowanie miejscem, w którym znaleziono zwłoki – wierzą, że w pobliskim szybie pokopalnym zamieszkał diabeł…
Po co Lidia Czubajko przyjechała do Otchłańca? Komu zależało na jej śmierci? I kto w końcu odważył się zabić osobliwą policjantkę?
Czy to była dobra książka? Absolutnie nie. Czy zabrało mi to jakąkolwiek zabawę i nie wciągnęło tak, że przeczytałam to raptem w jedno popołudnie? Też nie haha 😃. Patrząc subiektywnie to ten tom dla mnie jest nasłabszy. Nie ma tutaj jako tako żadnej fabuły (1 tom konkurs powieściopisarski, stary dworek, trupy, rogacz; tom 2 kosmici, romanse, śledztwo, podchody Mirelki/Mietki - sztos;). Właściwe ciągnięmy tylko wątki z drugiego tomu i bawimy się w śledztwo na wesoło. Po zakończeniu widzę, że pani Iwonka chce coś działać dalej z tą serią. Natomiast dla mnie jak pierwszy tom był mega, drugi super, tak trzeci to już takie byle co. Ale pani Iwonka ma jeszcze dużo fajnych książek, po które z chęcią kiedyś sięgne.
Znana z poprzednich części ekipa z Głuszyna wybiera się do Otchłańca, gdzie zginęła Lidia Czubajko. Wśród zebranych nie brakuje oczywiście papugi Pindy, która w "Tangu z rożnem" zawrze nowe, intrygujące znajomości i która nadal posługuje się jednym słowem w wielu intonacjach. Jeśli chodzi o śledztwo to mamy duży krąg podejrzanych, gdyż denatka narobiła sobie wrogów w Głuszynie, a wśród nich są także osoby szukające sprawcy. Na ręce będzie im patrzeć policjant z Warszawy... W książce jak zwykle nie brakuje wyjątkowego poczucia humoru autorki, zabawnych sytuacji i scen. Czasami wydają się być one mocno przesadzone, ale to chyba specyficzne dla komedii kryminalnych, nie możemy tu wszystkiego brać na serio. Pinda znowu robi tu świetna robotę, jest jedyna i niepowtarzalna, i nawet przepiękny paw nie zabierze jej stanowiska. Myślę, że nie tylko ja spędziłam z tą książką miły czas. Tym którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z serią z papugą polecam zacząć od pierwszej części co by uniknąć spojlerów i pogubienia w akcji.
Papuga która docenia fakt posiadania wrogów? Jest. Czy jest to absurdalne? Oczywiście. Czy wzbudza to salwy śmiechu? Absolutnie tak! I ja chce więcej. Tym razem akcja przenosi się do Otchłańca, który skrywa w sobie mroczą i tajemniczą wiejską legendę. Ponad to poznajemy nowych towarzyszy znanej już ekipy oraz dowiadujemy się co może zdziałać zwykła kuchenka mikrofalowa. Mam nadzieję, że autorka będzie kontynuować papugowe perypetie, ponieważ bawię się przecudownie.