Nobilitacja, ślub z Janką, stracenie Samuela Zborowskiego - Kacper Ryx może wreszcie odetchnąć i cieszyć się życiem. Nic bardziej mylnego. Przeszłość powraca w najmniej oczekiwanym momencie. Ryx musi po raz kolejny użyć swych inwestygatorskich talentów, by udaremnić spisek różokrzyżowców, odnaleźć księgę mistrza Twardowskiego, ocalić rodzinę i uniknąć śmierci.
Ślązak od ponad ćwierćwiecza zadomowiony w Krakowie, niezmiennie od lat zakochany w górach, żonie i dwóch dorosłych już córkach. Autor powieści, książek popularnonaukowych i zwariowanych historii dla dzieci (m.in. Kazimierz Wielki, Krew Inków, Tropem smoka, Bardzo bzdurne bajdurki). Z wykształcenia jest etnografem, z zamiłowania historykiem i amerykanistą. O swoich fascynacjach potrafi snuć porywające opowieści, w sugestywny sposób rekonstruując realia oraz atmosferę epok i światów, które odeszły w mroki historii.
Ostatni tom przygód Kacpra Ryxa od samego początku pozostawia po sobie wydźwięk, że autor już więcej nic o tym bohaterze nie napisze. Szkoda, ale z drugiej strony z każdym tomem bohater jest coraz starszy i traci odrobinę tego charakterystycznego pazura.
Ogólnie sytuacja naszego bohatera w ostatnim tomie wydaje się z pozoru ustabilizowana, ale jakby głębiej pogrzebać to nie jest tak do końca. Mężczyzna ustatkował się w życiu prywatnym, ale pomiędzy nim, a ukochaną narodziła się stagnacja. Kacper porzucił inwestygację i skręcił w stronę praktyk lekarskich. Jednak jego przeszłość nie pozwoli innym, by zapomnieli jaki kiedyś był dobry w rozwiązywaniu zagadek detektywistycznych. Przez splot różnych okoliczności zostaje zmuszony, by odgrzebać swoje dawne talenty. Wróg nigdy nie śpi.
Mimo, że ten tom nie jest w wydźwięku tak optymistyczny jak chciałam, żeby był to uważam, że było to solidne domknięcie serii. Jak zawsze dzieje się bardzo dużo. Na tronie zasiada Zygmunt III Waza i oczywiście jest ryzyko, że ktoś chce, by szybko rozstał się z tym tronem. Pojawiają się spiski, ryzyko utraty rodziny, tajemnice, zagadki, a wróg tak jak już wspomniałam nie śpi i dybie nawet na podstarzałego Ryxa. Wszystko to okraszone jest solidną warstwą historyczną, która świetnie oddaje klimat tamtych czasów.
Podsumowując - solidna seria. Wiadomo, że nie jest idealna, a niektóre rozwiązania fabularne mogą nie przypaść do gustu, ale ogólnie autor przez wszystkie tomy trzyma bardzo równy poziom. Bawiłam się świetnie, odświeżyło mi to spojrzenie na Kraków i pozostaje mi tylko polecać te książki. Cieszę się, że udało mi się domknąć kolejną serię.
Ostatni tom przygód Kacpra Ryx vel Turopońskiego czyta sie równie znakomicie jak poprzednie Z żalem że cos się skończyło,zamknęłam ostatnią książke cyklu Swietnie oddany klimat średniowiecznego Krakowa W prostej formie przedstawiona historia czasów Wazy Ja zwykle całość obfituje w zagadki,pojedynki i niezliczone przygody Do tego cała plejada znanych postaci jak choćby hetman Zamojski czy wspomniany wyżej Król Waza Ide poszukać innych książek pana Wollnego